Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Wielki jak dwa niedźwiedzie. Netflix pokazał ogromną bestię z Europy

Wielki jak dwa niedźwiedzie. Netflix pokazał ogromną bestię z Europy

12 marca, 2026
Wojna w Iranie. Media: Zbombardowana szkoła była na liście celów USA

Wojna w Iranie. Media: Zbombardowana szkoła była na liście celów USA

12 marca, 2026
Prognoza pogody na czwartek. Deszcz i burze wracają do Polski

Prognoza pogody na czwartek. Deszcz i burze wracają do Polski

12 marca, 2026
„Nie wierzę, że mój syn brał udział w orgii”. Odkąd Anna padła ofiarą cyberszantażu, boi się każdego poranka

„Nie wierzę, że mój syn brał udział w orgii”. Odkąd Anna padła ofiarą cyberszantażu, boi się każdego poranka

12 marca, 2026
Stalker Świątek spełnił groźby. Incydent zgłoszony WTA. Sztab reaguje – Tenis – Sport Wprost

Stalker Świątek spełnił groźby. Incydent zgłoszony WTA. Sztab reaguje – Tenis – Sport Wprost

12 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Wielki jak dwa niedźwiedzie. Netflix pokazał ogromną bestię z Europy
  • Wojna w Iranie. Media: Zbombardowana szkoła była na liście celów USA
  • Prognoza pogody na czwartek. Deszcz i burze wracają do Polski
  • „Nie wierzę, że mój syn brał udział w orgii”. Odkąd Anna padła ofiarą cyberszantażu, boi się każdego poranka
  • Stalker Świątek spełnił groźby. Incydent zgłoszony WTA. Sztab reaguje – Tenis – Sport Wprost
  • Szpitale celem hakerów. Dane o cyberatakach w polskiej służbie zdrowia – Biznes Wprost
  • Ogromne „ryby zagłady” pojawiły się na brzegu. Mają oznaczać koniec świata
  • Joe Biden mówił o Polsce. Padły ciepłe słowa i apel do sojuszników
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Dla wielu par wspólne wakacje to koszmar. „Okazuje się, że nie mają o czym rozmawiać”
Dla wielu par wspólne wakacje to koszmar. „Okazuje się, że nie mają o czym rozmawiać”
Aktualności

Dla wielu par wspólne wakacje to koszmar. „Okazuje się, że nie mają o czym rozmawiać”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości8 lipca, 2025

Niezadowolenie ze wspólnego urlopu to nie tyle rozczarowanie samymi wakacjami, tylko postawą partnera. I różnicami, których wcześniej pewnie nie było widać, a które mogą być bardzo drażniące. Im bardziej „sztywny” partner, nieskory do ustępstw, tym bardziej koszmarne potrafią być wakacje.

– Tyle sobie zawsze obiecuję po tym wyczekanym, jedynym w roku, dwutygodniowym urlopie. Poza nim mam tylko jakieś pojedyncze wolne dni czy długie weekendy. Kiedy więc wybieramy się z mężem i dwójką naszych nastolatków, zawsze w lipcu, na wymarzony wypoczynek, wyobrażam sobie to jako najlepszy czas w roku. I dla rodziny, i dla związku – opowiada Marta (43 l.). Jeżdżą tak rokrocznie, od kiedy urodziły im się dzieci, więc kilkanaście lat.

Zrób sobie wakacje od polityki

Foto: Onet

Wakacje wywołują irytację

Pierwszy dzień rodzinnych wakacji jest nieco nerwowy. Przylatują (albo na grecką wyspę, albo na wybrzeże Portugalii, albo na Wyspy Kanaryjskie) zwykle zmęczeni, niewyspani. Czasem jeszcze lot się opóźnia, jest pośpiech, mało snu, nerwowe pakowanie. Drugiego dnia ma być idealnie, ale… nie jest. Do Marty wciąż dzwoni telefon. Pracuje w branży reklamowej, tam nie ma świętych godzin urlopu, pewne decyzje muszą zostać podjęte. Mąż się irytuje, że Marta niby jest na wakacjach, a nie jest. Sam wychodzi często na papierosa, więc ona zaczyna go błagać, aby rzucił nałóg, „bo umrze na raka płuc jak jej ojciec”. Dorastające dzieci kłócą się o wszystko, włącznie z tym, że rywalizują o uwagę rodziców. Między bratem a siostrą jest tylko półtora roku różnicy, więc nie, to się nie może udać, a tutaj nagle mają jeszcze wspólny pokój.

Kolejne dni? Marta próbuje się opalać, praktykować jogę, słuchać podcastów, nadrabiać zaległości, no i jak zawsze planuje jakieś wycieczki fakultatywne. Mąż kręci nosem, bo woli leżeć nad basenem, chłodzić się w wodzie, pić zimne lokalne piwo i mieć święty spokój. Wtedy ona się obraża, że on nie docenia jej starań. Przekonuje męża, że przecież należy poznać okolicę, zwyczaje, inne kultury. Dzieci, jakby tego było mało, nie odłączają się od tabletów i smartfonów. Na tym polu wybuchają codzienne kłótnie i dyskusje, włącznie z szantażem („jak nie odłożycie tego w cholerę, to nie będzie kieszonkowego”). Telefonów służbowych do Marty robi się zwykle mniej, ale pikają wiadomości i powiadomienia. Jej mąż z kolei lubi po piwku dzwonić po znajomych w opcji video, pokazując Martę i dzieciaki, basen i hotel. Tyle że Marta tego nie cierpi. Nie chce, aby ktoś oglądał ją w bikini i pareo.

Po dwóch tygodniach cała rodzina jest wyczerpana wspólnym urlopem, choć opalenizna trzyma się pięknie. Marta i jej mąż są najczęściej tak wkurzeni i zmęczeni, że od drugiego tygodnia prawie nie rozmawiają. W samolocie powrotnym siedzą już w kompletnej ciszy. Ale po kilku miesiącach znów planują, gdzie by tu znowu polecieć na wakacje. Dlaczego więc urlop nie jest nigdy tym wymarzonym, skoro jest tak wyczekany, zadaje sobie pytanie Marta.

Skazani na siebie

Brzmi znajomo? Dla wielu związków, rodzin i terapeutów bardzo. To nie przypadek, że spora grupa pacjentów czy klientów zgłasza się do psychologów i coachów tuż po urlopie, chcąc przegadać związek i własne potrzeby. Nie jest też przypadkiem to, że po wakacjach prawnicy mają więcej pracy. Wiele osób właśnie po urlopie decyduje się złożyć wniosek o rozwód.

Wbrew pozorom bowiem wyjazdy i podróże wakacyjne to pewnego rodzaju test, który weryfikuje związki. Nagle okazuje się, że on chce na kitesurfing, a ona woli nudzić się na all inclusive. Albo że partnerzy, zagonieni w codzienności, nie mają tak naprawdę o czym ze sobą rozmawiać.

– Urlop w parze weryfikuje ważne kwestie. Po pierwsze sposób, w jaki reagujemy na niestandardowe sytuacje. Po drugie to, jak dogadujemy się ze sobą bez tak zwanych rozpraszaczy dnia codziennego, a po trzecie styl i sposób odpoczywania – komentuje Katarzyna Kucewicz, psycholożka, seksuolożka, psychoterapeutka, autorka bestsellerowych książek. Tłumaczy, że na urlopie jesteśmy zwykle „skazani” na siebie 24 godziny na dobę i naszym zadaniem jest ułożenie dnia w taki sposób, żeby obie strony miały zapewniony komfort odpoczywania oraz czuły satysfakcję.

Wymarzone wakacje? To nie takie proste

Wymarzone wakacje? To nie takie proste

Foto: iStock

I zaznacza: – Nie zawsze jest to łatwe, bo często urlop, zwłaszcza ten pierwszy wspólny, obnaża różnice, których wcześniej nie było widać. Oto okazuje się, że ktoś jest typem sportowca, a ktoś inny „kanapowca”. I nagle widzimy, że druga strona kompletnie nie umie odpoczywać. Albo że relaksuje się wyłącznie na swoich zasadach, a przy tym jest nieustępliwa, nieskora do kompromisów, albo np. agresywna, jeśli coś nie idzie po jej myśli. Jak to pogodzić? Presja rośnie, bo urlopy są krótkie, a przecież każdy chce odpocząć i każdy chce się bawić.

Turbulencje

Marek (31 l.) niechętnie wraca do wspomnień związanych z pierwszym wspólnym urlopem jego i Miry. Dwa lata temu poznał Mirę podczas długiego weekendu majowego, w sopockiej marinie, więc był pewny, że ona kocha morze, aktywności wodne i tego typu okoliczności.

Uczucie między nimi wybuchło dość szybko. Już po tygodniu uznali, że chcą być razem. Nie przeszkadzała im odległość: on mieszkał w Gdyni, a ona w Poznaniu. Widywali się każdego weekendu, raz u niej, raz u niego. Po dwóch miesiącach Marek postanowił zrobić partnerce prezent. Kupił bilety lotnicze i zarezerwował pięciodniowy pobyt na Maderze.

Podczas lądowania Mira była roztrzęsiona. Wiatr trząsł niemożebnie całym samolotem, to akurat normalne na tym lotnisku. Dopiero gdy Mira się rozpłakała, okazało się, że ona odczuwa przeraźliwy lęk przed lataniem. Nie cierpi też z gruntu wysp, bo ma zakodowane, że w razie jakiejś katastrofy ciężko się z niej wydostać. Nie powiedziała o tym Markowi wcześniej, bo nie chciała psuć jego niespodzianki i radości z wyjazdu.

Wkrótce wyszło na jaw, że Mira leciała przedtem tylko dwa razy samolotem, z czego raz przeżyła silne turbulencje, w wyniku których doznała urazu dłoni. Marek nie miał o tym wszystkim pojęcia. Przez cały pobyt na Maderze nie umiał się pozbyć poczucia winy. Oboje byli napięci, rozżaleni. Wyczuwał też lęk Miry przed lotem powrotnym. Cóż. Nie miał pojęcia, że ona jest taka strachliwa. W kolejnej rozmowie przeżył nowy szok. Mira wyznała, że nie przepada za morzami i oceanami, bo kocha góry. Kompletnie tego nie przegadali… Na dodatek on chciał wypożyczyć auto, zwiedzać wyspę i zaliczyć punkty widokowe nad klifem, a ona marzyła o tym, aby czytać wspólnie e-booki, popijając białe wino.

Kolejne wakacje spędzili osobno. On pojechał z kolegami na nurkowanie, a ona z przyjaciółką w Bieszczady. Razem widują się w weekendy, ale żadnych dłuższych pobytów nie planują. Marek mówi, że ma traumę związaną z wyjazdem na Maderę i ostrzega, że nie zaplanuje już żadnej podróżniczej niespodzianki. Za górami osobiście nie przepada.

Ich związek trwa nadal, nadal na odległość. Ani ona nie chce przeprowadzić się do Gdyni, ani on do Poznania.

Wykrzyczeć żal

Katarzyna Kucewicz potwierdza: urlopy wywołują w ludziach nierzadko presję i stres. Dlaczego? Bo czekali na ten urlop rok. Bo wyjazd trwa krótko lub za krótko. Bo chciałoby się wykorzystać każdą jego minutę, a tu klops, druga strona, która w domu działa podobnie do nas, nagle w podróży pokazuje inne oblicze (to urlopowe), a wielu osobom ono nie pasuje.

– Ludzie są rozczarowani, zniechęceni, ba, mogą mieć nawet poczucie, że partner popsuł im wyczekiwane wolne dni. A to z kolei uruchamia konflikty, które bywają jeszcze podsycane upałem czy wypitym alkoholem – kwituje psychoterapeutka.

To dlatego Anna i Witek, pięćdziesięciolatkowie, podjęli decyzję, że w tym roku po raz pierwszy w historii ich małżeństwa nie wybiorą się na wspólne wakacje. Nie chodzi o odmienny sposób ich spędzania, tu akurat zawsze się zgadzali. Od wielu lat jeżdżą do Rucianego Nidy: żeglują, jedzą dużo ryb, palą ogniska i śpiewają szanty. Zwykle z zaprzyjaźnionymi dwiema parami.

Jednak ostatnie dwa lata wakacje na Mazurach zmieniały się dla nich w koszmar. Dlaczego? Ich związek przeżywa pewnego rodzaju wypalenie, są zmęczeni rutyną codzienności, rutyną łóżkową. Potrzebują odmiany, ale nie bardzo wiedzą, co by tu zrobić. Na Mazurach więc i jedno, i drugie wybuchało. Nagle odzywały się stare żale, nieprzegadane tematy, frustracje. Rok temu przyjaciele wrócili szybciej do domu, bo uznali, że Anna i Witek psują cały urok wakacyjnego czasu. W tym roku nie popełnią już tego błędu. Chcą zostać w domu, a kiedy syn, który mieszka z nimi, wyjedzie na kemping na Helu, rodzice zamierzają popracować nad relacją. Rozważają wizytę u terapeuty, ale chcą też móc wreszcie przegadać to, co do tej pory przemilczeli.

– Zdarza się, że ludzie wracają z urlopu zmęczeni i sfrustrowani, bo wyobrażali sobie wakacje w swoim stylu, a musieli się podporządkować drugiej stronie – relacjonuje Katarzyna Kucewicz. – Największe rozczarowania pojawiają się wtedy, kiedy osoba była przekonana, że partner/partnerka będzie taki jak ona. Nie dopytała czy nie ustaliła, jak będą odpoczywać, jakie mają oczekiwania wobec wyjazdu, ale uznała, że skoro świetnie się dogadujemy w ciągu roku, to wakacje też będą udane.

Zdaniem Kucewicz, niezadowolenie ze wspólnego urlopu to nie tyle rozczarowanie samymi wakacjami, tylko postawą partnera. I różnicami, których wcześniej pewnie nie było widać, a które mogą być bardzo drażniące. – Im bardziej „sztywny” partner, nieakceptujący kompromisów, nieskory do ustępstw, tym bardziej koszmarne wakacje – twierdzi psycholożka. Przekonuje, że na wspólnych wakacjach po prostu musimy czasem ustąpić, spuścić z tonu i porobić coś, co nie do końca jest dla nas superatrakcją czy przeżyciem. – Sęk w tym, aby proporce były zrównoważone. Bo kiedy jedna strona nie zwraca uwagi na komfort drugiej, to powinno nam zapalić czerwoną lampkę: czy ten partner/partnerka będzie osobą uważną na moje potrzeby?

Ciężar oczekiwań

Niemało par rozstaje się w trakcie wakacji, a do domu wracają już oddzielnie. Czasami jedna ze stron (ta porzucona lub silniej zaangażowana w relację) trafia do gabinetu psychologa. Wakacje, głównie dzięki popkulturze i relacjom na social mediach, wydają się bajką dla związku. Spoiwem relacji. Idyllą, która podkreśli bliskość, rozpali na nowo gasnący ogień, a także zapewni same miłe wspomnienia. Niestety nie zawsze. A właściwie rzadko, bo wakacje to jednak nowe miejsca (nawet jak jeździmy w te same od lat), nowe otoczenie, nowe osoby, nowe zwyczaje, nowe wyzwania i nieraz problemy, kiedy np. zostaniemy okradzeni czy ulegamy kontuzji, chorujemy, mamy zatrucie czy brakuje nam pieniędzy.

Po pierwsze więc warto zdjąć ten wielki ciężar oczekiwań wakacyjnego urlopu w parze. Jak jeszcze można sobie i związkowi pomóc?

– Najważniejsza sprawa to wspólne ustalenie, jeszcze w domu, jakie mamy oczekiwania co do urlopu? Jak go sobie wyobrażamy? I rozplanowanie, choćby ramowe, każdego dnia wyjazdu. Nie chodzi o to, by sztywno trzymać się planu, ale aby mieć wspólną wizję tego, jak będzie wyglądał odpoczynek – radzi Katarzyna Kucewicz. – A jeżeli pojawiają się nieporozumienia i sprzeczne interesy, warto zastanowić się, jak je rozwiązać, zamiast liczyć na to, że „samo się wyjaśni”.

Psychoterapeutka osobiście uważa, że dobry urlop to jest doświadczenie i związkowe, i osobiste. Nie ma niczego złego w tym, że część urlopu spędzamy na wspólnych aktywnościach, a w drugiej części realizujemy własne pasje, już na swoich zasadach.

– Istnieje taki stereotyp, że na wakacjach musimy być jak papużki nierozłączki. Non stop przyklejeni do siebie. Ale urlop ma służyć naszej osobistej regeneracji, naładowaniu baterii na kolejne miesiące, a nie wyłącznie wzmacnianiu więzi.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
28

06.07.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Nie wierzę, że mój syn brał udział w orgii”. Odkąd Anna padła ofiarą cyberszantażu, boi się każdego poranka

„Nie wierzę, że mój syn brał udział w orgii”. Odkąd Anna padła ofiarą cyberszantażu, boi się każdego poranka

Prezydent Nawrocki realizuje swoją strategię. Ale tym razem cena będzie ogromna

Prezydent Nawrocki realizuje swoją strategię. Ale tym razem cena będzie ogromna

Nadciąga kryzys finansowy? Trzy niepokojące sygnały z mało znanej branży

Nadciąga kryzys finansowy? Trzy niepokojące sygnały z mało znanej branży

Ogromne pieniądze dla wyborców PiS. Wszystko w rękach Karola Nawrockiego

Ogromne pieniądze dla wyborców PiS. Wszystko w rękach Karola Nawrockiego

Energetyczna wojna totalna. Takiej sytuacji Trump nie przewidział

Energetyczna wojna totalna. Takiej sytuacji Trump nie przewidział

Nieoczekiwana zamiana miejsc w PiS. „Bardzo nieprzyjazny ruch”

Nieoczekiwana zamiana miejsc w PiS. „Bardzo nieprzyjazny ruch”

Odwiedziła mieszkania, które kupuje klasa wyższa. „Tu nie ma przypadkowych ludzi”

Odwiedziła mieszkania, które kupuje klasa wyższa. „Tu nie ma przypadkowych ludzi”

To miała być dla Brytyjczyków „przygoda”. Matactwa, które podpaliły Bliski Wschód

To miała być dla Brytyjczyków „przygoda”. Matactwa, które podpaliły Bliski Wschód

Kolumbijczyków w Polsce jest coraz więcej. Ekspert: Polska staje się krajem migracji globalnej

Kolumbijczyków w Polsce jest coraz więcej. Ekspert: Polska staje się krajem migracji globalnej

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Wojna w Iranie. Media: Zbombardowana szkoła była na liście celów USA

Wojna w Iranie. Media: Zbombardowana szkoła była na liście celów USA

12 marca, 2026
Prognoza pogody na czwartek. Deszcz i burze wracają do Polski

Prognoza pogody na czwartek. Deszcz i burze wracają do Polski

12 marca, 2026
„Nie wierzę, że mój syn brał udział w orgii”. Odkąd Anna padła ofiarą cyberszantażu, boi się każdego poranka

„Nie wierzę, że mój syn brał udział w orgii”. Odkąd Anna padła ofiarą cyberszantażu, boi się każdego poranka

12 marca, 2026
Stalker Świątek spełnił groźby. Incydent zgłoszony WTA. Sztab reaguje – Tenis – Sport Wprost

Stalker Świątek spełnił groźby. Incydent zgłoszony WTA. Sztab reaguje – Tenis – Sport Wprost

12 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Szpitale celem hakerów. Dane o cyberatakach w polskiej służbie zdrowia – Biznes Wprost

Szpitale celem hakerów. Dane o cyberatakach w polskiej służbie zdrowia – Biznes Wprost

12 marca, 2026
Ogromne „ryby zagłady” pojawiły się na brzegu. Mają oznaczać koniec świata

Ogromne „ryby zagłady” pojawiły się na brzegu. Mają oznaczać koniec świata

12 marca, 2026
Joe Biden mówił o Polsce. Padły ciepłe słowa i apel do sojuszników

Joe Biden mówił o Polsce. Padły ciepłe słowa i apel do sojuszników

12 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.