W skrócie
-
USA prowadzą zaawansowane przygotowania do ewentualnych ataków na Iran i rozważają różne scenariusze rozwoju sytuacji.
-
Amerykańskie siły wojskowe na Bliskim Wschodzie pozostają w gotowości na ewentualny odwet ze strony Iranu po groźbach Donalda Trumpa.
-
Prezydent Donald Trump ogłosił natychmiastowe wprowadzenie 25-procentowych ceł na kraje współpracujące handlowo z Iranem, co zbiegło się z antyrządowymi protestami w Iranie.
Amerykański urzędnik przekazał w rozmowie ze stacją Al-Jazeera, że przygotowania do ewentualnych ataków na Iran są już na „zaawansowanym etapie”. Podkreślił, że USA biorą pod uwagę różne scenariusze rozwoju sytuacji.
Jednocześnie urzędnik zaznaczył, że amerykańskie siły wojskowe, które są rozmieszczone na całym Bliskim Wschodzie, pozostają w pełnej gotowości i są przygotowane na możliwy odwet ze strony Teheranu.
Po tym, jak Donald Trump zagroził działaniami militarnymi w związku z używaniem siły przez Iran podczas demonstracji, minister spraw zagranicznych tego kraju Abbas Araghchi oświadczył, że jego rząd jest gotów do wojny.
Napięcia na linii Teheran-Waszyngton. Trump wprowadził cła
W poniedziałek prezydent USA Donald Trump ogłosił wprowadzenie „ze skutkiem natychmiastowym” 25-proc. ceł na kraje „robiące interesy” z Iranem.
„Ze skutkiem natychmiastowym, każdy kraj prowadzący interesy z Islamską Republiką Iranu będzie płacił cło w wysokości 25 proc. od wszelkich transakcji ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Niniejsze rozporządzenie jest ostateczne i wiążące” – napisał amerykański przywódca.
Deklaracja Donalda Trumpa zbiegła się w czasie z trwającymi w Iranie największymi antyrządowymi protestami od 2022 r. W całym kraju dochodzi do zamieszek, w których zginęło co najmniej kilkaset osób.













