Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Lśniący grzyb ma tajną broń. Odbiera innym życiową energię, ale i leczy

Lśniący grzyb ma tajną broń. Odbiera innym życiową energię, ale i leczy

4 sierpnia, 2026
Afera wokół Szpitala Południowego. Była prezes ujawniła kolejne szczegóły

Afera wokół Szpitala Południowego. Była prezes ujawniła kolejne szczegóły

4 sierpnia, 2026
Pożary w Grecji. Po kilku dniach szansa na opanowanie sytuacji

Pożary w Grecji. Po kilku dniach szansa na opanowanie sytuacji

4 sierpnia, 2026
Czarlin. O krok od tragedii na kolei. PLK: Naraził życie 500 pasażerów

Czarlin. O krok od tragedii na kolei. PLK: Naraził życie 500 pasażerów

4 sierpnia, 2026
Kochała się w Kaczyńskim, ale ją odtrącił, więc pognała do Morawieckiego. Może znać tajemnice prezesa

Kochała się w Kaczyńskim, ale ją odtrącił, więc pognała do Morawieckiego. Może znać tajemnice prezesa

4 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Lśniący grzyb ma tajną broń. Odbiera innym życiową energię, ale i leczy
  • Afera wokół Szpitala Południowego. Była prezes ujawniła kolejne szczegóły
  • Pożary w Grecji. Po kilku dniach szansa na opanowanie sytuacji
  • Czarlin. O krok od tragedii na kolei. PLK: Naraził życie 500 pasażerów
  • Kochała się w Kaczyńskim, ale ją odtrącił, więc pognała do Morawieckiego. Może znać tajemnice prezesa
  • Renta wdowia wzrośnie w 2027 r. Nie wszyscy odczują zmiany – Biznes Wprost
  • Sprawa prosektorium UCK WUM. Ministerstwo Zdrowia żąda wyjaśnień
  • Tajlandia. 13-latek zmarł po ataku kostkomeduzy. Pilny alert tajskich władz
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Joanna Gierak-Onoszko: Polscy felietoniści, piszcie. Ale zgodnie z logiką [POLEMIKA]
Joanna Gierak-Onoszko: Polscy felietoniści, piszcie. Ale zgodnie z logiką [POLEMIKA]
Aktualności

Joanna Gierak-Onoszko: Polscy felietoniści, piszcie. Ale zgodnie z logiką [POLEMIKA]

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości4 sierpnia, 2026

„Varga zastawia na czytelnika retoryczne pułapki i domaga się, by mniej ludzi pisało. Dlaczego jednak przy okazji sam skromnie wyklucza się z grona pisarzy?”. Publikujemy polemikę Joanny Gierak-Onoszko, pisarki i prezeski Unii Literackiej, z ostatnim felietonem Krzysztofa Vargi.

Bardzo podoba mi się nowy felieton Krzysztofa Vargi opublikowany w „Newsweeku”, ponieważ stanowi prowokacyjną i inteligentną grę z przytomnymi czytelnikami i czytelniczkami. Mylący jest jednak tytuł „Varga: Polscy pisarze i pisarki — nie piszcie. Jest was za dużo”. Tekst powinien nazywać się raczej „Ile błędów logicznych i nadużyć znajdziesz w moim felietonie?”.

Ja znalazłam co najmniej kilka.

Pierwszy dotyczy konstrukcji wywodu. Cieszę się, że autor zauważa i podkreśla systemowe patologie i problemy na rynku wydawniczym — jak to, że dystrybucja pożera dziś nieproporcjonalnie dużą część ceny książki, sytuacja finansowa wielu wydawców jest trudna, a autorzy otrzymują bardzo skromny udział w przychodach ze sprzedaży książek.

A jednak te prawdziwe przesłanki niestety prowadzą Vargę do całkowicie błędnych wniosków. Z faktu, że polski rynek książki jest źle zorganizowany, nie wynika bowiem, że pisarze powinni mniej pracować i mniej publikować, jak w tytule przekonuje autor. To klasyczny błąd logiczny, non sequitur — wniosek w żadnej mierze nie wynika z przyjętych wcześniej założeń. Bystry czytelnik od razu to zauważy.

Po drugie, świetnie, że Varga docenia społeczną kampanię Unii Literackiej, która zwraca uwagę na szokująco niski udział twórców w przychodach ze sprzedaży książek. Szkoda, że Varga polemizuje z tezą, która nigdzie nie pada. Unia Literacka (UL) nie twierdzi bowiem, że każdy autor powinien utrzymywać się z pisania ani że samo bycie pisarzem ma gwarantować sukces ekonomiczny. Nasz postulat dotyczy wyłącznie uczciwego udziału twórcy w przychodzie ze sprzedaży książki. Tymczasem Varga chowa się za kolejnym błędem logicznym i odpowiada na inne pytania niż te, które stawia na początku — tym razem to przykład błędu niekonsekwencji, ignoratio elenchi.

Dziś twórcy, bez których nie powstałby produkt, z którego utrzymuje się cały łańcuch rynku książki, apelują o ustalenie minimalnego standardu wynagrodzenia — a Varga sprowadza to do roszczenia: dajcie nam więcej pieniędzy. To kolejny sofizmat tyleż wygodny, co nieprawdziwy. Postulat 10 proc. od ceny okładkowej oznacza jedynie, że jeśli książka przynosi pieniądze całemu otoczeniu — księgarniom, dystrybutorom i wydawcy — autor również powinien mieć godziwy udział w tym sukcesie.

Dla kontekstu, Instytut Książki podaje, że średni przychód (nie dochód!) autora to 2,87 zł od egzemplarza książki (za raportem Polska Sieć Ekonomii, 2025 r.). Z kolei z raportu UL przygotowanego przez Katarzynę Boni w 2022 r. wynika, że nawet co trzecia ankietowana osoba nie osiąga progu 10 proc. ceny okładkowej. A mówimy o autorach uznanych, nagradzanych, czołowych polskich twórcach literatury.

Varga stawia tezę: pisarze są roszczeniowi. Ale to argument ad personam, zupełnie niezgodny z wywodem logicznym. Brakuje odpowiedzi na najważniejsze pytanie, czy obecny podział wartości w łańcuchu książki jest uczciwy. Zdaniem Unii Literackiej — nie. Tę perspektywę podziela też wielu czytelników, którzy w efekcie kampanii są zaskoczeni i zbulwersowani, jak niewielki procent ich pieniędzy, które płacą za książkę, trafia do autora czy autorki.

Pochopne uogólnienie i inne błędy

W felietonie szczególnie widoczny jest argument ad ignorantiam, wynikający zapewne z luk w informacjach, bo przecież nie z niewiedzy autora. Polskich pisarzy jest za dużo i za dużo publikują — drażni się z czytelnikiem Krzysztof Varga, autor lub współautor ponad 30 tytułów. Nie zestawia jednak proporcji twórców rodzimych i zagranicznych (a według Biblioteki Narodowej ok. ⅔ wydawanych w Polsce książek powstało po polsku). Nie przedstawia też żadnych danych wskazujących, że to liczba aktywnych autorów jest przyczyną patologii na rynku książki. Ten błąd to tzw. pochopne uogólnienie.

Nota bene, już dawno zmieniła się symetria w przestrzeni komunikacyjnej i coraz więcej z nas nie tylko odbiera, ale i samodzielnie tworzy przekazy. Dotyczy to pisania, dotyczy to fotografii i innych form wyrazu. Jesteśmy prosumentami treści. Żyjemy w nadmiarze i, jak mawia Bekka Rothfeld, wszystko to zbyt małe. Ale czy z powodu tej obfitości mamy apelować, by ludzie nie robili smartfonami więcej zdjęć i nie wrzucali ich do mediów społecznościowych? Według danych raportowanych przez Statistę, użytkownicy Instagrama publikują ok. 95 mln zdjęć i filmów dziennie. Niczyje oczy nie będą w stanie tego wszystkiego obejrzeć, niczyje mózgi tego nie przetworzą. Czy to wystarczający powód, by kazać ludziom przestać?

To nie działa — a jednak Varga zastawia na czytelnika retoryczne pułapki i domaga się, by mniej ludzi pisało. Dlaczego jednak przy okazji sam skromnie wyklucza się z grona pisarzy? Przecież nie chodzi tu o błąd pozornej bezstronności czy ukrytego motywu (motivum occultum), bo wszyscy znamy go jako autora. Dlaczego jednak tytuł tekstu nie brzmi: „Nie piszmy. Jest nas za dużo”?

Dalej, autor stosuje znany wybieg, mutatio controversiae. Unik, który pozwala na zmianę niewygodnego tematu, choć problemem jest właśnie sposób organizacji rynku, promocji i podziału pieniędzy. Varga zgrabnie ucieka się do tego chwytu, komunikując, że nie będzie objaśniał procesu wydawniczego. A szkoda. Ucina dyskusję o meritum, czyli o proporcjach podziału przychodów z książki. I choć zauważa, że to dystrybucja pochłania większość ceny książki, to sugeruje, że autorzy nie zwracają uwagi na ten problem i skupiają się wyłącznie na swoim wynagrodzeniu.

A to akurat przesłanka całkowicie fałszywa .

Od lat jednym z głównych postulatów UL jest uporządkowanie rynku książki, w tym ograniczenie nadmiernych rabatów dystrybucyjnych oraz większa przejrzystość rozliczeń i relacji. Żadna to tajemnica. Mówimy o tym publicznie, rozmawiamy o tym z politykami, angażujemy urzędników. Pomijanie tego kontekstu to błąd wybiórczości, który można uznać za selectio veri.

Zakładam, że jako autor obecny na rynku wydawniczym od kilkudziesięciu lat, Varga doskonale zna panujące tu warunki i zdaje sobie sprawę, że jako autorzy nie zawieramy umów z dystrybutorami ani ze sprzedawcami. Podpisujemy umowy wydawnicze. Przekazujemy prawa do naszych utworów wydawcom, którzy następnie negocjują warunki sprzedaży i wprowadzają książki do obrotu. Trudno zatem oczekiwać, że pisarz będzie samodzielnie negocjował z podmiotem, z którym nie łączy go żadna relacja prawna. Jednak tekst opiera się na argumentum ad silentio i wnioskowaniu na podstawie tego, czego nie powiedziano, a co łatwo przecież sprawdzić. Czy każdy czytelnik to zauważy?

Dowody anegdotyczne zamiast faktów

Dyskutować z faktami nie jest łatwo, może to dlatego Varga próbuje ośmieszyć pisarzy, zamiast z nimi polemizować. Sugeruje, że skoro autor nie sprzedaje książek na poziomie Jakuba Żulczyka czy Szczepana Twardocha, powinien pogodzić się z tym, że literatura pozostanie wyłącznie pasją. Ale znów, to całkowicie fałszywa alternatywa. Pomiędzy bestsellerem a pisaniem do szuflady istnieje wciąż ogromna przestrzeń, w której porusza się większość twórców. Są autorzy sprzedający kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy, którzy tworzą wartość kulturową i ekonomiczną, a mimo to otrzymują niewspółmiernie małą część przychodów.

Varga ironizuje, apelując: zostańcie rolnikami, ogrodnikami, stolarzami, cieślami. A musi przecież wiedzieć, że większość polskich autorów i autorek od dawna łączy twórczość literacką z inną pracą zawodową. Na co dzień jesteśmy nauczycielami, tłumaczami, dziennikarzami, copywriterami, prawnikami, prowadzimy firmy. Wszyscy nie raz słyszeliśmy: zmieńcie pracę, weźcie kredyt i inne podobne gorące, acz niemerytoryczne argumenty ad populum. Dlaczego Varga je powtarza? Przecież jego czytelnicy są wyrobieni i inteligentni.

Prawa felietonu są znane, jednak Krzysztof Varga wciąż opiera się na anegdotach, wyjątkach i opiniach, zamiast na twardych danych i rzetelnej argumentacji dotyczącej ekonomiki rynku książki. Niestety, myli wyjątki i reguły. Sugeruje wnioskowanie ad antiquitatem — skoro kiedyś Kafka pracował w ubezpieczeniach, a Trollope na poczcie, to system wynagradzania autorów nadal może być niesprawiedliwy. To też przykład argumentowania z wyjątków oraz błędu przeżywalności (survivorship bias): pamiętamy tych, którym udało się stworzyć wielkie dzieła mimo trudnych warunków, a nie widzimy tysięcy, których twórczość nigdy nie miała szansy się rozwinąć. Można uznać to także za argumentum ad traditionem — nie ma co narzekać, takie były czasy.

Na marginesie, w swoim tekście Varga nie odwołuje się do ani jednego przykładu kobiety, ani jednej pisarki, która odniosła sukces komercyjny. A przecież takich autorek, także w Polsce, nie brakuje. To tylko celowe przeoczenie czy jednak poważny błąd perspektywy?

Na koniec, rzecz wymykająca się retorycznej estetyce. W swoim lekkim, choć dziurawym logicznie felietonie, Krzysztof Varga ucieka się do wybiegu, który jest nie na miejscu i powinien wykluczać z merytorycznej dyskusji. Varga przywołuje bowiem Adolfa Hitlera, który miał określać się jako pisarz. Takie reductio ad Hitlerum to klasyczna próba osłabienia argumentów przez skojarzenie ich z wodzem III Rzeszy. Fakt, że Hitler uważał się za pisarza, nie ma żadnego związku z dyskusją o tym, że współcześni autorzy powinni otrzymywać uczciwe wynagrodzenie za sprzedane książki. To chwyt efektowny, ale intelektualnie jałowy i zupełnie niegodny.

Podzielam za to przekonanie Krzysztofa Vargi, że pisarz nie jest kimś wyjątkowym i obdarzonym szczególną wrażliwością. Zakładam jednak, że osoba mająca umiejętność pisania dysponuje także umiejętnością czytania i logicznego wnioskowania. Apeluję więc, także do pana Krzysztofa: piszmy, piszmy. A przede wszystkim — czytajmy.

Felieton Krzysztofa Vargi można przeczytać TUTAJ.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Kochała się w Kaczyńskim, ale ją odtrącił, więc pognała do Morawieckiego. Może znać tajemnice prezesa

Kochała się w Kaczyńskim, ale ją odtrącił, więc pognała do Morawieckiego. Może znać tajemnice prezesa

Sierakowski: Od kilku dni w gospodarce dzieją się rzeczy rzadko spotykane. Bańka może pęknąć

Sierakowski: Od kilku dni w gospodarce dzieją się rzeczy rzadko spotykane. Bańka może pęknąć

Mapa pokazuje skalę ukraińskich ataków na Moskwę. „Ogromne upokorzenie”

Mapa pokazuje skalę ukraińskich ataków na Moskwę. „Ogromne upokorzenie”

Karol Nawrocki zacznie walkę o poszerzenie władzy? Długosz: to doskonały moment

Karol Nawrocki zacznie walkę o poszerzenie władzy? Długosz: to doskonały moment

Myślałam, że to tylko zaburzenia lękowe. I wtedy zaczęły się halucynacje

Myślałam, że to tylko zaburzenia lękowe. I wtedy zaczęły się halucynacje

KO i PiS grozi czeski scenariusz? „Powinni się przyjrzeć uważnie temu przykładowi”

KO i PiS grozi czeski scenariusz? „Powinni się przyjrzeć uważnie temu przykładowi”

Nasi informatorzy: Paweł Kukiz przejdzie do Morawieckiego. Jak tylko wróci do zdrowia

Nasi informatorzy: Paweł Kukiz przejdzie do Morawieckiego. Jak tylko wróci do zdrowia

Trump zapowiada przejęcie Grenlandii. „Dzieci na wyspie boją się Amerykanów”

Trump zapowiada przejęcie Grenlandii. „Dzieci na wyspie boją się Amerykanów”

Karkosikowie postawili Maryję za 100 mln zł. Pojechałam zapytać mieszkańców Konotopia, co o niej myślą

Karkosikowie postawili Maryję za 100 mln zł. Pojechałam zapytać mieszkańców Konotopia, co o niej myślą

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Afera wokół Szpitala Południowego. Była prezes ujawniła kolejne szczegóły

Afera wokół Szpitala Południowego. Była prezes ujawniła kolejne szczegóły

4 sierpnia, 2026
Pożary w Grecji. Po kilku dniach szansa na opanowanie sytuacji

Pożary w Grecji. Po kilku dniach szansa na opanowanie sytuacji

4 sierpnia, 2026
Czarlin. O krok od tragedii na kolei. PLK: Naraził życie 500 pasażerów

Czarlin. O krok od tragedii na kolei. PLK: Naraził życie 500 pasażerów

4 sierpnia, 2026
Kochała się w Kaczyńskim, ale ją odtrącił, więc pognała do Morawieckiego. Może znać tajemnice prezesa

Kochała się w Kaczyńskim, ale ją odtrącił, więc pognała do Morawieckiego. Może znać tajemnice prezesa

4 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Renta wdowia wzrośnie w 2027 r. Nie wszyscy odczują zmiany – Biznes Wprost

Renta wdowia wzrośnie w 2027 r. Nie wszyscy odczują zmiany – Biznes Wprost

4 sierpnia, 2026
Sprawa prosektorium UCK WUM. Ministerstwo Zdrowia żąda wyjaśnień

Sprawa prosektorium UCK WUM. Ministerstwo Zdrowia żąda wyjaśnień

4 sierpnia, 2026
Tajlandia. 13-latek zmarł po ataku kostkomeduzy. Pilny alert tajskich władz

Tajlandia. 13-latek zmarł po ataku kostkomeduzy. Pilny alert tajskich władz

4 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.