Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Gigantyczny pożar lasów objął 1400 ha. Zagrożone kurorty turystyczne

Gigantyczny pożar lasów objął 1400 ha. Zagrożone kurorty turystyczne

4 kwietnia, 2026
Węgry. Rekordowa liczba osób zagłosuje poza krajem. Orban może mieć kłopot

Węgry. Rekordowa liczba osób zagłosuje poza krajem. Orban może mieć kłopot

4 kwietnia, 2026
RPO składa skargę nadzwyczajną. Emerytka musi oddać 222 proc. pożyczki

RPO składa skargę nadzwyczajną. Emerytka musi oddać 222 proc. pożyczki

4 kwietnia, 2026
Który majonez jest najlepszy? „Nie będę jadł innego”

Który majonez jest najlepszy? „Nie będę jadł innego”

4 kwietnia, 2026
Nowy system wyliczania ilości tabletek na rocznych e-receptach. Zmiany od 7 kwietnia – Biznes Wprost

Nowy system wyliczania ilości tabletek na rocznych e-receptach. Zmiany od 7 kwietnia – Biznes Wprost

4 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Gigantyczny pożar lasów objął 1400 ha. Zagrożone kurorty turystyczne
  • Węgry. Rekordowa liczba osób zagłosuje poza krajem. Orban może mieć kłopot
  • RPO składa skargę nadzwyczajną. Emerytka musi oddać 222 proc. pożyczki
  • Który majonez jest najlepszy? „Nie będę jadł innego”
  • Nowy system wyliczania ilości tabletek na rocznych e-receptach. Zmiany od 7 kwietnia – Biznes Wprost
  • Przełom na Marsie: jadalne rośliny wyrosły z czerwonego pyłu
  • Kępice. Samochód wpadł do rzeki. Jedna osoba nie żyje
  • USA. Trump grozi opuszczeniem NATO. Krytykują nawet republikanie
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Karol bierze psychodeliki. „To był mój błąd. Zjadłem dużo grzybów”
Karol bierze psychodeliki. „To był mój błąd. Zjadłem dużo grzybów”
Aktualności

Karol bierze psychodeliki. „To był mój błąd. Zjadłem dużo grzybów”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości31 grudnia, 2025

Trwało to niewiele ponad dwadzieścia minut, ale Karol widział wulkany, szczyty Himalajów, anioły, duchy. A teraz jest w kosmosie i wszystko ucichło.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Jak opowiedzieć o doświadczeniu, które wykracza poza wyobraźnię? — Karol zastanawia się nad tym za każdym razem po sesji z DMT (substancją o bardzo silnych właściwościach psychoaktywnych). Nie robi ich często, doświadczenie jest tak intensywne, że przez dobre pół roku nie ma ochoty go powtarzać. Po piętnastu, dwudziestu sekundach czujesz się tak, jakby ci ktoś wyrwał dywan spod nóg, tylko że ten dywan to rzeczywistość. Trzy wymiary przestrzeni otwierają się, ujawniając kolejne, a czas przestaje istnieć. Twoje ja znika. — Czujesz, że ty i wszechświat to jedno. Zdarza się, że w połowie tripa ogarnia cię wielki spokój: czym ty się martwisz, Karolek, za czym ty gonisz. Nie ma śmierci. Zaczynasz myśleć, że to, co uważasz za rzeczywistość, to tylko projekcja, ograniczona zmysłami.

— Myślisz, że to jest prawdziwe? To, czego doświadczasz?

— Pewnie nie. Ale zajebiście bym chciał, żeby tak było.

Jego zdaniem możliwości są dwie: albo pod wpływem DMT człowiek ma zwidy, albo ta substancja pozwala dostrzec rzeczy, których na co dzień nie da się zauważyć. Jak bakterie pod mikroskopem. Gołym okiem ich nie widać, a wystarczy odpowiednia soczewka i są. Niektórzy uważają, że DMT to właśnie taka soczewka.

Rick Strassman, amerykański psychiatra, który w latach 90. prowadził badania kliniczne nad DMT, nazwał je molekułą duszy.

— No i teraz pytanie — uśmiecha się Karol. — Czy Strassman jest niezłomnym badaczem, który wbrew ostracyzmowi wielu środowisk naukowych prowadzi pionierskie badania, za które nienawidzą go twardogłowi, czy może trochę za bardzo pokochał narkotyczne wycieczki w nieznane. W latach 70. brał dużo LSD. Potem został mistrzem zen, aż zainteresował się DMT.

To jeden z najsilniejszych psychodelików — substancji wywołujących zmiany świadomości, percepcji, odczuwania emocji. Inne to m.in. obecna w niektórych gatunkach grzybów psylocybina, LSD, meskalina.

— Czego ludzie szukają w psychodelikach? — pytam Macieja Lorenca, socjologa, autora książki „Czy psychodeliki uratują świat?”.

— Są — również w Polsce — badania sondażowe na ten temat — mówi Lorenc. — Znaczna część osób przyjmuje psychodeliki z potrzeby samorozwoju, samopoznania, zmiany perspektywy na różne, także trudne doświadczenia życiowe. Wiele osób chce po prostu lepiej zrozumieć samych siebie.

Są też, opowiada Lorenc, osoby, które używają psychodelików do celów ceremonialnych i duchowych. Biorą udział w ceremoniach z użyciem kaktusów meskalinowych, ayahuaski, grzybów i innych.

— Nie brakuje ludzi, którzy biorą je po prostu w celach rekreacyjnych, na przykład, żeby wzmocnić doświadczenia zmysłowe albo po prostu zrobić sobie przygodę. Są też przyjmujący psychodeliki w mikrodawkach z nadzieją, że usprawnią swoje codzienne funkcjonowanie — to popularne w branży technologicznej, w sektorze kreatywnym. Po psychodeliki sięgają również osoby, które za ich pomocą próbują uporać się z problemami zdrowotnymi, na przykład depresją, uzależnieniami czy klasterowymi bólami głowy.

Karol, na co dzień trener sztuk walki, używa psychodelików z ciekawości i żeby się wyciszyć. — Takie sesje traktuję jak małe święto, czas tylko dla mnie. Mam potem rozkminy przez kilka tygodni. Niektóre rzeczy zostają w człowieku już na zawsze. Ale znałem paru chłopaków, co bez opamiętania jedli kupione od dilera LSD. Jednemu całkiem się rozsypała głowa.

II

I chciałbym ci jeszcze powiedzieć — jest środek nocy, Tymon siedzi na drewnianym moście przecinającym strumyk w Górach Stołowych, patrzy w gwiazdy i mówi — że się uwolniłem. Zrozumiałem, że nawet najpiękniejsze relacje zaczynają się i kończą, i nie tylko rozpacz po nich zostaje, ale to wielkie ubogacenie, że ja dzięki tobie na zawsze będę trochę inną i trochę lepszą osobą, że ta nasza przygoda, jak już całkiem mi przejdzie smutek, będzie jednym z najwspanialszych rozdziałów mojego życia, i jestem ci taki…

— Wszystko OK? — przejeżdżająca przez mostek biała dacia zatrzymuje się, kierowca gapi się na Tymka podejrzliwie.

— Tak — uśmiecha się. Cholera, wyłącz pan te światła, dodaje pod nosem. — Po prostu… — (zjadłem grzyby i tak tu siedzę od Bóg wie kiedy nad tym strumykiem i gadam do mojej byłej dziewczyny, choć przecież jej tu nie ma, więc tak naprawdę to do siebie albo do kosmosu) — … się zamyśliłem.

Było tak: zjedli grzyby w pięć osób. Warszawskie mieszczuchy, wolne zawody, trzydzieści albo i czterdzieści plus. Łuki, który jest zaprawionym w bojach grzybiarzem, pierwszy odłączył się od grupy, wszedł w las i zniknął. Nowicjusz Patryk położył się na trawie i włączył muzykę. Betka i Misza siedzą przy ognisku i od dwóch godzin wyją ze śmiechu. A Tymek na moście i rozmyśla. I jakby się podzielił na dwóch: dorosłego, zajebistego Tymona i straumatyzowanego małego Tymka. Ten dorosły, oaza spokoju, mówi: „No i po co ty się tak szarpiesz, Tymuś. Te depresje, te chujowe sytuacje. Pamiętaj, że nie jesteś sam. Jest nas dwóch, ze mną nic ci nie grozi. Jak wpadniesz w tarapaty, to ja nas z nich wyciągnę”.

— Z grzybami wszystko zależy od sytuacji — tłumaczy. — Najlepiej je brać na łonie natury. Patrzysz w niebo i rozmyślasz. Zmysły ci trochę inaczej działają, widzisz ostrzej, czasem drzewa do ciebie szumią tak bardzo, jakby ci chciały coś powiedzieć. Czasem nawet rozumiesz, co mówią, ale to nie są halucynacje — czuje się to tak, jakbyś miał trochę rozszerzoną świadomość. Są ludzie, którzy po grzybach mają śmiechawkę i nic innego ich nie interesuje. A ja sobie wtedy przerabiam różne trudne tematy. A czasem się po prostu zachwycam rzeczywistością. Raz wszedłem do mieszkania, zapalam światło, a tam w powietrzu miliardy neutrin, których normalnie nie widać, do niedawna nawet nie dało się laboratoryjnie sprawdzić, że w ogóle istnieją, a ja je widzę! Ale zaraz sobie przypomniałem, że po prostu mam syf w mieszkaniu i to kurz się unosi. No to wziąłem odkurzacz i odkurzyłem.

Tymek siedział wtedy na moście dobre trzy godziny. A potem wrócił do hotelu i następnego dnia jakoś mu wszystko trochę mniej ciążyło.

— Wiele osób przyjmuje psychodeliki, bo próbują sobie pomóc, na przykład w zmaganiu z depresją lekooporną. Trzeba jednak pamiętać, że skuteczność tych substancji w leczeniu jakichkolwiek dolegliwości nadal nie została ostatecznie potwierdzona — mówi Maciej Lorenc. — Z badań wynika jednak, że nawet jednokrotne podanie psylocybiny w ramach psychoterapii, w kontrolowanej sytuacji, z zapewnioną opieką interpersonalną w trakcie sesji, może poprawić codzienne funkcjonowanie. Efekt może się utrzymywać kilka tygodni, czasem nawet miesięcy. Ale znów: nie jest tak, że psylocybina pomaga wszystkim osobom z lekoopornością. I nie powinno się jej stosować na własną rękę, ponieważ bez odpowiedniego wsparcia i ukierunkowania może ona wręcz nasilić symptomy.

— Trzeba pamiętać, że psychodeliki są bardzo mocnymi środkami — dodaje Adam Nyk, socjolog, terapeuta i kierownik jednego z warszawskich Monarów. — Owszem, coraz więcej mówi się o medycznym zastosowaniu, ale to powinno być oparte na współpracy z lekarzem i psychoterapii. Jeżeli ktoś korzysta z nich na własną rękę, może wpaść w tarapaty i skończyć u psychiatry. Nie brakuje osób, które zrobiły sobie krzywdę psychodelikami. Miałem kolegę, który poszedł na sesję ayahuaski prowadzoną przez nieodpowiednią osobę. Dochodził do siebie psychicznie przez pół roku, kompletnie przestał sobie radzić z codziennością. Jeśli ktoś po prostu kupi sobie kwasa na ulicy z nadzieją, że mu to zmieni życie, to może się zmienić, ale na znacznie gorsze.

III

Opowiem ci o Szarym, może twoi czytelnicy walną się w głowę, zanim zaczną ładować w siebie kwasa — irytuje się Nika. Trzydzieści siedem lat, malarka i architektka.

Szary był przed czterdziestką, mają z Niką ośmioletnią córkę, z którą widywał się w weekendy, chyba że zapił. Wtedy jeszcze wygląd jak z żurnala: wysportowany, w garniturze, z grubym portfelem. Trzy na cztery weekendy pojawiał się u Niki i zabierał ich córkę do kina. Jeden na cztery weekendy pisał, że mu coś wypadło, i było wiadomo, że pije. Potem proporcje się odwróciły. Aż zniknął.

— Pojawił się po paru miesiącach, już oświecony — opowiada Nika. — Nosił rzemyki i koraliki, palił w domu kadzidełka, jakie kiedyś gówniary kupowały w india shopach i zapalały w swoich pokojach, żeby starzy nie wyczuli papierosów. Zaczął gadać śmiesznym, niby-wyluzowanym tonem, nadużywać słów integracja, trauma, oczyszczenie, energia, a po domu chodził w szarawarach jak z „Alladyna”. Prowadził profil na Instagramie: raz o męskich energiach, raz o alternatywnych terapiach. Jeździł na „holistyczne wyjazdy integrujące” i tak dalej. Zakolegował się z różnymi szarlatanami, od których pęka internet. Takich, co sobie robią zdjęcie na macie od jogi, piszą, że prowadzą kursy lepszego zrozumienia siebie, wszystko to językiem dla dwunastolatków. Edukacja? Albo w trakcie, albo wyższa szkoła gotowania na gazie, kierunek zaoczne hotelarstwo. Małym druczkiem: nie jestem lekarzem. Wielu z tych tak zwanych terapeutów szamanów to zwykli oszuści, część narcystyczne zjeby, które wierzą w to, że po paru grzybach zostali lekarzami dusz. Prawie każdy z nich ma coś do sprzedania. Wejdź sobie na Instagram, algorytm w pięć minut wypluje ci panie odprawiające tantryczne tańce lecznicze albo panów wyjących do księżyca pod wpływem męskich energii.

— Nie brakuje ludzi, którzy uważają się za oświeconych — potwierdza Maciej Lorenc. — Psychodeliki weszły do kultury zachodniej w latach 60. poprzez kontrkulturę hipisowską, w pakiecie z nowymi zjawiskami duchowymi określanymi jako new age. W niektórych przypadkach tego rodzaju poszukiwania mogą jednak być eskapistycznym sposobem na unikanie konfrontacji z trudami codziennego życia.

— Nie jest tak, że nie rozumiem, skąd w ludziach potrzeba eksperymentowania z psychodelikami — mówi Nika. — Sama kilka razy zjadłam grzyby i to było głębokie i piękne doświadczenie. Jakoś tam odpowiadające na moją ciekawość. Inne przestrzenie, kosmos, tajemnica. Myślę, że ludzie potrzebują takich rzeczy, bo różne stare porządki przestały obowiązywać. Kościół się skompromitował, przestaliśmy powtarzać życiorysy rodziców, każdy musi sam poszukać odpowiedzi na najważniejsze pytania. Czasem ludzie po prostu chcą na chwilę zapomnieć o codziennym pędzie, bo przecież nie stworzono nas do życia w takim tempie, z taką ilością bodźców. Ale na litość, weź napisz, żeby to stosowali z głową.

IV

Karol opowiada o tym, jak wygląda „bad trip”, bo prawie każdy, kto regularnie używa psychodelików, przeżył go choć raz.

— Mój błąd. Zjadłem dużo grzybów wtedy, kiedy nie powinienem — opowiada. — Miałem trudny czas, zmieniałem mieszkanie i pracę, trochę nie wiedziałem, jak się dalej potoczy moje życie. Pojechałem rowerem do lasu i początkowo wszystko było OK. A potem poczułem chyba wszystkie możliwe negatywne emocje w bardzo dużym natężeniu. Koszmarny strach, samotność, jakby mi w głowie wyło, co ja robię ze swoim życiem, że wszystko jest nie tak. Zacząłem z tego lasu uciekać z rowerem pod pachą. Nie dawałem rady jechać prosto. Zostawiłem go w krzakach, złapałem Ubera i przez kilka godzin trząsłem się w domu pod kołdrą. Czułem, że w moim życiu już będzie tylko gorzej i gorzej. Bałem się, że stracę kontakt z realem i tak mi już zostanie. Lęk odpuścił dopiero po kilku dniach.

— W zależności od tego, kto je przyjmuje, w jakim nastroju, gdzie, w jakiej dawce — efekty mogą być różne. W porównaniu z innymi środkami psychoaktywnymi — alkoholem, kokainą — są mało przewidywalne — mówi Maciej Lorenc. — Jeśli ktoś chce je przyjmować, powinien bardzo mocno zadbać o BHP.

— Zdarza się, że ludzie czują, jakby rozmawiali z kosmitami, z Bogiem. To powszechne?

— Doświadczenia psychodeliczne często są bardzo podobne do głębokich stanów duchowych, które zostały opisane przez mistyków z różnych religii, w tym również chrześcijaństwa. Towarzyszy im na przykład poczucie rozpuszczenia codziennego „ja”, wykroczenia poza czas i przestrzeń, zjednoczenia z jakąś szerszą rzeczywistością — wszechświatem, naturą lub całą ludzkością. Niektórzy w ich trakcie mają wrażenie kontaktu z różnymi niematerialnymi istotami, na przykład bóstwami albo duszami zmarłych. Z badań wynika, że pod wpływem DMT mniej więcej połowa osób czuje obecność tego rodzaju bytów.

— O czym nam mówią efekty używania psychodelików? Że istnieje — jak chcieliby ich niektórzy wielbiciele — jakaś głębsza rzeczywistość, do której na co dzień nie mamy dostępu? Czy po prostu, że te substancje w taki, a nie inny sposób wpływają na mózg?

— Bardziej skłaniam się ku drugiej opcji. Niektórzy użytkownicy je romantyzują i przypisują im cudowne albo wręcz magiczne właściwości. Psychodeliki mogą wywoływać bardzo szerokie spektrum efektów, między innymi rozmaite doświadczenia duchowe, ale są to po prostu substancje, które wpływają w określony sposób na określone receptory w układzie nerwowym.

— Czyli nie ma rzeczywistości ukrytej, do której drzwi otwierają psychodeliki?

— Nie można tego wykluczyć, ale zdecydowanie nie można tego potwierdzić.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
1-2

28.12.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Który majonez jest najlepszy? „Nie będę jadł innego”

Który majonez jest najlepszy? „Nie będę jadł innego”

Tajemnice wielkanocnego koszyczka. Nie zawsze wiemy, dlaczego wkładamy do niego akurat te rzeczy

Tajemnice wielkanocnego koszyczka. Nie zawsze wiemy, dlaczego wkładamy do niego akurat te rzeczy

Katarzyna Kasia: żurek stygnie, a przy stole siedzą z nami Tusk, Kaczyński oraz Trump i nie chcą sobie pójść

Katarzyna Kasia: żurek stygnie, a przy stole siedzą z nami Tusk, Kaczyński oraz Trump i nie chcą sobie pójść

Tyle powinna trwać ewakuacja samolotu. Badanie wykazało, że jest to niemożliwe

Tyle powinna trwać ewakuacja samolotu. Badanie wykazało, że jest to niemożliwe

Alami ma sześć lat, ale wygląda jak dwulatka. Nigdy nie nauczy się mówić

Alami ma sześć lat, ale wygląda jak dwulatka. Nigdy nie nauczy się mówić

30-latkowie podróżują bez celu.  „Żyjemy w czasach, w których podróżowanie stało się obowiązkiem”

30-latkowie podróżują bez celu. „Żyjemy w czasach, w których podróżowanie stało się obowiązkiem”

Ten objaw demencji długo ignorowano. Pojawia się szybciej niż utrata pamięci

Ten objaw demencji długo ignorowano. Pojawia się szybciej niż utrata pamięci

Fatalne wskaźniki poparcia dla J.D. Vance’a. To może kosztować wiceprezydenta wyścig o Biały Dom

Fatalne wskaźniki poparcia dla J.D. Vance’a. To może kosztować wiceprezydenta wyścig o Biały Dom

Początki Michela Morana w Polsce były trudne. „Zastanawiałem się, czy trafiłem tu za karę”

Początki Michela Morana w Polsce były trudne. „Zastanawiałem się, czy trafiłem tu za karę”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Węgry. Rekordowa liczba osób zagłosuje poza krajem. Orban może mieć kłopot

Węgry. Rekordowa liczba osób zagłosuje poza krajem. Orban może mieć kłopot

4 kwietnia, 2026
RPO składa skargę nadzwyczajną. Emerytka musi oddać 222 proc. pożyczki

RPO składa skargę nadzwyczajną. Emerytka musi oddać 222 proc. pożyczki

4 kwietnia, 2026
Który majonez jest najlepszy? „Nie będę jadł innego”

Który majonez jest najlepszy? „Nie będę jadł innego”

4 kwietnia, 2026
Nowy system wyliczania ilości tabletek na rocznych e-receptach. Zmiany od 7 kwietnia – Biznes Wprost

Nowy system wyliczania ilości tabletek na rocznych e-receptach. Zmiany od 7 kwietnia – Biznes Wprost

4 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Przełom na Marsie: jadalne rośliny wyrosły z czerwonego pyłu

Przełom na Marsie: jadalne rośliny wyrosły z czerwonego pyłu

4 kwietnia, 2026
Kępice. Samochód wpadł do rzeki. Jedna osoba nie żyje

Kępice. Samochód wpadł do rzeki. Jedna osoba nie żyje

4 kwietnia, 2026
USA. Trump grozi opuszczeniem NATO. Krytykują nawet republikanie

USA. Trump grozi opuszczeniem NATO. Krytykują nawet republikanie

4 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.