Jak poinformował w rozmowie z Interią rzecznik stołecznej straży miejskiej starszy inspektor Jerzy Jabraszko, „na rogu ul. Bełżeckiej i Zamienieckiej zapalił się transformator”.
Na miejscu pracuje dziewięć zastępów straży pożarnej oraz pogotowie energetyczne. Według informacji okolicznych mieszkańców doszło do wybuchu.
Policja wprowadziła blokadę ruchu na ulicy Zamienieckiej – przekazała nasza dziennikarka Paulina Godlewska, która jest obecna na miejscu.
Warszawa. Pożar transformatorów na Grochowie
Reporterka Polsat News Katarzyna Szatyłowicz poinformowała, że służby spekulują, iż przyczyną pożaru mogła być wysoka temperatura.
– Płomienie były ogromne, bardzo dużo czarnego, toksycznego dymu – relacjonowała i dodała: – Służby uprzedzają, że część mieszkańców tej wschodniej części Warszawy może mieć czasowe problemy z dostarczaniem prądu. Ulica Zamieniecka znajduje się na warszawskim Grochowie w dzielnicy Praga-Południe.
– Musimy szczególnie zwracać uwagę na bezpieczeństwo ratowników, ponieważ mogą być tam wysokie napięcia prądu – mówił na antenie TVN24 rzecznik PSP st. bryg. Karol Kierzkowski.
– Wszystko wskazuje na to, że ten pożar nie rozprzestrzeni się na następną stację. W razie konieczności oczywiście będą mogły być dysponowane kolejne siły i środki – dodał Kierzkowski.
Mazowieckie. Seria pożarów, stanęło warszawskie metro
Do podobnego pożaru doszło w środę w mazowieckiem Legionowie. „Gazeta Powiatowa” informowała o pożarze stacji transformatorowej przy ul. Sobieskiego. Ogień udało się opanować w ciągu kilkudziesięciu minut.
Z kolei we wtorek w Warszawie stanęła pierwsza linia metra. Pożar wybuchł rano na linii M1 w rejonie stacji Racławicka. – Z jednego z pomieszczeń technicznych wydobywało się bardzo silne, gęste zadymienie – relacjonował st. kpt. Wojciech Kapczyński z zespołu prasowego KM PSP w Warszawie.













