Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Największe talenty piłki nożnej w kraju. Oto przyszłość reprezentacji Polski – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

Największe talenty piłki nożnej w kraju. Oto przyszłość reprezentacji Polski – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

3 kwietnia, 2026
Chińczycy ogłaszają: Ziemia rozmarzła, doszło do eksplozji życia

Chińczycy ogłaszają: Ziemia rozmarzła, doszło do eksplozji życia

3 kwietnia, 2026
Przemyśl. Podinsp. Janusz Kiszka bez prawa jazdy. Przekroczył prędkość

Przemyśl. Podinsp. Janusz Kiszka bez prawa jazdy. Przekroczył prędkość

3 kwietnia, 2026
Szwecja. Straż Przybrzeżna zajęła statek „floty cieni” podejrzany o wyciek ropy

Szwecja. Straż Przybrzeżna zajęła statek „floty cieni” podejrzany o wyciek ropy

3 kwietnia, 2026
Wybory w KO. Nie będzie powtórki wyborów władz w regionach

Wybory w KO. Nie będzie powtórki wyborów władz w regionach

3 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Największe talenty piłki nożnej w kraju. Oto przyszłość reprezentacji Polski – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost
  • Chińczycy ogłaszają: Ziemia rozmarzła, doszło do eksplozji życia
  • Przemyśl. Podinsp. Janusz Kiszka bez prawa jazdy. Przekroczył prędkość
  • Szwecja. Straż Przybrzeżna zajęła statek „floty cieni” podejrzany o wyciek ropy
  • Wybory w KO. Nie będzie powtórki wyborów władz w regionach
  • Ma 37 lat i już planuje przejść na „emeryturę”. Zdradza, jak chce tego dokonać
  • Franciszek Sterczewski w przebraniu kota? Na fejka nabrało się wielu internautów – Wprost
  • Sebastian Świderski o powrocie Rosji do sportu. Riposta dla Zbigniewa Bartmana – Siatkówka – Sport Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Słynna psycholożka wyjaśnia, na czym polega paradoks miłości. „Jest wpisany w ludzkie istnienie”
Słynna psycholożka wyjaśnia, na czym polega paradoks miłości. „Jest wpisany w ludzkie istnienie”
Aktualności

Słynna psycholożka wyjaśnia, na czym polega paradoks miłości. „Jest wpisany w ludzkie istnienie”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości23 grudnia, 2025

Chociaż myślimy o miłości jako o czystym, silnym uczuciu, pozbawionym wątpliwości i z natury prowadzącym ku szczęściu i spełnieniu, to może ona przybierać różne odcienie. Czyni to z niej doświadczenie wspaniałe, ale i trudne, a czasem nawet bolesne. Do jakich uczuć miłość daje nam dostęp i czego nas uczy?

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Każdy, kto naprawdę kochał, wie, że miłość w praktyce niewiele ma wspólnego z jej kulturową romantyczną wizją. Jest raczej żywym, pulsującym doświadczeniem — zbudowanym z przeciwieństw, napięć i nieustannego ruchu pomiędzy bliskością a oddzieleniem, zachwytem a rozczarowaniem, potrzebą przynależności a wolnością. Prawdziwa miłość nie jest stanem wiecznego uniesienia, lecz procesem, w którym spotykają się dwie niedoskonałości. Kochanie to nieustanne mierzenie się z własnymi ograniczeniami i cudzymi różnicami. To uczenie się, że drugi człowiek nie istnieje po to, by nas dopełniać.

Miłość z bagażem

Najnowszy Newsweek Psychologia już dostępny

Najnowszy Newsweek Psychologia już dostępny

Foto: Materiały prasowe

Również miłość w rodzinie nie jest taka, jak widzimy ją w naszych wyobrażeniach. Oczekujemy, że matka kocha zawsze tak samo, że więź z dzieckiem jest bezwarunkowa, że rodzinna miłość to oaza bezpieczeństwa. Ale rzeczywistość jest znacznie bardziej krucha i subtelna. Miłość rodzicielska nie jest wyłącznie czuła i opiekuńcza — bywa też bezradna, zmęczona, rozdarta między pragnieniem bliskości a potrzebą oddechu. Bywa pełna lęku — o dziecko, o przyszłość, o to, czy jest się wystarczająco dobrym rodzicem. W miłości rodzica mieszają się troska z frustracją, zachwyt z rozczarowaniem, pragnienie kontroli z bezsilnością.

Rodzice, podobnie jak partnerzy, kochają z całym bagażem własnych historii, zranień i niespełnień. Często w tej miłości odzywają się ich dziecięce potrzeby — te, które kiedyś nie zostały zaspokojone. Dlatego miłość do dziecka bywa czasem nieświadomym spotkaniem z samym sobą — z tym, kim się było, zanim się dorosło. Zdarza się, że rodzic reaguje złością nie dlatego, że dziecko coś zrobiło, lecz dlatego, że obudziło się w nim stare poczucie bezradności. Czasem miłość przybiera formę nadopiekuńczości — bo lęk o utratę staje się silniejszy niż zaufanie do życia.

Miłość w rodzinie, podobnie jak każda inna, nie jest więc stanem spokoju, lecz nieustannym ruchem. W zdrowej rodzinie uczymy się, że można się różnić i wciąż przynależeć do siebie, że można się złościć i nie przestawać kochać, że bliskość nie oznacza zlania się, a autonomia nie oznacza opuszczenia. To właśnie te napięcia — między potrzebą bezpieczeństwa a potrzebą wolności — kształtują dojrzałą miłość.

Miłość rodzicielska ma też swój własny dramat: jest z natury skazana na rozstanie. Dziecko, które kochamy najbardziej, ma nas kiedyś opuścić. I choć o tym wiemy, rzadko potrafimy na to przygotować serce. Dorastanie dzieci bywa dla rodziców bolesne, bo każde ich uniezależnienie jest małą utratą, a każda utrata wystawia miłość na próbę. Prawdziwa miłość rodzicielska polega więc na zgodzie na to, że ktoś, kogo stworzyliśmy, nie należy do nas.

Podobne mechanizmy działają między rodzeństwem, między dorosłymi dziećmi a ich rodzicami, między partnerami, a nawet przyjaciółmi. W każdej z tych relacji miłość może przybierać różne odcienie: troski, rywalizacji, tęsknoty, wdzięczności, żalu. Bywa, że kochamy kogoś, z kim nie umiemy rozmawiać. Bywa, że ktoś nas kocha, a mimo to czujemy się samotni. Bo miłość nie zawsze oznacza porozumienie — czasem jest tylko cichą gotowością, by wciąż być, mimo braku słów.

Miłość, niezależnie od formy, jest więc sztuką równowagi między sercem a granicą. Uczy nas, że troska o drugiego człowieka nie może odbywać się kosztem siebie. Że bliskość bez przestrzeni dusi, a przestrzeń bez bliskości chłodzi.

Niejednorodność miłości

Bez względu na to, kogo i w jaki sposób kochamy, towarzyszą nam uczucia i myśli czyniące to doświadczenie nie tylko wspaniałym, ale i trudnym, a czasem nawet bolesnym. Obok czułości pojawia się zazdrość, obok zachwytu — lęk, obok tęsknoty — złość, obok radości — poczucie winy. Miłość potrafi otwierać w nas miejsca, o których istnieniu nie wiedzieliśmy, uruchamiać stare rany, przypominać o utratach i niepewnościach. Kiedy naprawdę kochamy, nie stajemy się ideałami — przeciwnie, spotykamy się z pełnią własnego człowieczeństwa, z jego niedoskonałością i wewnętrzną sprzecznością. Kochając, mamy dostęp zarówno do wielu wspaniałych uczuć, jak i do najbardziej krytycznych części umysłu. Dlatego w miłości pojawia się czasem wątpliwość, odrzucenie, a nawet chwilowa niechęć wobec osoby, którą kochamy. Możemy myśleć o niej ze złością, z rozczarowaniem, z chęcią oddalenia. I to wcale nie znaczy, że miłość znika. Kochamy często zatem mimo to, wbrew temu, przy okazji tego. Bo miłość nie oznacza spełnienia, tylko gotowość do radzenia sobie z niedosytem, który jej wiecznie towarzyszy.

Psychologia rozwojowa od dawna pokazuje, że miłość nie jest jednorodnym uczuciem, lecz formą przywiązania — dynamicznym systemem regulacji bliskości i dystansu. Twórcą tej koncepcji był John Bowlby, brytyjski psychiatra i psychoanalityk. W jego ujęciu miłość nie jest czymś, co po prostu się „zdarza”, ale raczej biologicznym i emocjonalnym mechanizmem, służącym przetrwaniu i rozwojowi człowieka. Bowlby zauważył, że każde dziecko rodzi się z wrodzoną potrzebą tworzenia więzi — bliskości, która zapewnia bezpieczeństwo i reguluje emocje. To właśnie te pierwsze doświadczenia relacyjne kształtują nasze późniejsze sposoby kochania — w dorosłości przekładają się na to, jak reagujemy na oddalenie, konflikt czy bliskość w relacjach romantycznych i rodzinnych.

Współpracowniczka Bowlby’ego, Mary Ainsworth, rozwinęła tę teorię, wprowadzając pojęcie stylów przywiązania — bezpiecznego, lękowo-ambiwalentnego, unikającego i zdezorganizowanego. Każdy z nich opisuje inny sposób przeżywania miłości i regulowania dystansu emocjonalnego wobec drugiej osoby. Osoby o stylu bezpiecznym potrafią być blisko, nie tracąc siebie. Ci o stylu lękowym potrzebują ciągłych potwierdzeń i obawiają się odrzucenia, a ci o stylu unikającym — chronią swoją niezależność, unikając nadmiernej zależności. Styl zdezorganizowany łączy te sprzeczne tendencje — pragnienie bliskości i lęk przed nią. Z perspektywy tej teorii miłość w dorosłości to nieustanne balansowanie między dwoma siłami: potrzebą bezpieczeństwa i potrzebą wolności. Gdy jedna z nich przeważa, relacja traci równowagę — staje się albo zbyt symbiotyczna, albo zbyt zdystansowana. Dojrzała miłość nie polega więc na ciągłym trwaniu w bliskości, lecz na zdolności do elastycznego ruchu — zbliżania się, gdy tego potrzebujemy, i oddalania, gdy potrzebujemy przestrzeni.

Z kolei Robert Sternberg, autor triarchicznej teorii miłości, zauważył, że różne jej oblicza — romantyczna, rodzicielska, przyjacielska czy duchowa — wynikają z odmiennych proporcji trzech składników: namiętności, intymności i zaangażowania. Namiętność to energia pragnienia, siła, która popycha nas ku drugiemu człowiekowi. Intymność to bliskość, zaufanie i zdolność do odsłaniania się bez lęku przed oceną. Zaangażowanie natomiast to decyzja, by pozostać — nawet wtedy, gdy emocje nie są już tak gwałtowne.

W różnych relacjach te elementy układają się w inny sposób: w miłości romantycznej dominują namiętność i intymność, w rodzicielskiej — intymność i zaangażowanie, a w przyjacielskiej — przede wszystkim głęboka więź i wzajemne zaufanie. Sternberg pokazuje, że żadna z tych form nie jest lepsza od innej; każda jest unikalnym układem emocjonalnej geometrii, w której odnajdujemy sens i bliskość na swój sposób.

Psychologia analityczna, w duchu Melanie Klein i Donalda Winnicotta, dodaje do tego jeszcze jeden wymiar — dojrzałość emocjonalną. Według nich prawdziwa miłość nie polega na tym, że znikają sprzeczności — przeciwnie, dojrzewa wtedy, gdy uczymy się je pomieszczać. Miłość w tym ujęciu nie jest więc czystym uczuciem, ale zdolnością do utrzymania więzi mimo ambiwalencji — do przyjęcia faktu, że możemy kogoś kochać i jednocześnie się na niego złościć, podziwiać i czuć żal, pragnąć bliskości i potrzebować dystansu. Melanie Klein nazwała ten stan „pozycją depresyjną” — nie w znaczeniu choroby, ale jako moment, w którym człowiek potrafi zobaczyć drugiego w całości: zarówno jego jasne, jak i ciemne strony. Dojrzała miłość wymaga bowiem „wystarczająco dobrego” kontaktu — przestrzeni, gdzie obie strony mogą być sobą, bez konieczności bycia idealnymi. W tym sensie miłość nie jest ucieczką od trudnych uczuć, lecz przestrzenią, gdzie uczucia mogą współistnieć bez niszczenia więzi. Bo to, co naprawdę świadczy o jej dojrzałości, to nie brak konfliktów, lecz zdolność do ich pomieszczenia — z czułością, cierpliwością i świadomością, że nie musimy wybierać między miłością a prawdą.

Sposób bycia wobec drugiego człowieka

W ludzkie istnienie wpisana jest niedoskonałość. Czasem nie chcemy jej dostrzegać — także w miłości. A przecież to nic zaskakującego, że odbija się ona również w tym, jak kochamy. Miłość jest doświadczeniem głęboko ludzkim, a więc z natury nieidealnym. Kochamy ludzi, którzy — tak jak my — są pełni sprzeczności, błędów i ograniczeń. Nie są tacy, jak byśmy chcieli, a mimo to pragniemy ich bliskości.

Paradoks miłości polega na tym, że potrafimy wciąż wracać, nawet wiedząc, że nie wszystko będzie idealne. Bo prawdziwa miłość nie polega na braku wątpliwości, lecz na decyzji, by pomimo nich pozostać w relacji. To nie tylko stan emocjonalny, lecz sposób ważenia tego, co czujemy, myślimy i co nam się wspólnie przytrafia. To pewien rodzaj wewnętrznego porządku — sztuka wybierania, co jest ważniejsze: ból, który się pojawia, czy więź, którą chcemy chronić.

Miłość jest więc nie tyle uczuciem, ile postawą — sposobem bycia wobec drugiego człowieka. To wybór, który podejmujemy każdego dnia — przy okazji czując różne rzeczy: czasem zachwyt, czasem złość, czasem obojętność.

Miłość partnerska różni się od rodzicielskiej, ta od siostrzanej, a każda z nich od tej, którą kierujemy ku sobie samemu. A jednak wszystkie te formy łączy wspólny mianownik — potrzeba pielęgnowania więzi — co czasem wymaga wysiłku, innym razem — odpuszczenia. Czasem wymaga mówienia prawdy, a czasem milczenia. Dlatego miłość to nie bajka, lecz codzienna praktyka bycia człowiekiem w obecności drugiego człowieka. To sztuka balansowania pomiędzy troską o siebie a troską o drugiego. To świadome podtrzymywanie więzi mimo nieporozumień, różnic, przemijania. To decyzja, by patrzeć z czułością, nawet gdy coś nas boli. Bo ostatecznie miłość nie jest czymś, co się „ma” — jest czymś, co się tworzy, codziennie, z niepewności, zachwytu i odwagi.

Joanna Flis — Psycholożka, psychoterapeutka, naukowczyni, pedagożka. Autorka podcastu „Madame Monday” i książek: „Współuzależnieni” oraz „Madame Monday. Po dorosłemu”. Od wielu lat prowadzi praktykę terapeutyczną i warsztaty rozwojowe w sieci i poza nią

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
6

19.11.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Ma 37 lat i już planuje przejść na „emeryturę”. Zdradza, jak chce tego dokonać

Ma 37 lat i już planuje przejść na „emeryturę”. Zdradza, jak chce tego dokonać

Pałac Prezydencki zaczyna dystansować się od Donalda Trumpa? Majmurek: świadczy o tym ta wypowiedź

Pałac Prezydencki zaczyna dystansować się od Donalda Trumpa? Majmurek: świadczy o tym ta wypowiedź

W Berlinie trwa boom na pierogi. „Niemcy patrzą na Polskę z mieszaniną podziwu i zazdrości”

W Berlinie trwa boom na pierogi. „Niemcy patrzą na Polskę z mieszaniną podziwu i zazdrości”

„Drucikiem, ale i szczoteczki do zębów się nadają”. Serial „Piekło kobiet” odsłania tabu II RP

„Drucikiem, ale i szczoteczki do zębów się nadają”. Serial „Piekło kobiet” odsłania tabu II RP

Lepiej kupić tańsze „trójki” czy droższe „zerówki”? „Różnica jest głównie w żółtku”

Lepiej kupić tańsze „trójki” czy droższe „zerówki”? „Różnica jest głównie w żółtku”

Europa odgrywa się na USA. To zemsta za upokorzenie z przeszłości

Europa odgrywa się na USA. To zemsta za upokorzenie z przeszłości

Najgłupsza wojna w historii? Światowy ład robi krok w kierunku tego z epoki kamienia [OPINIA]

Najgłupsza wojna w historii? Światowy ład robi krok w kierunku tego z epoki kamienia [OPINIA]

„Księżyc stracił jasność i stał się jakby pokryty krwią”. Ta metoda pozwala ustalić datę śmierci Jezusa

„Księżyc stracił jasność i stał się jakby pokryty krwią”. Ta metoda pozwala ustalić datę śmierci Jezusa

Po co Kosiniak-Kamysz debatował z Morawieckim? Obaj mieli w tym konkretny interes

Po co Kosiniak-Kamysz debatował z Morawieckim? Obaj mieli w tym konkretny interes

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Chińczycy ogłaszają: Ziemia rozmarzła, doszło do eksplozji życia

Chińczycy ogłaszają: Ziemia rozmarzła, doszło do eksplozji życia

3 kwietnia, 2026
Przemyśl. Podinsp. Janusz Kiszka bez prawa jazdy. Przekroczył prędkość

Przemyśl. Podinsp. Janusz Kiszka bez prawa jazdy. Przekroczył prędkość

3 kwietnia, 2026
Szwecja. Straż Przybrzeżna zajęła statek „floty cieni” podejrzany o wyciek ropy

Szwecja. Straż Przybrzeżna zajęła statek „floty cieni” podejrzany o wyciek ropy

3 kwietnia, 2026
Wybory w KO. Nie będzie powtórki wyborów władz w regionach

Wybory w KO. Nie będzie powtórki wyborów władz w regionach

3 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Ma 37 lat i już planuje przejść na „emeryturę”. Zdradza, jak chce tego dokonać

Ma 37 lat i już planuje przejść na „emeryturę”. Zdradza, jak chce tego dokonać

3 kwietnia, 2026
Franciszek Sterczewski w przebraniu kota? Na fejka nabrało się wielu internautów – Wprost

Franciszek Sterczewski w przebraniu kota? Na fejka nabrało się wielu internautów – Wprost

3 kwietnia, 2026
Sebastian Świderski o powrocie Rosji do sportu. Riposta dla Zbigniewa Bartmana – Siatkówka – Sport Wprost

Sebastian Świderski o powrocie Rosji do sportu. Riposta dla Zbigniewa Bartmana – Siatkówka – Sport Wprost

3 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.