
W skrócie
-
Matka Bartosza G., podejrzanego o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy, została ukarana przez sąd za obraźliwe wpisy na temat ofiary.
-
Zasądzono zadośćuczynienie w wysokości 150 tys. zł oraz publiczne przeprosiny.
-
Proces przeciwko Katarzynie G. jeszcze się nie zakończył, a syn kobiety czeka na badania psychiatryczne w związku z zarzutem zabójstwa.
Sąd Okręgowy w Płocku wydał w poniedziałek decyzję w sprawie Katarzyny G. – matki 17-letniego Bartosza G. Kobieta od dłuższego czasu miała publikować w sieci treści, w których obrażała bliskich oraz samą ofiarę zbrodni, o dokonanie której podejrzany jest jej syn.
G. kreowała krzywdzący wizerunek zabitej nastolatki. Przekonywała, że 16-latka zażywała narkotyki, piła alkohol i prześladowała w sieci Bartosza G. Nazywała dziewczynkę „katem” swojego syna.
Sprawa zabójstwa Mai z Mławy. Jest decyzja w sprawie matki Bartosza G.
Katarzyna G. konsekwentnie utrzymywała, że publikowane przez nią treści nie mają charakteru znieważającego, a stanowią jedynie dążenie do ukazania prawdy o zmarłej Mai i obronę syna.
Płocki sąd nie uznał tłumaczeń kobiety i wydał decyzję, zgodnie z którą G. została zobowiązana do wypłaty rodzinie 16-latki zadośćuczynienia w wysokości 150 tys. zł. Oprócz tego będzie musiała wystosować przeprosiny – zarówno na łamach mediów społecznościowych, jak i ogólnopolskiej prasy.
Proces przeciwko Katarzynie G. ruszył 16 grudnia. Decyzja sądu nie jest prawomocna.
Miał zabić 16-letnią koleżankę i wyjechać do Grecji. Skierują go na badania psychiatryczne
Decyzją Sądu Rejonowego w Mławie, od 23 grudnia 17-letni Bartosz G. przebywa w areszcie. W maju nastolatek został zatrzymany w Katerini w Grecji. Wyjechał tam w ramach wymiany uczniowskiej.
Pod koniec grudnia nastolatek usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Do czynu dojść miało wiosną 2025 roku. 16-letnia Maja, która znała się z Bartoszem G. od dłuższego czasu, wyszła z domu, by się z nim spotkać.
Między nastolatkami panować miało duże napięcie. Ostatecznie 17-latek miał zaciągnąć dziewczynkę do pomieszczenia stolarni znajdującej się na terenie posiadłości należącej do jego rodziców. To właśnie tam doszło do brutalnego zabójstwa.
Wkrótce Bartosz G. zostanie skierowany na dalsze badania psychiatryczne, które potwierdzą, czy nastolatek był poczytalny.

