Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Bezrobocie absolwentów. Negatywny skutek pracy zdalnej – eliminuje niesamodzielnych – Biznes Wprost

Bezrobocie absolwentów. Negatywny skutek pracy zdalnej – eliminuje niesamodzielnych – Biznes Wprost

5 sierpnia, 2026
Rozłam w PiS. Rozwój Plus chce sięgnąć po „metodę Nawrockiego”

Rozłam w PiS. Rozwój Plus chce sięgnąć po „metodę Nawrockiego”

5 sierpnia, 2026
Ranking lokat na miesiąc. Wicelider zestawienia podniósł stawkę – Biznes Wprost

Ranking lokat na miesiąc. Wicelider zestawienia podniósł stawkę – Biznes Wprost

5 sierpnia, 2026
Wojna na Ukrainie. Nocny atak na Kijów, Rosjanie zaatakowali pociskami balistycznymi

Wojna na Ukrainie. Nocny atak na Kijów, Rosjanie zaatakowali pociskami balistycznymi

5 sierpnia, 2026
Fundusz Sprawiedliwości. Obrońcy Romanowskiego wykonali nowy ruch

Fundusz Sprawiedliwości. Obrońcy Romanowskiego wykonali nowy ruch

5 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Bezrobocie absolwentów. Negatywny skutek pracy zdalnej – eliminuje niesamodzielnych – Biznes Wprost
  • Rozłam w PiS. Rozwój Plus chce sięgnąć po „metodę Nawrockiego”
  • Ranking lokat na miesiąc. Wicelider zestawienia podniósł stawkę – Biznes Wprost
  • Wojna na Ukrainie. Nocny atak na Kijów, Rosjanie zaatakowali pociskami balistycznymi
  • Fundusz Sprawiedliwości. Obrońcy Romanowskiego wykonali nowy ruch
  • Fotowoltaika na wodzie. Ryby szukają lepszych warunków do życia pod panelami słonecznymi – Biznes Wprost
  • Tomaszów Lubelski. Masowe zatrucie, kilkanaście osób poszkodowanych
  • Koniec z zakazem reklam dla aptek. Projekt ustawy został przyjęty przez rząd – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Ucieczka z piekła. Jak skutecznie zakończyć toksyczny związek?
Ucieczka z piekła. Jak skutecznie zakończyć toksyczny związek?
Aktualności

Ucieczka z piekła. Jak skutecznie zakończyć toksyczny związek?

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości31 stycznia, 2024

– Gdy długo tkwimy w toksycznej relacji, przyzwyczajamy się do niej. Chociaż często cierpimy z tego powodu, niełatwo nam zdecydować się na skorzystanie z pomocy. Czekamy, aż świat sam wyrówna rachunki. Tragedia polega jednak na tym, że świat nie za bardzo przejmuje się naszą krzywdą i pragnieniami. Nie wygramy na loterii, nie kupując losu – mówi lekarz i psychoterapeuta Marcin Matych.

„Newsweek”: Wszyscy spakowani? W takim razie wyruszamy! Tylko skąd i dokąd, panie przewodniku?

Marcin Matych: Podróż zaczynamy ze znanego piekła, jakim bywają dla nas toksyczne relacje z niektórymi bliskimi osobami. Następnie obieramy kierunek w stronę nieznanego raju. To miejsce piękne i warte wysiłku, bo będziemy w nim wolni od nieadaptacyjnych czy szkodzących schematów.

Ostrzegam, że już na samym początku czeka nas jeden z najtrudniejszych etapów podróży – zdecydowanie się na nią. Ktoś, kto tkwi w trudnej relacji przez kilka czy nawet kilkadziesiąt lat, po prostu przyzwyczaja się do niej. Uważa, że nie ma sprawczości. Nie ufa swoim emocjom: „Wszyscy dookoła ostrzegają, że mąż manipuluje mną. Ale jakim cudem, skoro co dzień zapewnia mnie o swojej miłości?”.

Może trudno opuszcza się piekło, bo jest znajome i przewidywalnie?

– Jeśli ktoś czuje się w nim komfortowo – proszę bardzo, nie ma sensu wyciągać go stamtąd na siłę. Nie jestem zwolennikiem zmuszania dorosłych do zmian czy terapii. Nie mam nawet takiego prawa. Jako terapeuta i przewodnik tej podróży wolę spokojnie poczekać, aż ktoś dojrzeje do transformacji w swoim życiu i zdecyduje się sobie pomóc. Dla osób cierpiących z powodu toksycznych relacji z bliskimi to nie takie łatwe. Niektóre z nich czekają i czekają, aż świat sam wyrówna rachunki. Tragedia polega jednak na tym, że świat nie za bardzo przejmuje się ich krzywdą i pragnieniami. To tak, jakby chcieli wygrać na loterii bez kupowania losu.

Skąd mają wiedzieć, że im źle?

– Między innymi dzięki odczuwaniu trudnych emocji i cierpienia. Nie bez powodu płaczemy w toksycznych relacjach, smucimy się, frustrujemy czy boimy. Gdy zbyt długo ignorujemy te uczucia, zaczynamy chorować na depresję czy zaburzenia lękowe. Te wszystkie sygnały próbują wysłać nam informację: „Hej, człowieku, zajmij się sobą! W twoim piekle wcale nie jest tak przyjemnie”. Wydostanie się z niego bywa trudne również z drugiego powodu – przestajemy czuć prawdziwą nadzieję, którą zastępuje fałszywa, że coś zmieni się samo. Przez to często poddajemy się na samą myśl o zmianie. Nie podejmujemy trudu, by lepiej żyć ze sobą i innymi. Być może byłoby nam łatwiej, gdybyśmy zostali uprzedzeni, że droga z piekła do raju nie jest usłana różami. Jeśli postawimy granicę w trudnej relacji, najprawdopodobniej będziemy cierpieć. Przecież gdy powiemy zazdrosnemu przyjacielowi: „Słuchaj, czy za każdym razem musisz kpić z tego, co osiągnę?”, raczej nie spotkamy się z jego entuzjazmem.

Dlaczego najbliższe relacje są najbardziej bolesne?

– Im więcej obstawiamy, tym więcej ryzykujemy. Żeby minimalizować ryzyko zranienia, możemy wykonywać małe, rozsądne i dojrzałe kroki ku zbliżeniu z drugim człowiekiem. To szczególnie ważne, jeśli we wcześniejszych relacjach nie byliśmy uważni na swoje zachowania. Niektórzy bowiem z jednego związku z alkoholikiem bądź alkoholiczką wchodzą w drugi z podobną osobą. Czyli niby opuszczają piekło, ale znów do niego trafiają.

Aby lepiej orientować się w swoich uczuciach i pobudkach, warto dogadać się z trzema postaciami. Wymyśliłem je i posługuję się nimi w swych dwóch książkach.

W najnowszej „Bliskość i lęk. Jak budować lepsze relacje” możemy poznać je bliżej – to Lękowe Trio. Pierwszym jego członkiem jest Czarnowidz. Gdy staramy się stawiać granice w relacji, szepcze nam: „Nie rób tego. Jeśli odejdziesz od partnerki, zniszczy cię”. Jako drugi odzywa się Krytyk: „Nic dziwnego, że ma cię za głupiego, bo taki właśnie jesteś”. A na koniec dołącza Nadzorca: „Ona cię wcale nie wyzywa. To tylko krytyka, dzięki której będziesz lepszy”.

Przecież to pasażerowie na gapę w naszej podróży!

– Owszem, ale tylko w pierwsze jej fazie. Potem następuje hitchcockowski zwrot akcji. I, jak w każdym dobrym dreszczowcu, pomoc przychodzi od kogoś, po kim się tego nie spodziewamy. W tym przypadku – od Lękowego Trio. Warto bowiem dopuścić do siebie dialog tych trzech wymyślonych postaci. Ich istnienie jest dla nas komunikatem. Uprzytamniają, jak sami siebie traktujemy. Abyśmy potrafili wysłuchać, co tak naprawdę chcą nam przekazać, należy najpierw zmienić relację ze sobą. To ona jest kluczowa w zdrowieniu, dojrzewaniu i pokonaniu naszej drogi aż do samego końca. I to właśnie my musimy sobie odpowiedzieć, jak postrzegamy siebie i czy chcielibyśmy to zmienić.

Co warto spakować w tę podróż?

– Mapę naszych relacji. Warto wziąć kartkę i narysować siebie, a także wszystkie osoby, z którymi pozostajemy w bliskich relacjach. Dzięki temu przyjrzymy się, jak wyglądają na niej siły przyciągania: do kogo jest nam bliżej, do kogo dalej. Część z nas może się zdziwić. Nagle bardzo daleki wujek z innego miasta okaże się ważniejszy niż babcia.

Wie pan, ile tu jest wysiłku i nieprzyjemnych emocji? Aż mam ochotę zawrócić.

– To normalne, że w naszej podróży pojawia się kryzys. Dobrze jednak wiedzieć o tym przed wyruszeniem w nią. Wówczas możemy z wyprzedzeniem przygotować się na trudniejszy moment. Jak? Na przykład poprzez umiejętność odpoczywania. Kryzys, o czym zapominamy, bardzo męczy. Trudno stawić mu czoło, jeśli brakuje nam siły. Ci, którzy jej nie mają, decydują się nieraz na powrót do znanego piekła, czyli toksycznej relacji. Powtarzają sobie: „Nie, ona nie uderzy mnie ponownie” albo „W piątek mój partner jak zwykle napił się. Ale od soboty na pewno przestanie!”. Problem w tym, że ci ludzie nie dokonują zmian. No, może poza jedną, choć wcale im niesłużącą. Wracają do dawnych nawyków z poczuciem, że tym razem będą silniejsi i nie dadzą się złamać. To nie ma jednak nic wspólnego z siłą. Ich postawa przypomina myślenie jeńca wojennego: „Bijcie mnie mocniej! Jestem już tak wytrzymały, że nic nie czuję”.

A inni jeszcze klepią po plecach: „Aleś ty wytrzymały!”.

– Część z tych osób otrzymuje dzięki temu potwierdzenie swojego zachowania. Nieraz próbują je jeszcze jakoś usprawiedliwić. Na przykład nie odchodzą od partnerów, bo uważają, że w ten sposób skrzywdzą dzieci.

Nie krzywdzą ich, pozostając w tej relacji?

– Nie chciałbym mówić, kto jest teraz winny. Wolę jednak przyjrzeć się temu, co dana osoba może zrobić w podobnej sytuacji. Być może boi się odejść, bo została porzucona w dzieciństwie? Wspominam o tym, ponieważ wcale nie tak łatwo przychodzi nam zrozumienie swoich motywów. To tym trudniejsze, im dłużej je powielaliśmy.

Jakim cudem potrafimy tak długo wytrzymać w piekle?

– Niektórzy w dzieciństwie wykształcają w sobie mechanizm, który pozwala im odizolować się od własnych emocji. Na przykład część ofiar przemocy odpycha od siebie, co czuje, bo inaczej nie wytrzymałaby cierpienia i rozleciała się pod jego wpływem.

Są i tacy, którzy myślą: „Dobra, może i ojciec przyjdzie dzisiaj pijany. Ale jak wytrzeźwieje, będzie miły jak zawsze”. Rzeczywiście, przez jakiś czas trwa miesiąc miodowy w tej rodzinie. Potem jednak piekło wraca. Co ciekawe, niektóre osoby współuzależnione czerpią z tej sytuacji korzyści. Nawet zaczynają czasem manipulować i kontrolować pijanego rodzica. Bo on pije, ale dzięki temu mogą go ratować. Ich świat, choć niebezpieczny, nadal więc pozostaje przewidywalny.

Może przeraża ich wolność?

– Tak, bo czasem w więzieniu jest prościej. Dostajemy gotowe posiłki, mamy telewizor, biblioteczkę, poczucie bezpieczeństwa i mniejszą odpowiedzialność. Czyli coś, co na początku uwierało, staje się znajome. Niektórzy tak bardzo nie radzą sobie z wolnością, że po opuszczeniu więzienia chcą do niego wrócić.

Dlatego, aby uniknąć podobnego błędu, trzeba w naszej podróży dobrnąć do jednego z najważniejszych przystanków. Skoro przez cały czas używaliśmy terminologii biblijnej, nazwijmy je czyśćcem. Tam wreszcie dopuszczamy do siebie własne emocje. Oczyszczamy się, ale wciąż daleko nam do zachwytu nad nowymi okolicznościami. Mamy wrażenie, jakbyśmy wjechali do kraju, którego języka kompletnie nie znamy. Czujemy się dziwnie. Nagle zalewa nas mnóstwo uczuć, których nie znaliśmy wcześniej. Jesteśmy nimi wypełnieni. Nie bardzo wiemy, jak je opanować.

Co dalej?

– Pojawiają się problemy, jak oswoić chwile szczęścia. To obca emocja, bo w piekle próżno jej szukać. Przykład? Załóżmy, że w poprzedniej pracy nasz szef był przemocowy. Zdecydowaliśmy się odejść do innej firmy. Trafiamy zatem do czyśćca, przystanku przed rajem. Dostajemy większą pensję i co?

Przez pierwszy miesiąc cieszymy się. Drugiego jednak wątpimy, bo jak długo może trwać szczęście? Aż w trzecim zaczynamy się bać, że zaraz wylecimy z pracy.

Taki kryzys jest bardzo naturalnym i powszechnym zjawiskiem. Skoro poprzedni szef był tyranem, zakładamy, że nowy będzie podobny. Martwimy się i boimy, co wcale mnie nie dziwi. Najważniejsze jednak, abyśmy potrafili dogadać się ze swoim lękiem. Podobnie dzieje się w państwach, które po latach autorytarnych rządów odzyskują wolność. W nich także musi dojrzeć demokracja.

Nie zbliżamy się powoli do kresu, czyli nieznanego raju?

– Zasmucę pana. Raj to nie koniec naszej podróży.

Newsweek Psychologia

Foto: Newsweek

Oszukał pan!

– Nie do końca. Raj jako taki nie istnieje. Ja jako przewodnik nie jestem w stanie go stworzyć. Ta odpowiedzialność spoczywa na uczestnikach podróży. Nie nawiążę za nich nowych, dojrzałych relacji.

Poza tym raj kojarzy się często z czymś rajskim. Ale nikt przecież nie jest permanentnie szczęśliwy. Jeśli więc docieramy do tego miejsca, oznacza to, że wypracowaliśmy narzędzia, aby samemu lepiej radzić sobie w bliskich i toksycznych relacjach. Być może nawiążemy nowe, ale będziemy już na nie bardziej przygotowani. Tym razem zadbamy o siebie i własną równowagę emocjonalną.

Raj w naszych oczach ma w sobie coś z baneru turystycznego albo prospektu z opisem wycieczki. Czego tam nie znajdziemy! Ale potem wyjeżdżamy i okazuje się, że basen nie jest wielki jak na zdjęciach z oferty, a z pokoju brakuje widoku na morze.

My jednak nie panikujemy. Zaczynamy zastanawiać się, jakie jest najlepsze rozwiązanie. Rozważamy, czy w tych trudnych warunkach da się wypocząć albo, czy może lepiej od razu poprosić biuro podróży o zwrot kosztów.

Zapewniam, że gdybyśmy nie przeszli wspólnie całej drogi, o której tyle rozmawialiśmy, dostrzegalibyśmy tylko jedno wyjście. Bierną zgodę na wszystko, co nas spotkało.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
1

17.01.2024

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Polacy z większym optymizmem patrzą na rynek nieruchomości. Grupa Morizon-Gratka przedstawia pierwszy „Barometr Nastrojów Konsumenckich Rynku Nieruchomości”

Polacy z większym optymizmem patrzą na rynek nieruchomości. Grupa Morizon-Gratka przedstawia pierwszy „Barometr Nastrojów Konsumenckich Rynku Nieruchomości”

„Mateusz oszalał”. Kaczyński jest wściekły, że Morawiecki ujawnia kulisy ważnych decyzji PiS

„Mateusz oszalał”. Kaczyński jest wściekły, że Morawiecki ujawnia kulisy ważnych decyzji PiS

„Broń potężniejsza niż bomba atomowa”. Iran znalazł sposób na USA

„Broń potężniejsza niż bomba atomowa”. Iran znalazł sposób na USA

Szturm na uczelnie medyczne, padają kolejne rekordy. „Widzą 300 tys. miesięcznie i się napalają”

Szturm na uczelnie medyczne, padają kolejne rekordy. „Widzą 300 tys. miesięcznie i się napalają”

Kochała się w Kaczyńskim, ale ją odtrącił, więc pognała do Morawieckiego. Może znać tajemnice prezesa

Kochała się w Kaczyńskim, ale ją odtrącił, więc pognała do Morawieckiego. Może znać tajemnice prezesa

Joanna Gierak-Onoszko: Polscy felietoniści, piszcie. Ale zgodnie z logiką [POLEMIKA]

Joanna Gierak-Onoszko: Polscy felietoniści, piszcie. Ale zgodnie z logiką [POLEMIKA]

Sierakowski: Od kilku dni w gospodarce dzieją się rzeczy rzadko spotykane. Bańka może pęknąć

Sierakowski: Od kilku dni w gospodarce dzieją się rzeczy rzadko spotykane. Bańka może pęknąć

Mapa pokazuje skalę ukraińskich ataków na Moskwę. „Ogromne upokorzenie”

Mapa pokazuje skalę ukraińskich ataków na Moskwę. „Ogromne upokorzenie”

Karol Nawrocki zacznie walkę o poszerzenie władzy? Długosz: to doskonały moment

Karol Nawrocki zacznie walkę o poszerzenie władzy? Długosz: to doskonały moment

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Rozłam w PiS. Rozwój Plus chce sięgnąć po „metodę Nawrockiego”

Rozłam w PiS. Rozwój Plus chce sięgnąć po „metodę Nawrockiego”

5 sierpnia, 2026
Ranking lokat na miesiąc. Wicelider zestawienia podniósł stawkę – Biznes Wprost

Ranking lokat na miesiąc. Wicelider zestawienia podniósł stawkę – Biznes Wprost

5 sierpnia, 2026
Wojna na Ukrainie. Nocny atak na Kijów, Rosjanie zaatakowali pociskami balistycznymi

Wojna na Ukrainie. Nocny atak na Kijów, Rosjanie zaatakowali pociskami balistycznymi

5 sierpnia, 2026
Fundusz Sprawiedliwości. Obrońcy Romanowskiego wykonali nowy ruch

Fundusz Sprawiedliwości. Obrońcy Romanowskiego wykonali nowy ruch

5 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Fotowoltaika na wodzie. Ryby szukają lepszych warunków do życia pod panelami słonecznymi – Biznes Wprost

Fotowoltaika na wodzie. Ryby szukają lepszych warunków do życia pod panelami słonecznymi – Biznes Wprost

5 sierpnia, 2026
Tomaszów Lubelski. Masowe zatrucie, kilkanaście osób poszkodowanych

Tomaszów Lubelski. Masowe zatrucie, kilkanaście osób poszkodowanych

5 sierpnia, 2026
Koniec z zakazem reklam dla aptek. Projekt ustawy został przyjęty przez rząd – Biznes Wprost

Koniec z zakazem reklam dla aptek. Projekt ustawy został przyjęty przez rząd – Biznes Wprost

4 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.