– Znosiłem trzy pary butów, zużyłem dwa garnitury, poświęciłem prawie rok swojego życia. Rok nieobecności w moim domu po to, żeby w Polsce wreszcie coś się zmieniło – tak swoją wielomiesięczną kampanię Sławomir Mentzen streścił podczas debaty w Telewizji Polskiej. Wyliczał też, że w całym kraju miał blisko 340 spotkań z wyborcami, co bez wątpienia jest rekordem wśród kandydatów.

Wyniki badania exit poll, choć niższe niż w sondażach przed wyborami, wywołały w sztabie Sławomira Mentzena okrzyki radości. Kandydat Konfederacji uzyskał (…) procent głosów. Daje mu to trzecie miejsce ze sporą stratą do drugiego Karola Nawrockiego, który zdobył (…) procent głosów, i zwycięzcy pierwszej tury Rafała Trzaskowskiego, na którego głos oddało (…) respondentów. Tuż za podium znalazł się Szymon Hołownia, zdobywając (…) procent poparcia.

Pomimo tak intensywnej kampanii, wyniki badania exit poll nie wywołały w sztabie Sławomira Mentzena okrzyków radości. Potwierdził się czarniejszy scenariusz, w którym kandydat Konfederacji uzyskał (…) procent głosów. Daje mu to trzecie miejsce ze sporą stratą do drugiego Karola Nawrockiego, który zdobył (…) procent głosów, i zwycięzcy pierwszej tury Rafała Trzaskowskiego, na którego głos oddało (…) respondentów. Tuż za podium znalazł się Szymon Hołownia, zdobywając (…) procent poparcia.

– Oczywiście, był apetyt na więcej, ale to i tak jest ogromny sukces. Stabilny trzeci wynik to bardzo przyszłościowa kwestia – mówi w rozmowie z „Wprost” poseł Konfederacji Witold Tumanowicz. – Gra toczy się też o wyborców, którzy potem – mam nadzieję – będą z nami w wyborach parlamentarnych – dodaje.

Sondażowe tąpnięcie Sławomira Mentzena

Jeszcze w marcu sondaże dawały Sławomirowi Mentzenowi nadzieję, że może pokonać Karola Nawrockiego i wejść do drugiej tury wyborów prezydenckich. Kandydat Konfederacji z tygodnia na tydzień zyskiwał poparcie, które zaczęło zbliżać się do granicy 20 procent, deptał po piętach kandydatowi popieranemu przez PiS, a w niektórych sondażach nawet go wyprzedzał. Daleko w tyle zostawiał Szymona Hołownię i pozostałych kandydatów.

Dobra passa jednak minęła, a im bliżej było do wyborów, tym gorzej Mentzen wypadał w sondażach.

Na dwa dni przed wyborami w badaniu IBRiS dla Polsat News cieszył się poparciem 10,8 procent wyborców, odnotowując największy spadek w porównaniu do poprzedniego badania. Z kolei najwięcej zyskał jego konkurent z tego samego obozu politycznego, Grzegorz Braun. Zbliżone poparcie, na poziomie 10,5 procent, Mentzen uzyskał w piątkowym sondażu Opinia24 dla RMF FM. Nieco więcej, bo 11,7 procent, dawało mu badanie przeprowadzone dla Wirtualnej Polski przez United Surveys.

– Wydaje mi się, że sondaże były napompowane. Bardziej wierzyłem w sondaże mówiące o silnych kilkunastu procentach niż dwudziestu – przyznaje poseł Tumanowicz.

Mentzen dystansował się od sondażowych wyników

Choć w każdym badaniu przed wyborami Mentzen notował spadki, to wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w rozmowie z „Wprost” tuż przed wyborami przyznawał, że wierzył w sukces Sławomira Mentzena i przekonywał, że sondażowe wahania mieszczą się w granicach błędu statystycznego. Również sam Mentzen dystansował się od wyników sondaży, a na antenie Radia Zet twierdził, że to „bardzo tania metoda wpłynięcia na rzeczywistość”.

– Pytanie, czy ja miałem 20 i czy teraz mam 10 [procent poparcia – przyp.red.]. Od dłuższego czasu mówiłem, że moje wyniki sondażowe są zawyżane, a potem będą zaniżane – przyznawał Mentzen. – Sondaże służą również do tego, żeby wpływać na nastroje, na emocje wyborców, żeby oddziaływać w jakiś sposób na rzeczywistość. Z resztą widać bardzo często, że wyniki sondażowe mocno odbiegają od wyników realnych, nie tylko w Polsce – zauważał.

Jakie błędy popełnił Mentzen?

Anonimowo politycy Konfederacji przyznawali, że ich zdaniem spadek poparcia związany jest z wypowiedziami Mentzena na temat płatnych studiów wyższych czy aborcji, ale też z atakiem na Karola Nawrockiego po aferze związanej z kawalerką.

– Uważam, że to jest przypadkowa korelacja. Nie da się walczyć o wyborców innego kandydata chwaląc go. Oczywistym jest fakt, że podczas kampanii wyborczej się rywalizuje. To, że odnajdujemy większe zagrożenie w Rafale Trzaskowskim, czego nie ukrywamy, nie oznacza, że będziemy łagodnie obchodzić się z pozostałymi konkurentami – mówi nam jednak poseł Tumanowicz.

– Moim zdaniem szanse (na drugą turę – przyp. red.) przekreśliło to, że sztab Rafała Trzaskowskiego, ogłaszając debatę w Końskich, tak naprawdę naznaczył swojego rywala w drugiej turze. Wcześniej to nie było tak widoczne – ocenia poseł Konfederacji. – Kluczowym problemem było to, że wróciliśmy do starej polaryzacji – podsumowuje.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version