Do wstrząsu doszło 665 metrów pod powierzchnią ziemi. W rejonie objętym zagrożeniem pracowało 15 osób. 11 z nich udało się bezpiecznie wycofać. W kopalni trwa akcja ratunkowa.
– Nadal trwa akcja ratunkowa. Cztery osoby wciąż są poszukiwane – przekazała rzeczniczka Polskiej Grupy Górniczej Aleksandra Siembiga na antenie Polsat News.
Zakład Mysłowice-Wesoła jest jednym z największych w Polsce i Europie, gdzie wydobywa się węgiel kamienny. Należy on do Polskiej Grupy Górniczej.
Mysłowice-Wesoła. Nie pierwszy wstrząs w kopalni
W kopalni Mysłowice-Wesoła wcześniej do wstrząsu doszło 17 kwietnia. Dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego przekazał wówczas w rozmowie z Interią, że w kopalni doszło do wstrząsu o godz. 20.35.
Do silnego wstrząsu doszło na poziomie 665 metrów, w rejonie pochylni pierwszej zachodniej.
Po północy pojawiła się informacja o śmierci jednego z górników. Zmarły pracownik miał 43 lata, w kopalni pracował od 14 lat. Jego zgon stwierdził sprowadzony na miejsce lekarz.
W strefie zagrożenia przebywało 14 osób. Polska Grupa Górnicza informowała, że w wypadku zostało poszkodowanych dziewięciu pracowników. Górnicy zostali przetransportowani do szpitali.
Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage – polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!


