Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Iran żegna swojego przywódcę. Ceremonia w Teheranie potrwa kilka dni

Iran żegna swojego przywódcę. Ceremonia w Teheranie potrwa kilka dni

4 marca, 2026
Mafia śmieciowa z Pakości trzęsła miastem. „Wybudowali tunele i wieżę obserwacyjną”

Mafia śmieciowa z Pakości trzęsła miastem. „Wybudowali tunele i wieżę obserwacyjną”

4 marca, 2026
12-proc. z kwotą wolną 30 tys. zł – Biznes Wprost

12-proc. z kwotą wolną 30 tys. zł – Biznes Wprost

4 marca, 2026
Wojna w Iranie. USA i Izrael podały miażdżące dane. „Wyprzedzamy nasz plan”

Wojna w Iranie. USA i Izrael podały miażdżące dane. „Wyprzedzamy nasz plan”

4 marca, 2026
„Już zapomnieliśmy, jak to jest czuć się głęboko zrelaksowanym”. Stąd problem, który dotyka czterdziestolatków

„Już zapomnieliśmy, jak to jest czuć się głęboko zrelaksowanym”. Stąd problem, który dotyka czterdziestolatków

4 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Iran żegna swojego przywódcę. Ceremonia w Teheranie potrwa kilka dni
  • Mafia śmieciowa z Pakości trzęsła miastem. „Wybudowali tunele i wieżę obserwacyjną”
  • 12-proc. z kwotą wolną 30 tys. zł – Biznes Wprost
  • Wojna w Iranie. USA i Izrael podały miażdżące dane. „Wyprzedzamy nasz plan”
  • „Już zapomnieliśmy, jak to jest czuć się głęboko zrelaksowanym”. Stąd problem, który dotyka czterdziestolatków
  • Reforma Państwowej Inspekcji Pracy. Ekspertka wskazuje błędy – Biznes Wprost
  • Wojna w Iranie. Doniesienia o rozmowie Netanjahu z Trumpem przed atakiem
  • „Złoty chłopiec PiS”. To jego Kaczyński może wskazać jako kandydata na premiera
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Córka Julii ma 14 lat i robi jej awantury o pieniądze. „Boję się, co będzie dalej”
Córka Julii ma 14 lat i robi jej awantury o pieniądze. „Boję się, co będzie dalej”
Aktualności

Córka Julii ma 14 lat i robi jej awantury o pieniądze. „Boję się, co będzie dalej”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości14 stycznia, 2026

Marek, ojciec maturzystki z warszawskiego Ursynowa wypłaca jej po 200 zł kieszonkowego w tygodniu. Miesięcznie wychodzi 800 zł. Dużo jak na kieszonkowe? Dużo. Ale nie są to pieniądze wyłącznie na drobne przyjemności. — Bycie rodzicem nastolatków bardzo się zmieniło i nie da się tego oderwać od zawartości portfela — tłumaczy Anna, matka dwóch córek.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że z nami jesteś!

Foto: Newsweek

— Nie kupujemy jej już ani ubrań, ani przyborów szkolnych, za kosmetyki też płaci z własnej kasy — mówi tłumaczy swój system Marek. Z satysfakcją dodaje, że córce udaje się odłożyć co miesiąc jakąś kwotę i ma potem np. na studniówkowy outfit. — Uczymy ją planowania wydatków. W końcu ma gdzie spać, ma co jeść, rachunków nie płaci — mówi.

Nie zostawię córki bez środków

Dla warszawskiego ojca kieszonkowe córki jest krokiem w dorosłość w wersji light. Nie wszyscy rodzice idą tak daleko.

Joanna wypłaca córce niską tygodniówkę. — Żeby ją nauczyć oszczędzania — mówi.

14-latka dostaje tygodniowo 30 zł, co daje 120 zł w miesiącu. To wystarczy pewnie na „Maczka dla paczki” i Chicken Boxa w KFC. Oczywiście, że to mało. Dlatego Joanna założyła córce subkonto przy swoim rachunku bankowym. Nastolatka ma tam do dyspozycji dodatkowe 200 zł miesięcznie. Pieniądze są „na sytuacje awaryjne” — na przykład wtedy, gdy „padnie komunikacja miejska” i trzeba zamówić taksówkę, żeby zdążyć ze szkoły na dodatkowy angielski.

Pytam Joannę, jak często „pada” komunikacja miejska? — Dosyć często — śmieje się matka. — Ale nie zostawię córki bez środków w mieście, kiedy może wydarzyć się coś nagłego.

Pieniądze od najmłodszych lat

Rodzice bardzo różnie rozumieją rolę kieszonkowego. Płacą od symbolicznej kwoty „na drobne”, aż po budżet, z którego dziecko ma pokrywać również codzienne wydatki. Część trzyma się symbolicznych zasad. Mariusz od piątych urodzin wypłaca córce co tydzień tyle złotych, ile ona ma lat — dziś to 14 zł.

— Córce na kieszonkowym nie zależy. Dostaje od rodziny i dziadków taką kasę, że kupi sobie każdy ciuch, jaki zechce – opowiada.

Dane pokazują, że dostęp do własnych pieniędzy jest wśród dzieci powszechny. Według raportu Banku Pekao „Finansowy świat dziecka 2025” niemal każde dziecko w Polsce w wieku 9–13 lat dysponuje własnymi środkami — dotyczy to 95 proc. badanych. Co najmniej 62 proc. dzieci otrzymuje kieszonkowe regularnie — raz w tygodniu lub raz w miesiącu. To wyraźnie więcej niż dwa lata temu, gdy regularne kieszonkowe deklarowało 55 proc. badanych.

Pozostałe dzieci mogą liczyć głównie na nieregularne wpływy — pieniądze wręczane przy okazji urodzin, komunii czy świąt.

Niemal co piąte dziecko dostaje pieniądze za dobre oceny, a więcej niż co dziesiąte otrzymuje je jako nagrodę za pomoc w domu lub może zatrzymać resztę z zakupów.

Ile kosztuje nastolatka

Choć raport dotyczy młodszych dzieci, pokazuje, że pieniądz stał się nieodłącznym elementem dzieciństwa. Zanim jeszcze pojawią się poważniejsze oczekiwania i wydatki. U starszych nastolatków kieszonkowe pokrywa już koszty ubrań, kosmetyków, imprez i wyjazdów.

Dzieci doskonale zdają sobie z tego sprawę.

— Gdy syn zaczynał czwartą klasę, zapytałam, czy nie chce pieniędzy na markowe sneakersy. Tak, żeby nie wstydził się przed klasą. „Coś ty, mamo. To się liczy dopiero w ósmej klasie” — odparł — opowiada Katarzyna, mama 13-letniego dziś Olka.

Ta świadomość szybko zderza się z możliwościami rodziców. Kieszonkowe coraz bardziej obciąża rodzinne budżety — wraz z wiekiem dziecka rosną oczekiwania dzieci i kwoty, które trzeba na ich spełnienie przeznaczyć.

— Córka ma tylko 14 lat, a już ode mnie żąda kasy na kosmetyki i drogie, markowe ciuchy. Nie pójdzie do szkoły w „zwykłej” bluzie, musi być co najmniej z Croppa. Ja nie noszę Ralpha Laurena, a córka uważa, że ma do tego pełne prawo i robi mi awantury, że mnie na to nie stać — mówi Julia. — Boję się, co będzie dalej. Czy utrzymanie nastolatki musi się wiązać z ciągłymi kłótniami o pieniądze?

Małgorzata z kolei przelewa dwójce swoich licealistów po 150 zł miesięcznie — na konto. Z tego powodu wzięła dodatkowe godziny w pracy. — Ubrania i podstawowe kosmetyki oczywiście dzieciom zapewniam. Kieszonkowe mają na własne potrzeby. Syn odkłada na koncie. Jeszcze nie wie na co. Córka wydaje na bieżąco: na ciuchy albo makeup — mówi matka. Chce spełniać potrzeby swoich nastolatków. Nie ukrywa jednak zmęczenia. — Muszę harować, żeby moje dzieci żyły na konkretnym poziomie.

Ja tak dobrze nie miałam

Z raportu wynika, że dzieci wydają swoje pieniądze przede wszystkim na jedzenie i picie (56 proc.). W dalszej kolejności są wydatki związane z wyjściami z rówieśnikami, na przykład do kina. Na ubrania i obuwie kieszonkowe przeznacza co piąte dziecko. Nieco rzadziej pieniądze idą na kosmetyki (17 proc.) oraz sprzęt elektroniczny (14 proc.) — niemal tyle samo dzieci wydaje je na doładowania do gier online (13 proc.).

Rodzice z kolei lubią podkreślać, że dorastali bez kieszonkowego i właśnie to — ich zdaniem — nauczyło ich samodzielności i zarabiania pieniędzy.

— Jako dziecko nie miałam żadnego budżetu poza pieniędzmi rodziców. Na ekstra ciuchy musiałam coś kombinować albo pożyczałam od koleżanek. Dzięki temu byłam przygotowana do niskobudżetowego życia na studiach — gdy nie miałam na tramwaj, po prostu szłam piechotą — opowiada Anna. Dziś wychowuje dwie nastolatki w miasteczku pod Warszawą.

— W młodszych klasach dostawały kieszonkowe na słodycze. Gdy te potrzeby się skończyły, temat kieszonkowego ucichł. Tym bardziej że dostają różne „obrywki” od dziadków i potrafią same odłożyć na drobne zachcianki — mówi. Obawia się jednak, co będzie, gdy dzieci pójdą do liceum.

— Imprezy, ciuchy, samodzielne wyjazdy — to generuje potworne koszty. Bycie rodzicem nastolatków bardzo się zmieniło i nie da się tego oderwać od zawartości portfela.

Sto złotych i więcej

To dlatego Katarzyna nie wyznaczyła synowi kieszonkowego do dziś. Ale otworzyła mu subkonto przy swoim rachunku bankowym.

— Zasilam to jego konto drobnym wpłatami, tak żeby stale miał do dyspozycji 20-50 zł. Gdy wyjdzie z kolegami, ma na pizzę. Gdy zdarza mu się przekroczyć dostępny budżet, uznajemy na bieżąco bliki — mówi matka. Nie płaci synowi nigdy ani za dobre oceny, ani za pomoc w domu. — Nie chciałam go uczyć interesowności. Uzgodniliśmy, że to nasz wspólny dom i razem musimy o niego dbać. To znaczy, że każde z nas — matka, ojciec i syn, ma swoje obowiązki. I nie mam problemu, czy chodzi o wynoszenie śmieci, czy o sprzątanie pokoju — mówi matka.

Wysokość dziecięcego kieszonkowego najczęściej mieści się dziś w przedziale 50-100 zł. Takie kwoty przeznacza, według raportu Banku Pekao, co trzeci rodzic. Co czwarty wypłaca dzieciom jeszcze więcej — powyżej 100 zł. Rodzice najczęściej tłumaczą te decyzje wiarą w to, że regularne kieszonkowe uczy odpowiedzialności i gospodarowania pieniędzmi.

Kieszonkowe jednak nigdy nie miało służyć utrzymaniu dziecka. Przez dekady było niewielką kwotą przeznaczoną na margines wydatków: drobne przyjemności, pierwsze samodzielne wybory. Nawet gdy zaczęliśmy je traktować jako narzędzie do uczenia samodzielności i gospodarowania pieniędzmi, odpowiedzialność za zaspokojenie podstawowych potrzeb spoczywała wyłącznie na dorosłych.

Dopiero wraz z rozwojem kultury konsumpcyjnej dzieci stały się pełnoprawnymi uczestnikami rynku, a kieszonkowe zaczęło pełnić funkcję realnego dochodu. Z jakim skutkiem?

Co za dużo, to niezdrowo

Są badania, które potwierdzają, że kieszonkowe rzeczywiście jest skuteczną lekcją gospodarności i odpowiedzialności finansowej. Inne pokazują jednak, że samo regularne dawanie dziecku pieniędzy nie musi przekładać się na większą samodzielność ani lepsze nawyki finansowe. I że nie przygotowuje do prowadzenia konta i korzystania z kart kredytowych w dorosłym życiu.

Sprawdzili to m.in.włoscy naukowcy w badaniu „Czy powinniśmy dawać dzieciom kieszonkowe?” z 2018 r. Wzięli w nim udział uczniowie trzecich klas włoskich liceów.

Okazało się, że młodzież dysponująca regularnie kwotą wyższą niż 10 euro tygodniowo częściej paliła papierosy, piła alkohol aż do upicia się i grała w hazard niż ich rówieśnicy, którzy mieli do dyspozycji mniejsze sumy. Odwrotny efekt zaobserwowano u nastolatków otrzymujących pieniądze wyłącznie „na żądanie” i w niewielkich kwotach.

— Skoro daję kieszonkowe, nie interesuje mnie, na co dziecko je wydaje. To są jego pieniądze — mówi mi jeden z rodziców.

Zdaniem włoskich badaczy to właśnie ten model bywa problematyczny. Nie chodzi o same pieniądze, lecz o ich łatwą dostępność przy braku kontroli dorosłych nad sposobem ich wydawania.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Mafia śmieciowa z Pakości trzęsła miastem. „Wybudowali tunele i wieżę obserwacyjną”

Mafia śmieciowa z Pakości trzęsła miastem. „Wybudowali tunele i wieżę obserwacyjną”

„Już zapomnieliśmy, jak to jest czuć się głęboko zrelaksowanym”. Stąd problem, który dotyka czterdziestolatków

„Już zapomnieliśmy, jak to jest czuć się głęboko zrelaksowanym”. Stąd problem, który dotyka czterdziestolatków

„Złoty chłopiec PiS”. To jego Kaczyński może wskazać jako kandydata na premiera

„Złoty chłopiec PiS”. To jego Kaczyński może wskazać jako kandydata na premiera

Jaki był Andrzej Wajda? „Mieliśmy syndrom porzuconej kochanki”

Jaki był Andrzej Wajda? „Mieliśmy syndrom porzuconej kochanki”

Polski film, który kosztował ułamek hollywoodzkiego budżetu, ale zachwycił świat

Polski film, który kosztował ułamek hollywoodzkiego budżetu, ale zachwycił świat

„Mieliśmy poczucie, że robimy coś prawdziwego”

„Mieliśmy poczucie, że robimy coś prawdziwego”

Utknął  na lotnisku w Katarze. „Co jakiś czas zdarzają się wybuchy na niebie”

Utknął na lotnisku w Katarze. „Co jakiś czas zdarzają się wybuchy na niebie”

Krokodyle łzy Donalda Tuska. Oby premier był w stanie odczytać ten sygnał [OPINIA]

Krokodyle łzy Donalda Tuska. Oby premier był w stanie odczytać ten sygnał [OPINIA]

Co atak na Iran oznacza dla Polski? Oto pięć wniosków. Pawlicki: nowa Jałta jest dziś możliwa

Co atak na Iran oznacza dla Polski? Oto pięć wniosków. Pawlicki: nowa Jałta jest dziś możliwa

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Mafia śmieciowa z Pakości trzęsła miastem. „Wybudowali tunele i wieżę obserwacyjną”

Mafia śmieciowa z Pakości trzęsła miastem. „Wybudowali tunele i wieżę obserwacyjną”

4 marca, 2026
12-proc. z kwotą wolną 30 tys. zł – Biznes Wprost

12-proc. z kwotą wolną 30 tys. zł – Biznes Wprost

4 marca, 2026
Wojna w Iranie. USA i Izrael podały miażdżące dane. „Wyprzedzamy nasz plan”

Wojna w Iranie. USA i Izrael podały miażdżące dane. „Wyprzedzamy nasz plan”

4 marca, 2026
„Już zapomnieliśmy, jak to jest czuć się głęboko zrelaksowanym”. Stąd problem, który dotyka czterdziestolatków

„Już zapomnieliśmy, jak to jest czuć się głęboko zrelaksowanym”. Stąd problem, który dotyka czterdziestolatków

4 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy. Ekspertka wskazuje błędy – Biznes Wprost

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy. Ekspertka wskazuje błędy – Biznes Wprost

4 marca, 2026
Wojna w Iranie. Doniesienia o rozmowie Netanjahu z Trumpem przed atakiem

Wojna w Iranie. Doniesienia o rozmowie Netanjahu z Trumpem przed atakiem

4 marca, 2026
„Złoty chłopiec PiS”. To jego Kaczyński może wskazać jako kandydata na premiera

„Złoty chłopiec PiS”. To jego Kaczyński może wskazać jako kandydata na premiera

4 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.