Gospodarowanie środkami publicznymi w latach 2020-2023 woła o pomstę do nieba – takie wnioski nasuwają się po konferencji Ministerstwa Finansów i Gospodarki i po prezentacji wyników 177 audytów przeprowadzonych w 167 podmiotach, w tym w fundacjach, stowarzyszeniach i w 17 ministerstwach.
120 mld zł wydano niezgodnie z przeznaczeniem – to mniej więcej połowa tego, co rząd Donalda Tuska obecnie wydaje na zbrojenia zaciągając pożyczkę w unijnym programie SAFE. Majątek najbogatszego w 2026 roku Polaka to zaledwie niecałe 28 mld zł.
Jak zniknęło 120 mld zł? Umyślne działania i niskie pobudki
Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) złożyła do prokuratury 250 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Kwota objęta zawiadomieniami to ponad 106 mld zł. „Nieprawidłowości jakie stwierdziliśmy w toku wielu audytów noszą znamiona zamierzonego działania w złej wierze. Trudno nazwać je pomyłką czy złą interpretacją przepisów” – podkreślił Zbigniew Stawicki, wiceminister finansów i zastępca szefa KAS. Jak dodał, w wielu kontrolowanych instytucjach funkcjonowały dwie równoległe rzeczywistości – formalna oraz rzeczywista.
W komunikacie urząd podkreślił, że nieprawidłowości „często były następstwem umyślnych działań podejmowanych z niskich pobudek, których źródłem było pominięcie zasad gospodarności, prawa, porządku i przyzwoitości”.
Wyliczanka „nieprawidłowych działań” jest długa i przewidywalna, ale warto przytoczyć kilka przykładów:
-
wydatkowanie środków ogólnej rezerwy budżetowej oraz rezerwy celowej niezgodnie z warunkami jej wykorzystywania, -
nieuzasadnione ekonomicznie tworzenie instytucji publicznych oraz podmiotów na określone potrzeby, -
wykorzystanie dotacji i innej pomocy niezgodnie z przeznaczeniem, -
wykorzystanie środków finansowych z funduszu leśnego niezgodnie z przeznaczeniem, -
wadliwe i nierzetelne sprawozdania finansowe i księgi rachunkowe.
– Audyt środków publicznych to obowiązek, który wynika wprost z ustawy. Krajowa Administracja Skarbowa realizuje rzetelnie swoje zadania i sprawuje pieczę nad tym, jak wydawane są środki państwa – podkreślił minister Andrzej Domański.
Partyjny układ zamknięty. PiS konsekwentnie odrzuca oskarżenia
Aż 86,65 miliarda złotych z ogólnej kwoty dotyczy Ministerstwa Klimatu i Środowiska, w którym ujawniono rażące zaniedbania w nadzorze nad dochodami ze sprzedaży uprawnień do emisji gazów cieplarnianych (ETS). 5,6 mld zł Polska ma zapłacić koncernowi Pfizer za nieodebrane szczepionki na Covid – 19.
Są i mniejsze przykłady niegospodarności: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów udzieliła 524 dotacji celowowych o łącznej wartości 370 mln zł, bez przeprowadzenia otwartego konkursu ofert. W Ministerstwie Sportu i Turystyki w ten sposób przyznano dotacje za 202 mln zł, a w Ministerstwie Spraw Zagranicznych – za 51,5 mln zł.
W 2024 roku premier Donald Tusk powiedział wprost, że za rządów PiS został stworzony „układ zamknięty”, czyli mechanizm wykorzystywania środków publicznych, urzędów i pracowników w kampanii wyborczej na rzecz partii rządzącej. Poza błędnymi decyzjami biznesowymi, chodziło także o sponsorowanie mediów sprzyjających PiS oraz omijanie komisji konkursowych w fundacjach i stowarzyszeniach. Jednym z mechanizmów nadużyć miało być, np: kupowanie hoteli przez instytucje rządowe lub podległe im jednostki od osób prywatnych bez żadnego wyraźnego przeznaczenia.
Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości kategorycznie odrzucają wszystkie oskarżenia. Twierdzą, że działania KAS i prokuratury mają charakter czysto polityczny. Zdaniem polityków PiS, rzekome „miliardowe afery” są manipulacją statystykami i próbą odwrócenia uwagi opinii publicznej od bieżących problemów gospodarczych kraju.
Jaka jest szansa na odzyskanie pieniędzy i skazanie winnych? Na kluczowych stanowiskach w prokuraturach wciąż pozostają osoby powołane przez poprzednią władzę.














