5 sierpnia przypada 15. rocznica śmierci Andrzeja Leppera. W rozmowie z „Faktem” jego syn Tomasz przekazał szczegóły dotyczące planowanych uroczystości, a także wypowiedział się na temat okoliczności odejścia polityka.
15. rocznica śmierci Leppera. Zaplanowano uroczystości
Tomasz Lepper zapowiedział, że w środę w Krupach koło Darłowa odbędą się uroczystości upamiętniające Andrzeja Leppera.
— Całą rodziną będziemy wspominać dziś mojego ojca (…). Odprawiona zostanie między innymi msza święta. Zbiorą się ludzie, którzy byli mu bliscy i dla których był autorytetem — przekazał.
Tomasz Lepper poinformował, że z okazji okrągłej rocznicy śmierci ojca zwrócił się do Karola Nawrockiego o jego odznaczenie – „za wszystko, co zrobił dla Polski i za to, jakim był człowiekiem”. Nie otrzymał jednak odpowiedzi.
– Zawodzi mnie tak samo, jak minister Żurek – dodał.
Przypomnijmy, Lepper założył też Fundację „Dziedzictwo Andrzeja Leppera”, która ma upamiętniać polityka. Zamierza też otworzyć Izbę Pamięci, a także postawić pomnik swojemu ojcu.
Tomasz Lepper o ojcu: „Urządzono na niego nagonkę”
Syn byłego lidera Samoobrony przyznał, że wspomina ojca jako człowieka „ciepłego i oddanego rodzinie”. – Niestety, urządzono na niego nagonkę – ocenił. Przyznał też, że nie zgadza się z oficjalnymi ustaleniami dotyczącymi śmierci polityka.
– Uważam, że nie popełnił samobójstwa. Znałem go doskonale i jestem przekonany, że nie byłby do tego zdolny. W mojej ocenie było to morderstwo – uznał Lepper.
Mężczyzna uderzył też w Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, nawiązując m.in. do tzw. afery gruntowej.
– Nie można zapominać, że jako urzędnicy (…) prowadzili działania wymierzone w mojego ojca. Do dziś państwo nie wypłaciło żadnego odszkodowania mnie ani mojej rodzinie, co uważam za skandal. Niedawno minister Waldemar Żurek odmówił jego przyznania, uznając, że nam się nie należy. Tak nie może wyglądać państwo prawa. Powinno ponosić odpowiedzialność za decyzje swoich urzędników – ocenił Tomasz Lepper.
W jego ocenie „najbardziej oburza to, że zarówno Wąsik, jak i Kamiński nadal zajmują wysokie stanowiska, pobierają ogromne wynagrodzenia, a prezydent Duda ich ułaskawił”.


