Jest pierwszy akt oskarżenia w sprawie dawnego Collegium Humanum. Wśród oskarżonych są m.in. politycy, rektorzy wyższych uczelni, profesorowie i wykładowcy, a także funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej. Chodzi przede wszystkim o korupcję.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Po trwającym kilka lat śledztwie prokurator Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach sporządził akt oskarżenia przeciwko 29 osobom w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w dawnym Collegium Humanum.

Akt obejmuje łącznie 67 przestępstw, w tym przede wszystkim o charakterze korupcyjnym. Są także zarzuty poświadczenia nieprawdy w dokumentacji potwierdzającej przebieg studiów w Collegium Humanum, oszustwa oraz prania brudnych pieniędzy. Wśród oskarżonych są m.in. politycy, rektorzy wyższych uczelni, profesorowie i wykładowcy, a także funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej.

Jak informuje Prokuratura Krajowa, ustalenia śledztwa opierają się m.in. na informacjach uzyskanych przez rzeszowską delegaturę CBA. Wynika z nich, że w Collegium Humanum mogły być wystawiane fałszywe świadectwa ukończenia studiów.

Przeszukania w siedzibie uczelni potwierdziły, że dochodziło tam nie tylko do nieprawidłowości przy wydawaniu dyplomów ukończenia studiów podyplomowych MBA, ale także studiów licencjackich i magisterskich.

W śledztwie ustalono, że od sierpnia 2018 roku założyciel i rektor tej prywatnej warszawskiej uczelni Paweł Cz. wraz z innymi osobami dokonywał wielu przestępstw polegających na przyjmowaniu korzyści majątkowych i osobistych w zamian za wystawianie dokumentów poświadczających nieprawdę. Dokumentowanie fikcyjnych studiów oraz wydawanie nierzetelnych świadectw było możliwe dzięki współudziałowi pracowników uczelni oraz innych osób, w tym pełniących wysokie funkcje publiczne w instytucjach państwowych i samorządowych. Za pozyskiwanie „studentów” odpowiadali tzw. rekruterzy, ludzie dysponujący rozległymi kontaktami, o szanowanej pozycji społecznej. Było ich ok. trzydziestu.

Najbardziej znanym oskarżonym jest wrocławski polityk Jacek S., któremu prokurator zarzuca popełnienie czterech przestępstw: trzech dotyczących oszustwa oraz jednego o charakterze korupcyjnym.

Ustalono, że na początku 2020 r. rektor Paweł Cz. poznał Mariana D. Ten z kolei wskazał mu Jacka S. jako osobę, która chce uzyskać dyplom MBA. Jacek S. dokonał elektronicznej rekrutacji na studia podyplomowe MBA w Collegium Humanum, podpisano antydatowaną umowę, a następnie Jacek S. wpłacił 9,5 tys. zł tytułem czesnego. Już kilka miesięcy później, w czerwcu 2020 r. odebrał świadectwo ukończenia studiów podyplomowych, choć w rzeczywiści ich nie ukończył. W zamian Paweł Cz. miał otrzymać funkcję w radzie programowej Wrocławskiego Parku Technologicznego.

Ze zgromadzonej w śledztwie dokumentacji wynika, że Paweł Cz., na podstawie umów zlecenia, miał wykonywać na rzecz spółki Wrocławski Park Technologiczny czynności doradcze, za które do czerwca 2022 r. otrzymał wynagrodzenie w wysokości 75 tys. zł. I to mimo że żadnych usług nie świadczył.

Prokurator przedstawił więc Jackowi S. zarzut wręczenia korzyści majątkowej Pawłowi Cz., w zamian za wystawienie poświadczającego nieprawdę świadectwa ukończenia studiów podyplomowych Executive Master of Business Administration.

Kolejne zarzuty dotyczą użycia tego fałszywego dyplomu MBA w celu wprowadzenia w błąd przedstawicieli trzech spółek samorządowych. Z tytułu pełnienia funkcji członka rady nadzorczej w spółkach samorządowych Jacek S. uzyskał nienależne wynagrodzenie, łącznie ponad 495 tys. zł.

Kolejnym oskarżonym jest Karol K., były poseł PiS do Parlamentu Europejskiego. Zarzut to powoływanie się na wpływy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w celu uzyskania pozytywnych opinii na prowadzenie filii dawnej uczelni Collegium Humanum w Pradze, Bratysławie i w Uzbekistanie. Za pośredniczenie w załatwieniu tej sprawy przyjął od Pawła Cz. konkretne korzyści majątkowe: opłacenie mu raportu sondażowego oraz billboardów wyborczych w czasie kampanii do Parlamentu Europejskiego.

Ryszarda Cz., także byłego posła PiS do Parlamentu Europejskiego, prokurator oskarżył o dwa przestępstwa popełnione wspólnie z żoną Emilią H. Pierwszy zarzut dotyczy powoływania się na wpływy w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a także żądania i przyjęcia od rektora Collegium Humanum korzyści majątkowej w kwocie co najmniej 92 tys. zł. Jest też zarzut uzyskania przez Emilię H. nierzetelnych dokumentów poświadczających ukończenie studiów podyplomowych Executive MBA i Master of Laws, mimo że małżonka polityka PiS studiów tych faktycznie nie odbyła. Oboje oskarżeni zażądali też, by Emilia H. została fikcyjnie zatrudniona w Collegium Humanum. Żądanie zostało spełnione, a na konto żony byłego europosła spływały regularne przelewy na łączną kwotę co najmniej 92 tys. zł.

Na liście oskarżonych są też wysocy rangą oficerowie Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie. Mariusza F. i Wojciecha J. prokurator oskarżył o udzielenie byłemu rektorowi Collegium Humanum korzyści osobistej polegającej na realizacji wspólnych projektów ze Szkołą Główną Służby Pożarniczej w Warszawie. W zamian Paweł Cz. wystawił im poświadczające nieprawdę dokumenty ukończenia studiów podyplomowych Executive Master of Business Administration. W ramach tej „współpracy” uczelnia otrzymała 800 tys. zł dofinansowania z budżetu Komendy Głównej PSP na studia podyplomowe strażaków.

Wśród oskarżonych jest również Artur G., były dyrektor Biura Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Prokurator zarzuca mu powoływanie się na wpływy w PKA i przyjęcie od władz Collegium Humanum korzyści majątkowej przekraczającej 900 tys. zł w zamian za uzyskanie szeregu pozytywnych decyzji, w tym zgód na nowe kierunki i filie uczelni. W latach 2016-2024 Artur G. przyjął także korzyści majątkowe od przedstawicieli innych uczelni w różnych częściach Polski w zamian za załatwianie pozytywnych decyzji akredytacyjnych. Oni także zostali oskarżeni w tej sprawie.

W śledztwie pojawiło się również nazwisko byłego doradcy prezydenta Dudy. Teraz prokurator zarzuca Błażejowi S., że uzyskał dwa nierzetelne dyplomy ukończenia studiów MBA oraz MBA Zarządzanie w Agrobiznesie. Posłużył się nimi potem w czasie starań o pracę w spółce ORLEN SA. W zamian za to poparł kandydaturę Pawła Cz. na członka Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP oraz pomocy w uzyskaniu odznaczenia państwowego.

To jeszcze nie koniec afery Collegium Humanum. W pozostałej części – podaje Prokuratura Krajowa – śledztwo nadal trwa. Dotychczas 78 podejrzanym przedstawiono 389 zarzutów. Tylko były rektor Collegium Humanum usłyszał blisko 100 zarzutów. Według informacji „Newsweeka” Paweł Cz. ma w śledztwie status tzw. małego świadka koronnego.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version