Na lodowcu w regionie Vaud przeprowadzono eksperyment, w którym wykorzystano naturalny materiał zamiast stosowanych dotychczas syntetycznych plandek. Wełna może działać jako warstwa izolacyjna i ograniczać dopływ energii do powierzchni lodu. Jeśli kolejne badania potwierdzą wyniki szwajcarskiego eksperymentu, naturalny materiał mógłby znaleźć zastosowanie w miejscach, gdzie ochrona niewielkich fragmentów lodowca jest szczególnie istotna.
Eksperyment nosi nazwę Keep it Wool i rozpoczął się pod koniec czerwca w ośrodku Glacier 3000 w Les Diablerets. Na powierzchni lodowca rozłożono dwa koce wykonane z owczej wełny. Każdy z nich miał około 100 metrów kwadratowych. Za przeprowadzenie doświadczenia odpowiadała fundacja NGO Summit we współpracy z Uniwersytetem w Lozannie, a nadzór naukowy sprawowali specjaliści ze Szwajcarskiej Sieci Monitoringu Lodowców Glamos. Pierwsze obserwacje są obiecujące, mówią inicjatorzy projektu.
Przykryli lodowiec kocem
Według pomysłodawców wełniane osłony ograniczają topnienie lodu w sposób porównywalny z tradycyjnymi plandekami syntetycznymi. Te ostatnie pozwalają zmniejszyć topnienie pokrytego nimi lodu nawet o około 50-70 proc.
Eksperyment odbywa się w czasie, gdy alpejskie lodowce znajdują się pod ogromną presją. Alpy są jednym z najlepiej monitorowanych obszarów lodowcowych na świecie, a prowadzone od dziesięcioleci pomiary pokazują wyraźny trend: lodowce systematycznie tracą zarówno powierzchnię, jak i objętość.
Zła sytuacja występuje m.in. w Szwajcarii. Kraj ten jest miejscem występowania około połowy lodowcowej objętości Alp, dlatego zmiany zachodzące w szwajcarskich górach są jednym z najważniejszych wskaźników kondycji całego regionu.
Według monitoringu Glamos w ostatnich latach szwajcarskie lodowce traciły ogromne ilości lodu. Szczególnie ekstremalne były lata 2022 i 2023, kiedy w ciągu zaledwie dwóch lat utracono około 10 proc. całkowitej objętości lodowców w Szwajcarii. To skala porównywana z utratą lodu, jaka wcześniej zajęłaby kilkadziesiąt lat.
-
Fala wyższa niż wieżowiec. To było jedno z największych tsunami w historii
Gdzie w Alpach jest najgorzej?
W Szwajcarii szczególnie mocno zmieniają się duże lodowce, takie jak Aletsch, Rhône, Morteratsch czy Gorner. Ich czoła cofają się, a powierzchnia lodu kurczy się z roku na rok.
Szczególnym symbolem zmian jest lodowiec Rhône. W miejscu, gdzie jeszcze stosunkowo niedawno znajdowała się jednolita masa lodu, powstają jeziora polodowcowe. W ostatnich latach coraz częściej stosuje się tam również białe osłony, które mają ograniczyć pochłanianie energii słonecznej i spowolnić topnienie.
Jeszcze bardziej spektakularne zmiany można obserwować w rejonie lodowca Morteratsch w kantonie Gryzonia. Jego czoło od XIX w. cofnęło się o kilka kilometrów.
Podobne procesy zachodzą po drugiej stronie Alp. We Włoszech kurczą się m.in. lodowce w masywie Mont Blanc i w Alpach Retyckich, a we Francji szczególnie widoczne są zmiany lodowców w rejonie Mont Blanc. W Austrii również obserwuje się gwałtowne zmniejszanie się powierzchni i objętości lodu. Główną przyczyną tych zjawisk jest wzrost średniej temperatury.
Lodowiec może przetrwać, jeśli w chłodnej porze roku otrzymuje wystarczająco dużo śniegu, który następnie zostaje przekształcony w lód. Latem część lodu się topi, ale jeśli bilans między zimowym przyrostem a letnią utratą pozostaje względnie stabilny, lodowiec może istnieć przez setki czy tysiące lat.


