Trudne może być życie „nepo baby”, kiedy za sukcesem zawsze czai się pytanie o to, na ile jest on wynikiem talentu, a na ile związku z nazwiskiem rodzica – pisze dr Adrianna Lewandowska, doradca sukcesyjny i strategiczny, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego. – W branży filmowej „nepo babies” to temat głośny i kontrowersyjny. Ale podobne mechanizmy działają w biznesie, zwłaszcza w firmach rodzinnych. Dzieci właścicieli firm, tak jak dzieci celebrytów, od małego dorastają w cieniu wielkiego nazwiska. Często już od najmłodszych lat słyszą, że pewnego dnia przejmą firmę. Z zewnątrz wygląda to jak życie na skróty, bo nie muszą przechodzić klasycznej drogi kariery. Ludzie zazdroszczą im „łatwego startu” i gotowej ścieżki zawodowej – dodaje ekspertka.
Popularność
- Wojna na Ukrainie. Służby zdemaskowały zdrajców. Popierali plan Putina
- Dlaczego dyskoteki się zamykają, a festiwale rosną w siłę? Baran o sytuacji na rynku – Biznes Wprost
- Trump nałożył cła, dostało się UE. Meloni: To nie katastrofa
- „Wojny handlowe nie mają zwycięzców”. Pekin krytykuje USA
- Cła Trumpa a polski rynek pracy. Ekspercie ostrzegają – Biznes Wprost
- Kobra pluje jadem nawet na 3 metry. Ma ogromne zęby
- Gdańsk. Skandaliczne zachowanie na Westerplatte. Zerwano polskie flagi
- Wojna na Ukrainie. Kulisy negocjacji z USA. Tak Kijów miał zaskoczyć Amerykanów