Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Mali. Cios dla junty i Rosjan. Strategiczny obóz Tessalit w rękach rebeliantów

Mali. Cios dla junty i Rosjan. Strategiczny obóz Tessalit w rękach rebeliantów

2 maja, 2026
Sondaż. Czy Polska powinna wziąć udział w szczycie G20 z udziałem Putina?

Sondaż. Czy Polska powinna wziąć udział w szczycie G20 z udziałem Putina?

2 maja, 2026
Renta wdowia. Z tego powodu ZUS najczęściej odrzuca wnioski – Biznes Wprost

Renta wdowia. Z tego powodu ZUS najczęściej odrzuca wnioski – Biznes Wprost

2 maja, 2026
Dorsz znika z wód. Eksperci mówią jasno: przestańcie go jeść

Dorsz znika z wód. Eksperci mówią jasno: przestańcie go jeść

2 maja, 2026
Markuszów i Palmiry. Seria wypadków na drogach w długi weekend

Markuszów i Palmiry. Seria wypadków na drogach w długi weekend

2 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Mali. Cios dla junty i Rosjan. Strategiczny obóz Tessalit w rękach rebeliantów
  • Sondaż. Czy Polska powinna wziąć udział w szczycie G20 z udziałem Putina?
  • Renta wdowia. Z tego powodu ZUS najczęściej odrzuca wnioski – Biznes Wprost
  • Dorsz znika z wód. Eksperci mówią jasno: przestańcie go jeść
  • Markuszów i Palmiry. Seria wypadków na drogach w długi weekend
  • Iran. Oficerowie o relacjach z USA, ryzyko wznowienia konfliktu prawdopodobne
  • Betonoza? Zapomnijcie. Polskie miasta zaleje nowy trend
  • Ten termin decyduje o wszystkim. Ogrodnicy często się mylą
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Morale rosyjskich wojsk leci na łeb na szyję. Żołnierze odmawiają walki i dezerterują
Morale rosyjskich wojsk leci na łeb na szyję. Żołnierze odmawiają walki i dezerterują
Aktualności

Morale rosyjskich wojsk leci na łeb na szyję. Żołnierze odmawiają walki i dezerterują

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości4 lipca, 2025

Na lądzie Rosjanie wciąż posuwają się w żółwim tempie i nie są w stanie poczynić większych kroków. Znacznie lepiej idzie im w powietrzu. Zwłaszcza że pomocną dłoń do Kremla ponownie wyciągnął Donald Trump.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Administracja prezydenta Donalda Trumpa zdecydowała o wstrzymaniu dostaw uzbrojenia do systemów przeciwlotniczych. Tymczasem Rosja kontynuuje terrorystyczną ofensywę lotniczą przeciwko celom w Ukrainie. Kulminacja nastąpiła w nocy z 28 na 29 czerwca, kiedy w ciągu kilku godzin nad Ukrainę nadleciało łącznie 537 środków rażenia powietrznego. Od bomb latających Shahed i Geran, przez pociski manewrujące typu Kalibr, Ch-101, rakiety balistyczne Iskander-M po rakiety systemów S-300 oraz aerobalistyczne Kindżały.

Wymierzone były nie tylko w cele wojskowe i infrastrukturalne, ale również w duże aglomeracje miejskie, m.in. Kijów, Lwów, Dniepr, Zaporoże i Charków. Uderzenia wywołały rozległe pożary i zniszczenia. Według władz lokalnych zginęło co najmniej dziesięć osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Na tym tle szczególnego znaczenia nabiera fakt, że ukraińska obrona przeciwlotnicza, mimo skrajnego obciążenia i rosnących braków w dostawach uzbrojenia z Zachodu, wykazała się wyjątkową skutecznością. Według oficjalnych danych ukraińskich sił powietrznych oraz źródeł zachodnich udało się zneutralizować aż 475 z 537 nadlatujących obiektów, czyli prawie 89 proc. celów.

Ponad 210 dronów zestrzelono ogniem, a kolejne 225 zakłócono i sprowadzono przy pomocy systemów walki radioelektronicznej. Równolegle zniszczono ponad 30 rakiet manewrujących i co najmniej jeden pocisk balistyczny. Kluczową rolę odegrały nie tylko systemy naziemne – Patriot, NASAMS, Iris-T, ale także myśliwce F-16, które po raz pierwszy w tak dużej skali wzięły udział w walce.

W dramatycznych okolicznościach Ukraina pożegnała jednego ze swoich najlepszych pilotów – pułkownika Maksima Ustymenkę, który zginął nad Kijowem po zestrzeleniu siedmiu bomb latających. Informacja o śmierci wywołała poruszenie w całym kraju, a jego udział w działaniach bojowych posłużył władzom w Kijowie jako przykład konieczności utrzymania wsparcia militarnego ze strony Zachodu.

Obrona na granicy wytrzymałości

Obecna eskalacja rosyjskich działań pokazuje, że Moskwa testuje granice ukraińskich możliwości obronnych, nie tylko pod względem technologicznym, ale i logistycznym. Przy tak dużej intensywności nalotów systematyczne wyczerpywanie zapasów pocisków przechwytujących, zużycie systemów i ciągła presja na załogi baterii przeciwlotniczych prowadzi do pytania, jak długo Ukraina będzie w stanie utrzymać tak wysoki poziom skuteczności bez regularnych dostaw z USA, Niemiec czy Francji. Obecna taktyka Rosji ma na celu „nasycenie” przestrzeni powietrznej tanimi i niezbyt celnymi bombami latającymi, aby przeciążyć obronę i utorować drogę droższym pociskom hipersonicznym. Staje się ona głównym sposobem na obejście zachodnich systemów obronnych.

Ukraińska odpowiedź była szybka, skoordynowana i technicznie sprawna, ale coraz wyraźniej widać strategiczną zależność od zachodnich decyzji politycznych i łańcuchów dostaw. W nadchodzących tygodniach kluczowe będzie nie tylko utrzymanie obecnego poziomu ochrony nieba, ale także dalsza integracja nowych środków, w tym dodatkowych F-16 oraz rozszerzenie zdolności do zwalczania dronów i rakiet balistycznych na dalszą skalę.

Ukraina atakuje głębię Rosji

Ukraińcy coraz częściej starają się zlikwidować zagrożenie już w zalążku. Uderzyli w zakłady Kupol w Iżewsku, które są kluczowe dla produkcji systemów rakietowych Tor oraz dronów uderzeniowych Harpia-A1. Według źródeł Służby Bezpieczeństwa Ukrainy trafione zostały magazyny, w których przechowywano również drony oraz komponenty do systemów radarowych.

To jednak nie był jedyny cios. Wcześniej Ukraina przeprowadziła atak na lotnisko w Marinowce, gdzie zniszczono dwa rosyjskie myśliwsko-bombowe Su-34, a dwa kolejne zostały uszkodzone. Ukraińskie pociski spadły także na bazę Kirowskie, gdzie zniszczone zostały śmigłowce Mi-8, Mi-26 i Mi-28 oraz system obrony przeciwlotniczej Pancyr-S1.

Su-34 i Su-25 to dwa konie robocze rosyjskiego lotnictwa nad Ukrainą. Rosjanie stracili w sumie 39 Su-34 i tyle samo Su-25.

Su-34 są nadal produkowane, choć skala produkcji jest niewielka i wynosi ok. czterech maszyn rocznie, co nie pokrywa ponoszonych strat. Samoloty są intensywnie wykorzystywane jako główny nośnik planowania zmasowanych ataków lotniczych z użyciem m.in. bomb szybujących FAB-250, FAB-500 i FAB-1500, często wyposażanych w moduły UMPK, czyli rosyjski odpowiednik amerykańskich JDAM-ów.

W czerwcu i na początku lipca 2025 r. Su-34 wykonywały po kilkanaście lotów dziennie w rejonach Pokrowska, Torecka, Czasiw Jaru, Siewierska i Kupiańska, zrzucając z bezpiecznego dystansu 50-70 km, bomby szybujące o masie 250-1500 kg. Ich głównym celem była dezintegracja ukraińskiej obrony pozycyjnej oraz niszczenie ukrytych stanowisk dowodzenia, węzłów logistycznych i tras zaopatrzenia na zapleczu linii frontu. Szczególnie intensywne było ich użycie w obwodzie donieckim, gdzie Rosjanie usiłują przełamać ukraińską linię frontu w rejonie Torecka i Nowopawliwki. Niewiele to jednak pomogło.

Lądowy impas

Po niemal miesiącu przerwy, rosyjskie natarcie na Pokrowsk w ostatnich dniach zostało wznowione z dużym impetem. W ciągu najbardziej intensywnej doby ukraińskie dowództwo odnotowało aż 117 prób przełamania linii frontu. To liczby porównywalne z najcięższymi dniami pod Bachmutem. Rosjanie zmienili ponownie taktykę. Natarcia są mniejsze, rozproszone, prowadzone na szerokim froncie. Zamiast jednej fali piechota pchana do przodu bez wsparcia ciężkiej broni, czasem na motocyklach, czasem pieszo, zawsze pod osłoną dronów i bomb szybujących.

Wbrew propagandowym zapewnieniom rosyjskich blogerów wojskowych, linia frontu pod Pokrowskiem nie została przełamana. Wręcz przeciwnie. Obrona okrzepła, ponieważ Ukraińcy wykorzystali rosyjską przerwę na tym odcinku, aby rozbudować linie umocnień polowych.

W rejonie Torecka sytuacja pozostaje napięta. Rosjanie prowadzą lokalne uderzenia, próbując obejść ukraińskie pozycje, ale nie udało im się dotąd osiągnąć niczego trwałego. Podobnie pod Wełyką Nowosiłką, gdzie linia frontu przesuwa się w rytm artyleryjskich pojedynków i niewielkich prób uderzeń.

W obu tych rejonach trwa klasyczna wojna pozycyjna, która nie przynosi żadnych efektownych przełomów. Dla ukraińskiego dowództwa to dobre wieści: zyskują czas na reorganizację, rotację jednostek i wzmocnienie osłabionych odcinków frontu.

Wojna na wyczerpanie

Można odnieść wrażenie, że wojna wchodzi w etap kontrolowanej eskalacji. Rosjanie intensyfikują natarcia, ale już nie w nadziei na szybki sukces, lecz by stopniowo osłabiać ukraińskie zasoby. Ukraina z kolei odpowiada precyzyjnymi uderzeniami na rosyjskie głębokie zaplecze, w tym logistykę, fabryki, lotniska.

Nieposiadająca dużego zaplecza przemysłowego i możliwości produkcji drogich systemów uzbrojenia Ukraina nie może pozwolić sobie na zmarnowanie amunicji, dlatego bije tam, gdzie cios zaboli najbardziej. Rosja, mając ogromne rezerwy ludzkie, pozwala sobie na natarcia metodą prób i błędów, płacąc za nie krwią piechoty. Ta jednak w końcu też zacznie się kończyć. A przede wszystkim jeszcze bardziej spadnie jej jakość. I to może być dla Rosjan prawdziwy problem. Rosyjska armia ma coraz większe trudności z utrzymaniem odpowiedniego poziomu wyszkolenia, morale i zdolności taktycznych swoich oddziałów, zwłaszcza w formacjach pierwszoliniowych.

Z informacji publikowanych przez ukraiński wywiad wojskowy, niezależne rosyjskie źródła oraz analizy amerykańskiego Institute for the Study of War, wynika, że większość sił na kierunkach Pokrowska, Torecka i Wełykej Nowosiłki stanowią obecnie oddziały rekrutowane w trybie łapanek „ochotników”. Część z nich to jednostki „szturmowe” złożone z byłych więźniów, rezerwistów zmobilizowanych po minimalnym przeszkoleniu oraz personelu rotowanego z jednostek zapasowych bez doświadczenia bojowego.

Brak odpowiednich ludzi

Kolejnym czynnikiem pogarszającym sytuację jakościową zarówno rosyjskiego jak i ukraińskiego personelu jest zmęczenie wojną. Część oddziałów nie była rotowana od wielu miesięcy, co prowadzi do wyczerpania psychicznego, dezercji i obniżenia dyscypliny. W przypadku Rosjan nawet blogerzy wojskowi lojalni wobec Kremla coraz częściej informują o przypadkach odmowy walki, samowolnych oddaleń z jednostek, a także braku chęci do podejmowania ryzyka.

Oczywiście Rosja nadal posiada zdolność do szkolenia bardziej zaawansowanych formacji – jak wojska powietrznodesantowe, jednostki specjalne GRU czy niektóre brygady zmechanizowane, ale są one rozmieszczane punktowo i wykorzystywane głównie w działaniach o znaczeniu strategicznym. Trzon rosyjskiej ofensywy stanowią dziś formacje o niskim poziomie taktycznym, których siłą jest masa, a nie jakość. Stąd duże problemy z przełamaniem ukraińskich linii

W efekcie Rosjanie mogą zdobywać teren, ale za cenę ogromnych strat i bardzo powolnego tempa postępów. Tam, gdzie napotykają na dobrze zorganizowaną ukraińską obronę, ponoszą ciężkie straty bez większych rezultatów. O ile w rejonie Pokrowska i Torecka odnotowali taktyczne sukcesy, to były one okupione tysiącami zabitych i rannych, a linia frontu przesunęła się najwyżej o kilka kilometrów. Na wielu odcinkach ich ofensywa wręcz grzęźnie. I to właśnie z powodu niedostatków w jakości i wyszkoleniu.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Mieszkańcy tych miast mają dość turystów. Problem nie omija Polski

Mieszkańcy tych miast mają dość turystów. Problem nie omija Polski

Kostka masła za 88 groszy? Oto co naprawdę stoi na niskimi cenami

Kostka masła za 88 groszy? Oto co naprawdę stoi na niskimi cenami

Mit Piasta Kołodzieja obalony. Nowe badania ujawniły nieznane fakty o pochodzeniu o Mieszka I

Mit Piasta Kołodzieja obalony. Nowe badania ujawniły nieznane fakty o pochodzeniu o Mieszka I

Donald Trump wycofuje 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Zagórski: dla USA to strzał w kolano

Donald Trump wycofuje 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Zagórski: dla USA to strzał w kolano

Magda Gessler: nie przypuszczałam, że zdjęcie, na którym cieszę się swoją urodą, wywoła tyle nienawiści

Magda Gessler: nie przypuszczałam, że zdjęcie, na którym cieszę się swoją urodą, wywoła tyle nienawiści

Janowska: dlaczego sami uciekając przed bólem na wszystkie sposoby, godzimy się na cierpienie zwierząt?

Janowska: dlaczego sami uciekając przed bólem na wszystkie sposoby, godzimy się na cierpienie zwierząt?

Sztuczna inteligencja zmienia Kraków. Mieszkańcy korzystają z nowych technologii

Sztuczna inteligencja zmienia Kraków. Mieszkańcy korzystają z nowych technologii

Stankiewicz: Bielan ma nową misję. Opowiada dziennikarzom, że na Czarnka jest cała szafa haków

Stankiewicz: Bielan ma nową misję. Opowiada dziennikarzom, że na Czarnka jest cała szafa haków

Varga: Czarnek wie, co musi robić. Gdy wkracza na scenę, staje się innym człowiekiem

Varga: Czarnek wie, co musi robić. Gdy wkracza na scenę, staje się innym człowiekiem

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Sondaż. Czy Polska powinna wziąć udział w szczycie G20 z udziałem Putina?

Sondaż. Czy Polska powinna wziąć udział w szczycie G20 z udziałem Putina?

2 maja, 2026
Renta wdowia. Z tego powodu ZUS najczęściej odrzuca wnioski – Biznes Wprost

Renta wdowia. Z tego powodu ZUS najczęściej odrzuca wnioski – Biznes Wprost

2 maja, 2026
Dorsz znika z wód. Eksperci mówią jasno: przestańcie go jeść

Dorsz znika z wód. Eksperci mówią jasno: przestańcie go jeść

2 maja, 2026
Markuszów i Palmiry. Seria wypadków na drogach w długi weekend

Markuszów i Palmiry. Seria wypadków na drogach w długi weekend

2 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Iran. Oficerowie o relacjach z USA, ryzyko wznowienia konfliktu prawdopodobne

Iran. Oficerowie o relacjach z USA, ryzyko wznowienia konfliktu prawdopodobne

2 maja, 2026
Betonoza? Zapomnijcie. Polskie miasta zaleje nowy trend

Betonoza? Zapomnijcie. Polskie miasta zaleje nowy trend

2 maja, 2026
Ten termin decyduje o wszystkim. Ogrodnicy często się mylą

Ten termin decyduje o wszystkim. Ogrodnicy często się mylą

2 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.