W skrócie
-
Europejscy przywódcy obawiają się planowanej rosyjskiej ofensywy w Ukrainie.
-
Trwają rozmowy o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy, jednak negocjacje znalazły się w martwym punkcie.
-
Rosja nasila ataki, a liczba ofiar cywilnych rośnie do najtragiczniejszych poziomów od maja 2022 roku.
O rosnących obawach zachodnich liderów pisze Bloomberg. Europejscy przywódcy mają być coraz bardziej zaniepokojeni ryzykiem, że Rosja rozpocznie w Ukrainie nową ofensywę.
Bloomberg powołuje się na osoby zaznajomione ze sprawą, które mają wiedzę o kulisach spotkania niemieckich i francuskich urzędników w Tulonie w zeszłym tygodniu. Przedstawiciele mieli omówić tam sytuację pod Pokrowskiem, kluczowym miastem w regionie Doniecka.
Wojna w Ukrainie. Dyskusja o gwarancjach bezpieczeństwa w cieniu nowej ofensywy
Wołodymyr Zełenski w piątek informował, że Rosja przeniosła na linię frontu poza miastem około 100 tysięcy żołnierzy. „Zdobycie miasta pozwoliłoby Rosji ruszyć na kolejne, znacznie większe miasta, takie jak Kramatorsk, czy Słowiańsk” – analizuje agencja.
Prócz tego widoczne jest też nasilenie ataków z powietrza. W lipcu zginęło 589 osób, a 1152 zostało rannych. To najbardziej tragiczne dane od maja 2022 roku – opisuje Bloomberg.
Spotkanie Koalicji Chętnych w Paryżu, według informatorów, ma na celu sfinalizowanie postanowień dotyczących gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa po wojnie. W planie ma być potem także rozmowa z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Zdaniem autorów tekstu Europejczycy chcą uzyskać twarde deklaracje USA o zaangażowaniu się w gwarancje bezpieczeństwa, a także mają domagać się zaostrzenia ogólnego kursu i sankcji, bo Rosjanie nie wykazują dobrej woli, by zakończyć rozpętaną przez nich wojnę.
Rozmowy o pokoju w martwym punkcie. Rosjanie nasilają ataki
Choć Donald Trump groził Moskwie potężnymi sankcjami, a nawet stawiał ultimatum, obecnie niewiele się zmieniło. W kontekście gwarancji bezpieczeństwa zapewnił, że USA mogą świadczyć wsparcie lotnicze i wywiadowcze, ale żołnierzy do Ukrainy Amerykanie nie wyślą.
Wnioskować można, że wysłanie sił pokojowych spocznie na barkach Europy, jednak w tej kwestii wśród przywódców wciąż pojawiają się podziały i odmienne wizje.
Wysoki rangą europejski urzędnik stwierdził, że „dynamika wysiłków dyplomatycznych widoczna na początku ubiegłego miesiąca osłabła, a negocjacje ugrzęzły w martwym punkcie, a Rosja przygotowuje się do dalszego ataku na terytorium Ukrainy”.
Źródła: Bloomberg, Reuters













