Sędzia Waldemar Żurek zastąpi Adama Bodnara na stanowisku ministra sprawiedliwości – ogłosił w środę premier Donald Tusk. Tym samym potwierdziły się informacje, do których dzień wcześniej dotarł Polsat News.
– Symboliczną kandydaturą jest kandydatura pana sędziego Waldemara Żurka – mówił Tusk. – Nie muszę tłumaczyć, że (kandydatury – red.) będą skutkowały twardymi decyzjami w praktyce – dodał, wspominając również o kolejnej nowej kandydaturze – Marcina Kierwińskiego.
Waldemar Żurek to postać bardzo dobrze znana w środowisku. Urodzony w Chrzanowie sędzia obecnie orzeka w Sądzie Okręgowym w Krakowie, zaś przez czternaście lat był rzecznikiem prasowym tej jednostki. Specjalizuje się w sprawach cywilnych. Od czerwca 2024 roku pełni także funkcję dyrektora ds. organizacyjnych Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.
Sędzia zasłynął krytyczną postawą wobec reform wymiaru sprawiedliwości wprowadzanych przez ówczesnego szefa resortu Zbigniewa Ziobrę. Podczas rozpoczętego w 2017 roku kryzysu wokół Sądu Najwyższego w Polsce protestował przeciwko działaniom PiS. W kolejnym roku odszedł z Krajowej Rady Sądownictwa.
– To, co się stało z wymiarem sprawiedliwości w Polsce, trójpodziałem władzy, to zbrodnia. Ci, którzy przyłożyli do tego rękę, ci wszyscy polityczni klakierzy, to w stosunku do całego środowiska bardzo niewielka grupa – mówił Żurek w rozmowie z Interią w 2022 roku.
Waldemar Żurek zastąpi Adama Bodnara. „Zamienił stryjek siekierkę na kijek”
W środę rano doniesienia o jego nominacji skomentował Przemysław Czarnek (PiS). – Jak słyszę, że pan Żurek ma zastąpić pana Bodnara, to jak mówił Jan Ciszewski, legendarny komentator sportowy: „zamienił stryjek siekierkę na kijek” – mówił w „Graffiti” w Polsat News.
– Sam Tusk wczoraj powiedział, że pytał wielu, wszyscy odmówili, tylko jeden człowiek nie odmówił. Czyli to jest ostatni z łapanki – Waldemar Żurek – masochista, który zostaje następcą Bodnara, bo się Giertychowi nie podoba. Gratulujemy, dziękujemy, oby tak dalej – dodał były minister edukacji.
Z kolei poseł PiS Sebastian Kaleta skomentował na portalu X.: „Sędzia Waldemar Żurek kiedyś mocno klaskał Tuskowi. Klaskał, klaskał i się prawdopodobnie doklaskał. Bodnar dwoił się i troił, by zrealizować politycznej zemsty. Teraz do boju ruszyć ma prawdziwy janczar z kasty”,
W środę rano Paweł Śliz (Polska 2050) mówił w Radiowej Trójce o doniesieniach dotyczących nowego składu rządu. – Oddzielenie Prokuratora Generalnego od ministra sprawiedliwości, określenie statusu sędziego, to są te ustawy, które niestety ugrzęzły gdzieś w kuluarach prac rządowych – powiedział. Jak stwierdził, ma nadzieję, że Żurek odsunie na bok „osobiste urazy i będzie dobrym ministrem, który zajmie się uzdrawianiem wymiaru sprawiedliwości”.
Waldemar Żurek „niezależny od Romana Giertycha”
Waldemar Żurek jest nieustannie postacią aktywną w środowisku. Przed laty był członkiem zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, zaś od 2018 roku zasiada w zarządzie głównego Stowarzyszenia Sędziów „Themis”.
Jeden z polityków rządu w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” powiedział, że Żurek „ma markę niezłomnego sędziego i praktykę, której zdecydowanie brakowało Adamowi Bodnarowi. – I jest niezależny od Romana Giertycha – dodał.
Żurek w przeszłości pytany był już o to, czy zamierza zaangażować się w politykę. – Polityka zawsze była ostatnią rzeczą, którą chciałem się zajmować. Głównie dlatego, że w polityce trzeba być bardzo elastycznym, a sędziowskie kręgosłupy są dosyć twarde. Ale to prawda, że wiele osób podpowiada mi wejście do polityki. Twierdzą, że mam potencjał – mówił w 2018 roku, w rozmowie z natemat.pl.
Chcesz porozmawiać z autorką? Napisz: [email protected]














