Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Dzień Flagi. Politycy świętują, wpisy prezydenta i premiera

Dzień Flagi. Politycy świętują, wpisy prezydenta i premiera

2 maja, 2026
Co się dzieje z rybami największych rzek? Część gatunków jest na granicy

Co się dzieje z rybami największych rzek? Część gatunków jest na granicy

2 maja, 2026
Porwano tankowiec w Zatoce Adeńskiej. „Niezidentyfikowani napastnicy”

Porwano tankowiec w Zatoce Adeńskiej. „Niezidentyfikowani napastnicy”

2 maja, 2026
Andrzej Poczobut odbierze Order Orła Białego. Pałac ogłasza

Andrzej Poczobut odbierze Order Orła Białego. Pałac ogłasza

2 maja, 2026
Finał Pucharu Polski zakończony. Raków przegrał z Górnikiem – Ekstraklasa – Sport Wprost

Finał Pucharu Polski zakończony. Raków przegrał z Górnikiem – Ekstraklasa – Sport Wprost

2 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Dzień Flagi. Politycy świętują, wpisy prezydenta i premiera
  • Co się dzieje z rybami największych rzek? Część gatunków jest na granicy
  • Porwano tankowiec w Zatoce Adeńskiej. „Niezidentyfikowani napastnicy”
  • Andrzej Poczobut odbierze Order Orła Białego. Pałac ogłasza
  • Finał Pucharu Polski zakończony. Raków przegrał z Górnikiem – Ekstraklasa – Sport Wprost
  • Ilu ludzi naprawdę może utrzymać Ziemia? Odpowiedź nie jest wygodna
  • Peter Magyar powołał szwagra na ministra, pojawiły się zarzuty. Teraz tłumaczy
  • Edukacja zdrowotna a Kościół. Abp Tadeusz Wojda wprost. Apel do władz
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Wyglądają jak dorosłe, ale to dalej dzieci. „Część społeczeństwa tego nie rozumie”
Wyglądają jak dorosłe, ale to dalej dzieci. „Część społeczeństwa tego nie rozumie”
Aktualności

Wyglądają jak dorosłe, ale to dalej dzieci. „Część społeczeństwa tego nie rozumie”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości2 lipca, 2025

– Przychodzi moment, w którym dziecko coraz mocniej wygląda jak dorosły. Zaczyna eksplorować różne obszary związane z seksualnością, ale jego poziom świadomości i rozeznawania się w rzeczywistości jest nadal na poziomie dziecka – ostrzega psycholożka Agnieszka Stein.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

„Newsweek?: Co to dzisiaj znaczy: być dziewczynką?

Agnieszka Stein: Chciałabym, żeby każda dziewczynka mogła sama zdefiniować dla siebie, co dla niej znaczy bycie dziewczynką. Bardzo popularne jest przekonanie, że dorośli powinni jakoś dziecku wytłumaczyć, jak należy przeżywać swoją płeć i jak jej doświadczać. Zamiast to objaśniać, można po prostu zainteresować się doświadczeniem tej konkretnej osoby. Żeby każdy mógł sobie to swoje znaczenie stworzyć.

Na podstawie czego dzieci to znaczenie budują?

– Tworzą je na bazie osobistych doświadczeń, odczuć, upodobań, preferencji i potrzeb. A także na podstawie relacji z różnymi ludźmi, zarówno z innymi dziewczynkami, jak i z dorosłymi kobietami.

Na przekonanie o tym, jak to jest być dziewczynką, wpływ mają również przekazy kulturowe, medialne. To proces nie tylko przyswajania, ale także eksplorowania i kwestionowania ich, czyli sprawdzania swojego stosunku do tych przekazów.

Najnowszy Newsweek Psychologia już w sprzedaży

Najnowszy „Newsweek Psychologia” już w sprzedaży

Foto: Materiał prasowy

Czy to znaczy, że tego obrazu dzieci nie biorą jeden do jednego ani od swoich rodziców, ani z mediów czy mediów społecznościowych, a raczej twórczo przetwarzają docierające do nich informacje?

– Bycie odbiorcą różnych przekazów polega nie tylko na przyjmowaniu ich za swoje, ale także na sprawdzaniu, z czym się zgadzam, z czym się nie zgadzam, co mi pasuje, a co mnie wkurza, co mnie pociąga, a co chciałabym wybrać inaczej. Dlatego ja nie zdecydowałam się odpowiedzieć wprost na pytanie: co to dzisiaj znaczy być dziewczynką? Bo chciałabym każdej dziewczynce powiedzieć, że może wybierać sobie to, co jej służy, i nie musi brać tego, co jej nie odpowiada. Nawet jeśli ktoś jej mówi, że tak należy albo że inni wokół są o tym przekonani. Można być dziewczynką i kobietą na miliony sposobów. Każda z nas może to zrobić po swojemu.

A da się tak zrobić, żeby wybierać po swojemu i równocześnie móc przynależeć? Do grupy dziewczynek, do wspólnoty kulturowej, by ta indywidualna tożsamość była zakorzeniona w tożsamości zbiorowej?

– Przynależność jest bardzo skomplikowaną, wielowątkową kwestią. Mamy bardzo różne przynależności, nie tylko jedną. I możemy sami nadawać im znaczenie, możemy sami określać się jako utożsamiających się z jakąś grupą lub nie. Dla jednej dziewczynki może być mniej ważne, by przynależeć do grona dziewczynek, a ważniejsze, żeby przynależeć do grona osób, które lubią malować albo które interesują się jakimś konkretnym sposobem spędzania czasu. Albo konkretną książką. A inna dziewczynka może będzie miała ochotę przynależeć do jakiejś społeczności lokalnej, w której żyje, mieszka i jest jej w niej dobrze.

Czy to znaczy, że naszą tożsamość i przynależność kształtuje coś więcej niż tylko płeć?

– Tak, chociaż w naszej kulturze, jeśli chodzi o określenie tożsamości, bardzo popularna jest narracja, w której płeć jest na pierwszym miejscu. Informacja, czy jesteś dziewczynką, czy chłopcem, czy może ani dziewczynką, ani chłopcem, ma kluczowe znaczenie. Warto jednak dostrzegać, że nie dla wszystkich ludzi płeć odgrywa tak dużą rolę w określeniu tożsamości.

Są osoby, dla których jest to kwestia nie drugo — czy trzeciorzędna, ale naprawdę na dalekim miejscu. To rzeczywiście bardzo istotna zmiana, że postrzeganie swojej tożsamości staje się znacznie bardziej zniuansowane i złożone. Można uznać, że to jest znak naszych czasów?

– Za znak naszych czasów uznałabym raczej to, że możemy o tym rozmawiać. Że możemy to eksplorować i mówić głośno o tej różnorodności bez nadawania przynależności do określonej płci wartości moralnej.

Z drugiej strony, bycie dziewczynką kiedyś oznaczało coś zupełnie innego niż teraz. Kiedyś tożsamość płciowa była związana przede wszystkim z zewnętrznymi atrybutami fizycznymi i spełnianiem pewnej roli społecznej. Wszystkie wewnętrzne kwestie, przeżycia, które kryły się pod spodem, były prywatną sprawą i wyborem konkretnej osoby. Mam wrażenie, że dzisiaj chcemy określać tożsamość innych ludzi wielopłaszczyznowo, ingerując w ich prywatność. Kiedyś wystarczyły kobieca ekspresja i prezentowanie się jako kobieta, by nikt tej kobiecej tożsamości nie kwestionował. Nie analizowano wtedy najdrobniejszych szczegółów anatomicznych danej osoby. Należało tylko być spójnym w swojej roli, ponieważ ta rola określała różne prawa i przywileje. Dziś mamy już może mniej tych różnicujących płcie praw i przywilejów, bo na papierze mamy równość. Ale z kolei mamy więcej zaleceń i oczekiwań co do tego, jak myśleć, jak przeżywać swoją tożsamość. Również ciało jest bardzo szczegółowo oglądane, kontrolowane, czy przystaje do standardów danej płci. Te zmiany, które obserwujemy w kwestii postrzegania i przeżywania swojej płciowości, są więc bardzo różne. I nie wszystkie dają więcej wolności i swobody.

Jako mama dziewczynki jestem zaniepokojona tym, czego dziewczynki dowiadują się z mediów społecznościowych na temat dziewczęcych zainteresowań, aspiracji, wyglądu i oczekiwań społecznych. Czy powinniśmy je chronić przed stereotypowymi treściami i czy da się to zrobić?

– Nie da się ich przed tymi treściami chronić ani od nich izolować. Bo nawet jeśli nasze dziecko nie będzie miało do jakiejś aplikacji dostępu, to jego koledzy i koleżanki będą mieli. Jeśli skoncentrujemy się na kontroli, a nie na nauce korzystania z tych treści, to dziecko może pozostać bez narzędzi. A kontakt z tymi treściami prędzej czy później będzie miało.

W internecie są różne rzeczy. Treści przesiąknięte stereotypami, bezrefleksyjnie powielane przekonania. A zaraz obok treści zupełnie niestereotypowe. Mamy możliwość świadomie konsumować to, co tam zamieszczono. I szukać takich osób i takich treści, które prezentują różnorodność. Możemy też, wchodząc w kontakt z treściami stereotypowymi, uświadamiać je sobie, możemy je zauważać, rozmawiać o nich, sprawdzać, jak na nas wpływają, kontestować. I myślę, że to jest zadanie dla nas jako dorosłych, którzy mają dzieci pod opieką, by uczyć je, w jaki sposób świadomie korzystać z mediów społecznościowych i innych treści zamieszczanych w internecie, zamiast przyjmować je bezrefleksyjnie w nieprzetworzonej formie. Powinniśmy uczyć dzieci, jak wyszukiwać treści, które mogą być wspierające, zamiast jedynie bazować na tych, które podsunie algorytm, jak skorzystać z tego narzędzia do poszerzania sobie obrazu świata. Bo o tym samym medium jedni ludzie mówią, że ono utrwala stereotypy, a drudzy – że pomaga im w rozwijaniu niestereotypowego sposobu patrzenia. Mieszkając w jakiejś małej miejscowości lub obracając się w dość hermetycznym środowisku, mogłabym nie spotkać takiej różnorodności postaw, wyborów i interpretacji, jaką mogę znaleźć w internecie.

Jak dziś postrzegamy dziewczynki? Ich aspiracje, umiejętności i wybory?

– Widzę obecne w naszym myśleniu o dziewczynkach dwie narracje, które funkcjonują równolegle. Pierwszą z nich określiłabym jako równościową. Dzisiaj zapraszamy dziewczynki i kobiety do świata, w którym ludzie są równi bez względu na płeć: w rozwoju, w biznesie, w nauce szkolnej, w życiu publicznym i zawodowym. Druga historia dotyczy bardzo stereotypowej i tradycyjnej roli kobiet w życiu prywatnym. Nadal żywa jest narracja o tym, że kobieta potrzebuje tego jedynego wspaniałego mężczyzny, który będzie się nią opiekował, płacił na randkach i traktował ją jak królową. To historia o miłości romantycznej i o tym, że dziewczynka powinna marzyć o dziecku i macierzyństwie jako najwyższym spełnieniu.

I kultura karmi nas tymi dwiema narracjami jednocześnie?

– Tak, i te dwie historie często wchodzą ze sobą w konflikt. Nastolatka, nakarmiona obiema tymi narracjami, czuje presję bardzo wielu oczekiwań. Ma się wyrabiać i w jednym, i w drugim.

Jak neutralizować presję, którą niosą obie te narracje?

– Dając dziewczynkom przestrzeń na to, by one z tych wszystkich dostępnych rzeczy wybierały te, które są dla nich ważne i bliskie ich potrzebom. I po swojemu konstruowały swoje życie. W ten sposób wpuszczamy tam powietrze. Warto przyglądać się temu, co do swoich dzieci mówimy i jakie to ma znaczenie. Nie trzeba mówić kilkuletniej córce, że na pewno będzie miała dziecko i wspaniałego męża i będzie szczęśliwa, bo każda dziewczynka marzy o tym, by tego męża mieć. Dziewczynki od najmłodszych lat są kształtowane do tego, by opiekować się innymi i dawać. I gdy wchodzą w dorosłe życie, mają ileś tam ról do wypełnienia, żeby móc przynależeć i być w porządku.

I spełnić oczekiwania rodziców?

– Rodziców, bliskich, kultury, społeczeństwa. Myślę, że w rozpuszczaniu tego wpływu może pomóc to, że przestaniemy mówić o płci i zaczniemy mówić o konkretnej osobie. Zapytamy: a jak ty chcesz? A co jest dla ciebie ważne?

To przed jakimi wyzwaniami stoją dzisiaj rodzice dziewczynek?

– Często słyszę, że trudniej wychowywać dziewczynki. Prawdopodobnie dlatego, że w kontekście dziewczynek nasza uwaga częściej koncentruje się na zagrożeniach, przed którymi chcielibyśmy je uchronić. Spotykam się z obawami, że dziewczynkom będzie trudno w patriarchalnym społeczeństwie i że narażone są one nadal na wiele zagrożeń, od naruszeń fizycznych po dyskryminację czy wspomnianą już presję społeczną na bycie wystarczająco użyteczną. Myślę, że chłopcy mają dużo więcej przestrzeni na bycie dziećmi niż dziewczynki, które dużo wcześniej są umieszczane w roli opiekuńczej, pomocowej. Mają się zajmować młodszym rodzeństwem i pomagać w obowiązkach domowych.

A do tego ładnie wyglądać i dobrze się uczyć, by dorośli byli zadowoleni.

– Tak, dziewczynki znacznie częściej mają zadowalać innych. Wyzwaniem dla rodziców jest też otoczenie opieką nastolatek, czyli dziewczynek w wieku przejściowym pomiędzy dzieckiem a dorosłym. Przychodzi moment, w którym dziecko coraz mocniej wygląda jak dorosły. Zaczyna eksplorować różne obszary związane z seksualnością, a jego poziom świadomości, umiejętności relacyjnych i rozeznawania się w rzeczywistości jest nadal na poziomie dziecka.

Mam wrażenie, że część naszego społeczeństwa nie rozumie, że 14— i 15-latki, które wyglądają jak dorosłe, to dalej dzieci.

– Dowodzą tego dyskusje internetowe na temat sytuacji związanych z naruszeniami. Kiedy spotykają się z 30— czy ­40-letnimi mężczyznami, to są one molestowanymi dziećmi, a nie kobietami rozbijającymi rodziny, jak często się sugeruje. I to jest dla mnie niezwykle ważne, by pozwolić tym dorastającym dziewczynkom być nadal dziećmi. Żeby pozwolić im chodzić w takich strojach, w jakich jest im wygodnie. Pozwolić im się brudzić, biegać i hałasować. Pozwolić im interesować się tym, czym się interesują, zamiast mówić: „Jesteś już dużą dziewczynką, nie wypada robić takich rzeczy”.

Jak to odczarowywać?

– To duża praca, którą mamy do wykonania nie tylko w kontakcie z dziewczynkami. Warto uważać także na to, jaką narrację o dziewczynkach przekazujemy swoim synom. Potrzebujemy też bardziej świadomie podchodzić do własnych narracji na temat płci i tożsamości. To jest historia o tym, jak ja jako kobieta widzę siebie. Bardzo duże znaczenie ma też to, jaką historię o płci opowiadają ojcowie.

Czy dziewczynki potrzebują tego, żebyśmy my, dorośli, świadomie zaczęli podejmować refleksję na temat płci?

– Tak, to pozwala nie powielać stereotypów. Nie powtarzać ich nieświadomie lub nie działać zgodnie z nimi. Bo tu nie chodzi tylko o to, jak ta dziewczynka będzie myślała o sobie, ale także o to, jak jest ustawione myślenie o kobietach w świecie, do którego ona wchodzi.

Jakiego wzmocnienia mogą potrzebować dziewczynki?

– Często wyobrażamy sobie, że wzmocnienie polega na powiedzeniu: możesz to zrobić, to jest dobre, to jest fajne, to ci wolno, do tego masz prawo. Skoro ja jestem ta mocna, to mogę coś powiedzieć z mojej pozycji przewagi i w ten sposób dziecko wzmocnić. A ja myślę, że dziewczynki potrzebują wsparcia, które zasadza się na ciekawości: a jak ty chcesz? A jak lubisz? Opowiedz mi o tym więcej. Czyli nie takiego, które idzie z góry i z autorytarnej pozycji dyktuje, jak to ma być. Tylko wsparcia od dołu, polegającego na słuchaniu, opierającego się na wierze w dziecko i zaufaniu, że ono samo potrafi siebie usłyszeć, zobaczyć, zrozumieć. A także wybierać, biorąc pod uwagę swoje preferencje i potrzeby.

Agnieszka Stein — psycholog, prekursorka rodzicielstwa bliskości w Polsce. Wspiera rodziców w towarzyszeniu dzieciom oraz w ich własnym rozwoju. Szkoli profesjonalistów pracujących z dziećmi i rodzicami w nurcie rodzicielstwa bliskości. Autorka książek dla rodziców

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
5

18.06.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Mieszkańcy tych miast mają dość turystów. Problem nie omija Polski

Mieszkańcy tych miast mają dość turystów. Problem nie omija Polski

Kostka masła za 88 groszy? Oto co naprawdę stoi na niskimi cenami

Kostka masła za 88 groszy? Oto co naprawdę stoi na niskimi cenami

Mit Piasta Kołodzieja obalony. Nowe badania ujawniły nieznane fakty o pochodzeniu o Mieszka I

Mit Piasta Kołodzieja obalony. Nowe badania ujawniły nieznane fakty o pochodzeniu o Mieszka I

Donald Trump wycofuje 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Zagórski: dla USA to strzał w kolano

Donald Trump wycofuje 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Zagórski: dla USA to strzał w kolano

Magda Gessler: nie przypuszczałam, że zdjęcie, na którym cieszę się swoją urodą, wywoła tyle nienawiści

Magda Gessler: nie przypuszczałam, że zdjęcie, na którym cieszę się swoją urodą, wywoła tyle nienawiści

Janowska: dlaczego sami uciekając przed bólem na wszystkie sposoby, godzimy się na cierpienie zwierząt?

Janowska: dlaczego sami uciekając przed bólem na wszystkie sposoby, godzimy się na cierpienie zwierząt?

Sztuczna inteligencja zmienia Kraków. Mieszkańcy korzystają z nowych technologii

Sztuczna inteligencja zmienia Kraków. Mieszkańcy korzystają z nowych technologii

Stankiewicz: Bielan ma nową misję. Opowiada dziennikarzom, że na Czarnka jest cała szafa haków

Stankiewicz: Bielan ma nową misję. Opowiada dziennikarzom, że na Czarnka jest cała szafa haków

Varga: Czarnek wie, co musi robić. Gdy wkracza na scenę, staje się innym człowiekiem

Varga: Czarnek wie, co musi robić. Gdy wkracza na scenę, staje się innym człowiekiem

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Co się dzieje z rybami największych rzek? Część gatunków jest na granicy

Co się dzieje z rybami największych rzek? Część gatunków jest na granicy

2 maja, 2026
Porwano tankowiec w Zatoce Adeńskiej. „Niezidentyfikowani napastnicy”

Porwano tankowiec w Zatoce Adeńskiej. „Niezidentyfikowani napastnicy”

2 maja, 2026
Andrzej Poczobut odbierze Order Orła Białego. Pałac ogłasza

Andrzej Poczobut odbierze Order Orła Białego. Pałac ogłasza

2 maja, 2026
Finał Pucharu Polski zakończony. Raków przegrał z Górnikiem – Ekstraklasa – Sport Wprost

Finał Pucharu Polski zakończony. Raków przegrał z Górnikiem – Ekstraklasa – Sport Wprost

2 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Ilu ludzi naprawdę może utrzymać Ziemia? Odpowiedź nie jest wygodna

Ilu ludzi naprawdę może utrzymać Ziemia? Odpowiedź nie jest wygodna

2 maja, 2026
Peter Magyar powołał szwagra na ministra, pojawiły się zarzuty. Teraz tłumaczy

Peter Magyar powołał szwagra na ministra, pojawiły się zarzuty. Teraz tłumaczy

2 maja, 2026
Edukacja zdrowotna a Kościół. Abp Tadeusz Wojda wprost. Apel do władz

Edukacja zdrowotna a Kościół. Abp Tadeusz Wojda wprost. Apel do władz

2 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.