„Oddział Żandarmerii Wojskowej w Elblągu, pod nadzorem prokuratora z Wydziału do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, prowadzi czynności na miejscu odnalezienia niezidentyfikowanego obiektu powietrznego w miejscowości Wielki Łęck, pow. działdowski” – poinformowała żandarmeria w komunikacie.
Znaleziono szczątki nieznanego obiektu. Media: To dron „wabik”
Jak dalej przekazały służby, „informację o tym obiekcie przekazała Żandarmerii Wojskowej Komenda Powiatowa Policji w Działdowie, po otrzymaniu zgłoszenia od jednego z okolicznych mieszkańców” – napisano.
Z kolei według nieoficjalnych ustaleń RMF FM, niezidentyfikowanym obiektem okazał się dron wabik, który wleciał w polską przestrzeń powietrzną na początku września. Bezzałogowca znaleziono na polu kukurydzy.
W pierwszy dniach miesiąca polska granica została naruszona przez kilkanaście rosyjskich bezzałogowców w trakcie zmasowanego ataku agresora na terytorium Ukrainy. Decyzją władz wszystkie obiekty zostały zestrzelone. Polska zdecydowała wówczas, aby zawnioskować o uruchomienie art. 4 NATO.
Rosjanie prowokują państwa NATO. Donald Trump jasno
Z kolei w drugiej połowie miesiąca przestrzeń powietrzna Estonii została naruszona przez rosyjskie myśliwce. Maszyny pozostawały nad granicami tego państwa przez 12 minut. Estonia, idąc przykładem Polski, wystąpiła także z wnioskiem o uruchomienie art. 4 NATO.
Do rosyjskich prowokacji odniósł się Donald Trump w czasie spotkania z Wołodymyrem Zełenskim w ramach Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Amerykański przywódca odpowiedział pozytywnie na pytanie dziennikarzy o zestrzeliwanie rosyjskich maszyn, które naruszą granice państw NATO.
Później jego słowa poparł sekretarz generalny NATO Mark Rutte. – Jeśli to konieczne. Całkowicie zgadzam się z prezydentem Trumpem, jeśli to konieczne – powiedział w ostatnim wywiadzie dla stacji Fox News, wskazując na możliwość zestrzeliwania rosyjskich maszyn.













