W skrócie
-
Dmitrij Miedwiediew poinformował, że w 2025 roku 422 704 osoby podpisały umowy z armią rosyjską.
-
Rosyjskie władze planują w 2026 roku skoncentrować rekrutację na operatorach dronów.
-
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zgłosił braki w rakietach do systemów obrony powietrznej i apeluje o wsparcie Zachodu.
Były prezydent Rosji podczas spotkania przedstawicieli służb bezpieczeństwa, które było poświęcone rozwojowi technologii dronów, mówił także o rekrutacji do wojska.
Dmitrij Miedwiediew poinformował, że w 2025 roku umowy z Siłami Zbrojnymi Federacji Rosyjskiej podpisało 422 704 osób.
Liczba ta jest niższa niż w 2024 roku, kiedy – według oficjalnych danych – do armii rosyjskiej zgłosiło się około 450 tysięcy osób.
Rosja. Putin wydał polecenie służbom, mają rekrutować operatorów dronów
Jak podały rosyjskie agencje informacyjne, w minionym roku około 32 tys. osób dołączyło do brygad ochotniczych, które następnie zostały skierowane do walk w Ukrainie.
Kwestia dalszego zwiększania liczebności sił zbrojnych była sygnalizowana przez prezydenta Władimira Putina.
Podczas grudniowej konferencji prasowej rosyjski przywódca zapowiedział, że w 2026 roku szczególnie intensywna ma być rekrutacja operatorów dronów. Bezzałogowce stały się jedną z głównych broni stosowanych podczas trwającej wojny.
Ukrainie brakuje broni. Wołodymyr Zełenski z przejmującym apelem
Tymczasem po stronie ukraińskiej narastają problemy związane z zaopatrzeniem. Prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że w piątek rano jego formacjom „brakowało rakiet” do kilku systemów obrony przeciwlotniczej.
W jego ocenie niedobory sprzętu wojskowego ograniczają zdolność Ukrainy do odpierania rosyjskich ataków z powietrza, które w ostatnich tygodniach nasiliły się w wielu regionach kraju.
Zełenski od miesięcy apeluje do zachodnich partnerów o zwiększenie dostaw uzbrojenia, w tym pocisków do systemów obrony powietrznej, podkreślając, że ich dostępność ma kluczowe znaczenie dla ochrony infrastruktury krytycznej i ludności cywilnej.












