-
Niewielkie zwierzę Urokodia aequalis stanowi klucz do poznania ewolucji pająków i ich szczękoczułków.
-
Badania tomograficzne wykazały, że wyrostki na głowie urokodii są przodkiem szczękoczułków służących pająkom do zdobywania pokarmu.
-
Urokodia zachowała skrzela liściaste oraz wyrostki przypominające szczypce, będące etapem pośrednim w ewolucji szczękoczułków.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wyjście wodnych stawonogów na ląd wciąż stanowi dla nas pewną zagadkę. Dzisiejsze stawonogi, a zatem także pajęczaki, wywodzą się od morskich przodków i dotąd zakładaliśmy, że wszystkie dzisiejsze formy stawonogów, np. owady, pajęczaki, skorupiaki, wije i inne, wyewoluowały już po tej przełomowej ewolucyjnie decyzji. Już na lądzie. Jak jednak informowaliśmy w Zielonej Interii, pogląd na ewolucję i pochodzenie pająków się zmienił.
Kluczem do zrozumienia jej są szczękoczułkowce, do których zaliczano wymarłe już dzisiaj wielkoraki – podobne do skorupiaków wielkie drapieżniki morskie tamtej epoki, uważane za tyranozaurów mórz paleozoiku. To te istoty dokonały wyjścia na ląd w erze paleozoicznej, co zapoczątkowało rozwój pajęczaków jako zwierząt lądowych. To gong na powstanie pająków, kleszczy, roztoczy, skorpionów i innych. Zdaniem naukowców z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie oraz Uniwersytetu w Wisconsin w Stanach Zjednoczonych nie była jednak punktowym wydarzeniem, które wydarzyło się w jednym miejscu o jednej porze jako przełom. Mieliśmy wiele wiele takich momentów, a rozmaite grupy pajęczaków znalazły się na lądzie w różnym czasie.
Urokodia aequalis ro nieduże zwierzę pochodzące z łupków datowanych na epokę kambru. To ponad 500 mln lat temu. Składała się z głowy i tarczy ogonowej, ale to co do tej pory uważano za krótkie czułki znajdujące się na głowie teraz okazuje się czymś zupełnie innym.
Tak zaczęły powstawać kły czyli szczękoczułki pająków
Jak czytamy w „Nature”, nowe badania nad urokodią rzuca nowe światło na pochodzenie szczękoczułkowców i ewolucję ich szczękoczułków służących dzisiejszym pająkom do chwytania i zdobywania pokarmu. Zwierzę odnalezione w Chengjiang w Chinach zachowało najstarsze znane ślady szczękoczułek.
Mówimy o maleńkim zwierzęciu żyjącym w pradawnym morzu kambryjskim, podczas wielkiej kambryjskiej eksplozji życia. „Urokodia aequalis była częścią ekosystemu obejmującego ponad 200 różnych gatunków zwierząt żyjących w morzach ponad 500 milionów lat temu” – opisuje to profesor Mark Williams z Uniwersytetu w Leicester. To on dokonał badania za pomocą tomografii komputerowej, która ujawniła nieznaną dotąd budowę wewnętrzną tego stworzenia, włącznie z zachowanymi przez 500 milionów lat fragmentami miękkich tkanek morskiej istoty z kambru.

Otóż urokodia zachowała ślady skrzeli liściastych służących do oddychania pod wodą i przypominających te, którymi posługują się dzisiejsze skrzypłocze – prehistoryczne zwierzęta morskie, których rodowód sięga epoki syluru przed ponad 400 milionami lat. Na głowie zaś znalazły się wyrostki, które dotąd brano za rodzaj czułków. To jednak nie one, To podobne do szczypiec wyrostki stanowiące pomost między segmentami dawnych ciał przodków szczękoczułkowców a prawdziwymi szczękoczułkami. Tak się one zaczęły, by ostatecznie doprowadzić do powstania tego, co dzisiaj widzimy u pająków czy skorpionów. U wcześniejszych gatunków przodków obecnych pajęczaków te wyrostki miały wiele segmentów, natomiast u urokodii aparat gębowy zaczął przypominać szczypce.


