W skrócie
-
Prokuratura wystąpiła z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie 37-letniego obywatela Turcji odpowiedzialnego za wypadek w Ząbkach.
-
Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.
-
W wyniku zderzenia zginęły dwie osoby w wieku 22 i 23 lat, a trzecia, 24-latek, przebywa w szpitalu w stanie ciężkim.
Śledztwo ws. tragicznego wypadku prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wołominie.
„Przeprowadzono czynności z podejrzanym o spowodowanie wypadku i zdecydowano o skierowaniu wniosku do Sądu Rejonowego w Wołominie o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania” – informują śledczy w komunikacie.
Wypadek pod Warszawą. Kierowca z Turcji usłyszał zarzuty
W dalszej części komunikatu śledczy informują też o zarzucie, które usłyszał zagraniczny kierowca.
Czyn zarzucony 37-letniemu Bayramowi A. został zakwalifikowany m.in. z art. 177 par. 2 Kodeksu karnego, dotyczącego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Podejrzanemu grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
„Postanowienie zostało ogłoszone podejrzanemu i został on przesłuchany. Podejrzany nie ustosunkował się do pytania czy przyznaje się do popełnienia zarzuconego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator zdecydował o skierowaniu wniosku do Sądu Rejonowego w Wołominie o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego na okres 3 miesięcy” – informuje prokuratura.
Tragiczny wypadek w Ząbkach. Dwie osoby nie żyją
Do wypadku doszło w sobotę wieczorem na skrzyżowaniu alei Piłsudskiego i ulicy Szwoleżerów na granicy Ząbek i Zielonki pod Warszawą.
– 37-letni kierowca samochodu marki Honda, jadąc w kierunku Warszawy, wykonując manewr skrętu w lewo, z pasa przeznaczonego do skrętu w prawo, doprowadził do zderzenia z audi – przekazał Interii asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.
Nagranie z momentu zdarzenia trafiło do sieci. Widać na nim, jak samochód służący do przewozu osób na aplikację, znajdując się na prawym skrajnym pasie przeznaczonym do skrętu w prawo, nagle zmienił zdanie i postanowił skręcić w lewo.
Kierowca hondy, przecinając inne pasy ruchu, zajechał drogę innemu pojazdowi, który poruszał się prosto.
Rozpędzone audi po uderzeniu w hondę, wyleciało z drogi i wpadło na słup sygnalizacji, znak oraz bariery. Siła uderzenia była tak duża, że auto rozpadło się na pół, a jego części trafiły jeszcze w trzy inne pojazdy.
– W wyniku zdarzenia trzy osoby zostały poszkodowane i w stanie ciężkim zabrane do szpitala. Niestety pomimo wysiłków lekarzy dowiedzieliśmy się, że dwie z nich poniosły śmierć – 22 i 23-latek – przekazał Polsat News asp. Sobótka. W szpitalu o życie walczy 24-latek.
Hondę prowadził 37-letni obywatel Turcji, który został zatrzymany przez policję. Wiadomo, że w momencie zdarzenia był trzeźwy. Polsat News przekazał, że w poniedziałek odbędą się z nim czynności procesowe.


