-
Torebka wykonana z kolagenu tyranozaura została zaprezentowana w muzeum sztuki w Amsterdamie i trafi na aukcję po 11 maja z ceną wywoławczą pół miliona dolarów.
-
Kolagen uzyskano ze skamielin tyranozaura, a następnie wszczepiono go do komórek zwierzęcia, aby uzyskać tkanki skóry, przy czym dokładny gatunek zwierzęcia nie został ujawniony.
-
Rozwiązanie budzi kontrowersje wśród naukowców, którzy podkreślają, że uzyskany kolagen nie prowadzi do odtworzenia rzeczywistego białka dinozaura, a źródło kolagenu z kości różni się od skóry.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Gdyby ta informacja ukazała się w ostatnią środę 1 kwietnia, idealnie pasowałaby do primaaprilisowego żartu. Ukazała się jednak później i żartem nie jest. Już w lutym zeszłego roku informowaliśmy w Zielonej Interii o absolutnym przełomie, jakim było znalezienie w skamieniałych szczątkach tyranozaura białka kolagenu. Wydawało się to dość dziwne, bo jakim cudem biało nie skamieniało? Fosylizacja to nieuchronny proces, któremu poddawane są szczątki zwierząt pod wpływem czasu i szybkiego odcięcia ciała od powierzchni ziemi, przykrycie go osadem. To wtedy zablokowany zostaje rozkład szczątków organicznych, a przynajmniej szybki rozkład, który uniemożliwiłby przemiany chemiczne w tych szczątkach prowadzące do fosylizacji właśnie. Zatem do zamiany ich w skałę. Dlatego tracimy miękkie części ciała tych zwierząt.
Tymczasem profesor Steve Taylor z Uniwersytetu w Liverpoolu, który dokonał odkrycia kolagenu tyranozaura, ogłosił wyniki badań brytyjskich naukowców zupełnie przełomowych dla badania dawnego życia. Badania te dowodzą ponad wszelką wątpliwość, że w niektórych skamieniałościach obecne są organiczne biocząsteczki, takie jak białka, np. kolagen.
On wykrył kolagen w szczątkach kaczodziobego dinozaura zwanego edmontozaurem, wykopanego w Dakocie Południowej w Stanach Zjednoczonych. Mikroskopia świetlna z polaryzacją krzyżową wykazały obecność kolagenu w tej kości, w tym hydroksyprolinę, unikalny aminokwas wskaźnikowy kolagenu.
I wówczas od razu wróciła sprawa pewnego tyranozaura z 2007 r., u którego odkryto fragmenty kolagenu, ale wówczas doniesienia o tym zostały zmiażdżone przez krytykę jako głupoty. Okazuje się, że niesłusznie.
Świat poznał torebkę z kolagenu tyranozaura
Teraz sprawa zachowanego kolagenu dinozaura wraca w dość osobliwej formie. Naukowcy i projektanci zaprezentowali oto torebkę wykonaną z kolagenu uzyskanego ze skamieniałości tyranozaura rexa z USA. Pokaz miał być nie tylko czystą ciekawostką i sensacją, ale także pokazać jakie możliwości mają prace projektowe nad stworzeniem sztucznej skóry, która może służyć nie tylko do produkcji galanterii, ale i do leczenia ludzi.
Turkusowa torebka została wykonana z kolagenu wydobytego ze skamieniałości wspomnianego tyranozaura, którego lata temu pochopnie zbagatelizowano. Naukowcy wystawili ją w Art Museum w Amsterdamie pod wielkim modelem t-rexa, co robi duże wrażenie.

Za stworzeniem torebki stoi The Organoid Company, zajmująca się inżynierią genetyczną. To ci od stworzenia kawałka mięsa z tkanek mamuta włochatego. Wiemy, że kolagen t-rexa uzyskany ze skamieniałości został wszczepiony do komórek jakiegoś zwierzęcia, aby uzyskać tkanki skóry. Nie podano co to za zwierzę, jest to objęte tajemnicą, ale proces wzbudził dyskusje i kontrowersje ze strony naukowców. Podważają go, twierdząc że nie prowadzi do odtworzenia rzeczywistego białka dinozaura, ale jedynie jego atrapy. Jak jednak czytamy w informacji Agencji Reuters, zajmująca się sprawą Melanie During z Vrije Universiteit w Amsterdamie stwierdziła, że kolagen może przetrwać w kościach dinozaurów jedynie w postaci fragmentarycznych śladów, których nie da się wykorzystać do odtworzenia skóry t-rexa bez podobnego wsparcia komórek innych zwierząt, jak w tym wypadku. Nie da się go po prostu odtworzyć 1:1.
Inni paleontologowie zwracają uwagę na to, że kolagen wydobyty z kości (i to skamieniałych) to nie to samo co kolagen ze skóry. Włókna tworzące skórę i wchodzące w jej skład białka mają specyficzną strukturę, inną niż w wypadku kości.
Torebka jednak powstałą, wzbudza sensację i po 11 maja zostanie wystawiona na aukcję. Jej cena wywoławcza ma przekroczyć pół miliona dolarów.












