Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Oskar Pietuszewski z debiutem w reprezentacji Polski? To przyszła gwiazda drużyny – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

Oskar Pietuszewski z debiutem w reprezentacji Polski? To przyszła gwiazda drużyny – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

26 marca, 2026
Bon senioralny jednak zostanie? Ważna deklaracja rządu – Biznes Wprost

Bon senioralny jednak zostanie? Ważna deklaracja rządu – Biznes Wprost

26 marca, 2026
Elektronika mogłaby być tańsza. Wystarczy oddawać stare telefony

Elektronika mogłaby być tańsza. Wystarczy oddawać stare telefony

26 marca, 2026
Wojna w Iranie. Huti gotowi do pomocy Teheranowi, „jeśli zajdzie potrzeba”

Wojna w Iranie. Huti gotowi do pomocy Teheranowi, „jeśli zajdzie potrzeba”

26 marca, 2026
Donald Tusk krytycznie o Karolu Nawrockim. „Ambicjonalne kaprysy”

Donald Tusk krytycznie o Karolu Nawrockim. „Ambicjonalne kaprysy”

26 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Oskar Pietuszewski z debiutem w reprezentacji Polski? To przyszła gwiazda drużyny – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost
  • Bon senioralny jednak zostanie? Ważna deklaracja rządu – Biznes Wprost
  • Elektronika mogłaby być tańsza. Wystarczy oddawać stare telefony
  • Wojna w Iranie. Huti gotowi do pomocy Teheranowi, „jeśli zajdzie potrzeba”
  • Donald Tusk krytycznie o Karolu Nawrockim. „Ambicjonalne kaprysy”
  • Nadchodzi desant na Iran? To może być kluczowy moment wojny, ale taka operacja to potężne ryzyko
  • Kierowcy od dawna na to czekali. Tusk ogłosił decyzję ws. cen paliw – Biznes Wprost
  • Skażenie wody w polskim mieście. Prokuratura wszczęła śledztwo
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Szkoła w likwidacji. „Samorządowcy wykorzystają niż demograficzny, żeby oszczędzać”
Szkoła w likwidacji. „Samorządowcy wykorzystają niż demograficzny, żeby oszczędzać”
Aktualności

Szkoła w likwidacji. „Samorządowcy wykorzystają niż demograficzny, żeby oszczędzać”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości8 lutego, 2026

„Nie oszczędzamy, tylko racjonalizujemy”. Ze szkoły zostają przedszkole i klasy pierwsze.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Na korytarzu stoi duży, nowoczesny ekran z mobilnym stelażem. Został przywieziony, zanim zapadła decyzja, że w żadnej klasie nie będzie już potrzebny. — Nie likwidujemy wiejskiej szkoły — mówi burmistrz Koziegłów pod Częstochową Jacek Ślęczka. — Stwarzamy tylko tym dzieciom możliwość edukacji w szkole macierzystej.

***

Koniec stycznia, sesja nadzwyczajna Rady Gminy i Miasta Koziegłowy. Zwołana po tym, jak mieszkańcy przypadkiem odkrywają, że gmina planuje likwidację dwóch wiejskich podstawówek. Na sali tłok — po jednej stronie radni, po drugiej wzburzeni rodzice.

— Szkoła podstawowa to fundament dzieciństwa. Jej likwidacja nie jest jakimś neutralnym ruchem organizacyjnym — mówi jeden z ojców.

— O której moje dziecko będzie musiało wstawać na autobus? — pyta inny. — Zamiast się uczyć, będzie spędzać czas w drodze. Jak to się ma do równych szans?

Roksana Szczygieł, germanistka, pedagożka i dyrektorka szkoły w Siedlcu Dużym, podchodzi do mikrofonu. „Przyszłość należy do tych, którzy nie boją się uwierzyć w swoje marzenia” — zaczyna od cytatu. Przemowę ma przygotowaną, ale głos się jej łamie. Dzień wcześniej publikuje na Facebooku zdjęcie: stoi przed szkołą z przypiętymi, ale opuszczonymi skrzydłami.

Po tej sesji — kiedy radni już przegłosują likwidację jej szkoły — skrzydła pokoloruje na czarno. I dostanie ikonki wsparcia z całej Polski. „U nas to samo, trzymaj się!”.

Teraz na sali w Koziegłowach drży jej głos, gdy wymienia radnym nagrody, które zdobyła ze szkołą w ostatnich latach — krajowe i międzynarodowe.

Dwukrotnie eduSensus Education Awards: dla przedszkola, „w którym każde dziecko czuje się ważne i bezpieczne”, i dla szkoły, gdzie „nowoczesność spotyka się z troską i naturą”, nominacja do Global School Price i własna — do Nagrody im. Ireny Sendlerowej „Za naprawianie świata”.

— Uwierzyłam, że mała szkoła w Siedlcu Dużym ma realny potencjał rozwojowy — mówi do radnych i burmistrza. Prosi, żeby decyzja nie była wyłącznie administracyjna.

Ale decyzja już zapadła — szkoła ma zostać ograniczona do przedszkola i klas I-III. Starsze dzieci będą musiały dojeżdżać do większej szkoły w gminnych Koziegłowach. W dokumentach placówka będzie nadal figurowała — jako filia tej miejskiej. W praktyce to już koniec szkoły, jaką zarządzała.

***

W podstawówce w Siedlcu Dużym Marta ma dwóch synów. Młodszy jest na pierwszym etapie edukacji — formalnie mógłby zostać. Starszego decyzja gminy przesunie do miasta. A to właśnie on jest w spektrum.

— W zerówce psycholog mówił jasno: musi być mała szkoła — opowiada matka.

Lokalna szkoła na wsi była strzałem w dziesiątkę. Klasa 16-osobowa i wszystko mają na miejscu: zajęcia z psychologiem, logopedę, integrację sensoryczną. Wcześniej Marta szukała pomocy na własną rękę — jeździła 25 km do Częstochowy, płaciła, traciła czas.

— Był problem z jedzeniem. Spaghetti było w porządku, ale jak kokardki, to już dramat. Frytki? Proste tak, karbowane nie. Po szkolnych zajęciach z gotowania syn łatwiej toleruje różne pokarmy.

Były też lekcje z prasowania.

— W domu nie chciał pomagać. Na pomysł prasowania w szkole stukał się w czoło. Ale po tych zajęciach zauważył, że „to nie takie trudne”. I teraz chętniej angażuje się w domowe zajęcia.

Co się stanie, gdy będzie musiał przejść do szkoły w Koziegłowach, gdzie w jednym budynku — w przedszkolu, podstawówce i liceum — uczy się naraz 450 dzieci?

— Syn boi się większych grup. Unika hałasu, intensywnych zapachów, nie lubi dotykania. Tak dobrze rozwinął się w tej małej szkole. W dużej możemy to wszystko stracić — mówi matka. Wie też, że nie będzie w stanie wozić jednego dziecka tu, drugiego tam. — W efekcie obu będę musiała przenieść.

Tak zrobi wielu rodziców.

Beata Habrzyk bardzo by tego nie chciała.

Jako dziecko uczyła się na miejscu, w Siedlcu Dużym. Wtedy nie było jeszcze ani tak ładnie, ani też nie było dostępu do tych wszystkich zajęć. Jej córka ma teraz w przedszkolu robotykę z klockami Lego, zumbę, gry sportowe, dogoterapię i dodatkowy angielski.

— W miejskim gimnazjum rówieśnicy wytykali mi wieś. To było trudne — mówi Beata. Doświadczyła, że miejskie środowisko postrzega ludzi przez pryzmat tego, ile posiadają i jaką metkę noszą na ubraniach. Nie chce tego dla swoich dzieci. — U nas w Siedlcu tego nie ma — mówi.

***

Przekształcenie szkoły w filię większej jednostki brzmi łagodniej niż likwidacja. I jest na tyle skomplikowaną formułą, że trudno wobec niej protestować. Bo jak to wpisać na transparenty? Rodzice z Siedlca Dużego protestują więc przeciwko „likwidacji” szkoły. Któryś nawet skomponował za pomocą AI żałobny protest song: „W Siedlcu Dużym zgasną światła na korytarzu / choć serce biło tu mocno w naszym kalendarzu”.

Jednak burmistrz Ślęczka powtarza spokojnie:

— Przecież nie likwidujemy.

Taki język wpisuje się w promowaną przez Barbarę Nowacką strategię reagowania na zapaść demograficzną. Według prognoz Głównego Urzędu Statystycznego do 2060 r. liczba dzieci w wieku szkolnym może spaść nawet o 30 proc.

MEN przygotowało więc przepisy, które mają ułatwić nową organizację sieci szkół. Projekt — promowany hasłem „Małe szkoły ważne dla lokalnych społeczności” — zakłada m.in. łączenie klas I-III, jeśli uczy się w nich łącznie nie więcej niż 12 dzieci, oraz tworzenie szkół filialnych, podlegających większym placówkom.

W ustawie jest też pomysł „wykorzystania wolnych przestrzeni szkolnych na potrzeby lokalnych społeczności”: na żłobki, zajęcia dla seniorów czy działania kulturalne. Te rozwiązania — według resortu — mają być alternatywą dla likwidacji szkół, zwłaszcza na terenach zagrożonych wyludnieniem.

***

Dyrektorkę Szczygieł pytam, dlaczego po południu w jej szkole nie ma zajęć dla seniorów ani innych działań kulturalnych. I dlaczego świetlica — w placówce wyposażonej po zęby w sprzęt audiowizualny — jest czynna tylko w czasie godzin lekcyjnych.

— Ktoś musiałby zapłacić za dodatkową pracę nauczyciela, który zostałby w świetlicy — mówi. — Prosiłam o to w gminie, gdy kilkoro rodziców z naszego obwodu uzależniało zapisanie dzieci do szkoły od opieki świetlicowej. Mogli odbierać je dopiero po pracy.

Gmina zgodziła się wydłużyć czas pracy świetlicy — o pół godziny, do godz. 15.

— To nadal za krótko. Rodzice i tak wożą dzieci do szkół, w których świetlica działa dłużej — mówi dyrektorka.

Ta decyzja wraca dziś jako argument przeciwko szkole. Burmistrz wylicza, że 17 dzieci z obwodu szkoły w Siedlcu Dużym uczy się w innych placówkach. Przyznaje jednak, że częściowo jest tak dlatego, że w niektórych rocznikach nie tworzono klas, gdy liczba uczniów spadała poniżej 7. To dlatego szkoła nie ma dziś klasy piątej, siódmej i ósmej.

Zdaniem Szczygieł to właśnie wieloletnia polityka gminy doprowadziła do luk w rocznikach i spadku liczby uczniów. — Ta szkoła była przeznaczona do likwidacji już kilkanaście lat temu — opowiada. Odkąd tu przyszła, próbuje ją odbudować.

— Szkoła zaczęła mi się zapełniać. Wszystkie pierwsze klasy się otwierają, przedszkole mam zajęte do ostatniego miejsca. Przyciągamy uczniów spoza obwodu, a nawet spoza gminy — mówi pani dyrektor.

Ale do szkoły w Siedlcu Dużym chodzi dziś raptem 79 dzieci, w tym 25 przedszkolaków. — Do końca kadencji zebrałabym setkę — zapewnia mnie Szczygieł.

***

— Znam ten scenariusz: zaczyna się od przekształcenia w filię, potem spada nabór, bo rodzice odpływają: albo z przyczyn logistycznych, albo z niepewności, co dalej będzie ze szkołą. Po dwóch, trzech latach takiej szarpaniny urzędnicy mają już gotowy argument, że utrzymywanie filii się nie opłaca, i szkoła jest likwidowana — mówił na sesji w Koziegłowach Marcin Józefaciuk, nauczyciel i poseł wybrany z list Koalicji Obywatelskiej, dziś już niezrzeszony. Jeździ teraz od gminy do gminy — zapraszają go rodzice, którzy bronią lokalnych podstawówek.

Do końca lutego samorządy mają czas na podjęcie uchwał o zamiarze likwidacji szkół. Potem sprawa trafia do kuratora oświaty, a jego opinia jest w tej kwestii wiążąca. — Tych likwidacji będzie teraz strasznie dużo. Samorządowcy wykorzystają niż demograficzny, żeby oszczędzać na szkołach — mówi mi Józefaciuk. I od ręki podsyła informacje o bliźniaczych protestach w trzech gminach w okolicy Gorzowa Wlkp. W tym samym czasie samorządowcy z Tucholi skarżą do wojewódzkiego sądu administracyjnego decyzję kuratora, który nie zgodził się na likwidację dwóch szkół, a władze Miastka zaplanowały już likwidację pięciu z siedmiu podstawówek.

Gdy piszę ten tekst, wiceminister Henryk Kiepura (PSL), dokładnie z okręgu częstochowskiego, publikuje na Face­booku wpis: „Nowa ustawa powstrzyma zamykanie szkół!”.

W tym samym okręgu burmistrz Ślęczka — związany z PiS — odwołuje się do rządowych planów: — Przecież teraz to rząd proponuje takie rozwiązania. My się tylko w ten projekt wpisujemy.

***

Roksana Szczygieł oprowadza mnie po szkole. Wszędzie kolorowo, mebelki jak z żurnala, klocki wypadają z półek. W holu na piętrze kącik z poduchami, kanapą i stolikiem z palet. Są miękkie pufy i podwieszany fotel typu kokon.

— Zaczęliśmy od kącika relaksu. Udało mi się go wyposażyć przy wsparciu rady rodziców — opowiada dyrektorka.

Potem przyszedł projekt szkolnej spiżarni. — Tradycyjne kiszenie kapusty, wspólnie z dziadkami. Szał, muszę powiedzieć. Robimy to do dziś, cyklicznie — dodaje Szczygieł.

Następnie festyn. — Normalnie sąsiada się nie widzi, wszyscy jeżdżą samochodem, ale na festynie można poznać się od nowa.

W międzyczasie szkoła zaczęła sięgać po środki zewnętrzne: na doposażenie, na lepsze warunki. Dziś każda sala ma tablicę multimedialną. Powstał też gabinet terapeutyczny z nowoczesnymi pomocami i programami do pracy z dziećmi i sala do rehabilitacji — gdy do niej zaglądamy po godz. 14, pracuje w niej terapeutka z uczennicą. Udało się zdobyć pieniądze na remont skrzydła na przedszkole, na kapitalny remont łazienek w szkole i nowe schody przy wejściu.

— Kiedy to wszystko już mi się udało, zaczęłam promocję na szerszą skalę. Chciałam pokazać, że taka mała szkoła może robić wielkie rzeczy — mówi Szczygieł. Wtedy właśnie stanęła do konkursów i zebrała nagrody.

To wszystko jednak nie może cieszyć już burmistrza. Gdy szkołę przekształci w filię i straci uczniów starszych klas, będzie musiał zwrócić koszty projektów, które Szczygieł zdobyła z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska — np. 70 tys. zł na ekopracownię i 56 tys. zł za zieloną pracownię.

***

Burmistrza Ślęczkę pytam, ile chce oszczędzić na likwidacji szkoły w Siedlcu Dużym. — Nie mówimy o oszczędnościach, mówimy o racjonalizacji — odpowiada. — Na 1400 dzieci mamy dziewięć szkół podstawowych. A za sześć lat w gminie do pierwszej klasy pójdzie tylko 80 dzieci.

— Tylko dlaczego gmina chce się pozbyć akurat najbardziej dynamicznie rozwijającej się i najlepiej zarządzanej w gminie placówki? — pyta Marek Kawalec, koziegłowski radny z Siedlca Dużego. Walczy o uratowanie szkoły. — Jako jedyna szkoła w gminie mamy przyrost uczniów, jesteśmy najtańsi w utrzymaniu, mamy najmniejsze obłożenie etatowe i do tego pozyskujemy najwięcej pieniędzy i projektów — mówi.

***

Za szkołą tylko pola i las. Duży teren z drzewami, boiskiem i zieloną klasą plenerową zorganizowaną wokół starej wierzby. Jest tuż po godz. 14, w szkole widzę jeszcze przedszkolaki i kilka ­szóstoklasistek.

— Chciałybyście wyrwać się do szkoły w mieście? — pytam je.

— Niee! — odkrzykują. Jedna z nich dopiero co przeniosła się z takiego molocha na wieś. We wrześniu najpewniej będzie musiała tam wrócić.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Nadchodzi desant na Iran? To może być kluczowy moment wojny, ale taka operacja to potężne ryzyko

Nadchodzi desant na Iran? To może być kluczowy moment wojny, ale taka operacja to potężne ryzyko

Rusza 30. edycja Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena

Rusza 30. edycja Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena

„To oznaczałoby dla Amerykanów wejście w bagno”. Trump ma kilka scenariuszy inwazji na Iran, ale każdy by go słono kosztował

„To oznaczałoby dla Amerykanów wejście w bagno”. Trump ma kilka scenariuszy inwazji na Iran, ale każdy by go słono kosztował

Spin doktor PiS rozczarował się partią. Poszedł więc do TV Republika

Spin doktor PiS rozczarował się partią. Poszedł więc do TV Republika

Chirurdzy na krawędzi wytrzymałości. „Powiem szczerze: to mnie przeraziło”

Chirurdzy na krawędzi wytrzymałości. „Powiem szczerze: to mnie przeraziło”

Koledzy chwalą ją, bo „jedzie lewaków”, wrogowie nazywają „Karyną spod Radomia”. Kim jest Ewa Zajączkowska?

Koledzy chwalą ją, bo „jedzie lewaków”, wrogowie nazywają „Karyną spod Radomia”. Kim jest Ewa Zajączkowska?

„Mężczyzna rodzi się zerem i musi sam wypracować swoją wartość”. Obejrzałam nowy hit Netflixa

„Mężczyzna rodzi się zerem i musi sam wypracować swoją wartość”. Obejrzałam nowy hit Netflixa

ONZ uznaje niewolnictwo za zbrodnię. Polska wstrzymała się od głosu

ONZ uznaje niewolnictwo za zbrodnię. Polska wstrzymała się od głosu

Jak reagować na agresję dzieci? „Czasem zmuszamy je do zachowań, które są dobre głównie dla nas”

Jak reagować na agresję dzieci? „Czasem zmuszamy je do zachowań, które są dobre głównie dla nas”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Bon senioralny jednak zostanie? Ważna deklaracja rządu – Biznes Wprost

Bon senioralny jednak zostanie? Ważna deklaracja rządu – Biznes Wprost

26 marca, 2026
Elektronika mogłaby być tańsza. Wystarczy oddawać stare telefony

Elektronika mogłaby być tańsza. Wystarczy oddawać stare telefony

26 marca, 2026
Wojna w Iranie. Huti gotowi do pomocy Teheranowi, „jeśli zajdzie potrzeba”

Wojna w Iranie. Huti gotowi do pomocy Teheranowi, „jeśli zajdzie potrzeba”

26 marca, 2026
Donald Tusk krytycznie o Karolu Nawrockim. „Ambicjonalne kaprysy”

Donald Tusk krytycznie o Karolu Nawrockim. „Ambicjonalne kaprysy”

26 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Nadchodzi desant na Iran? To może być kluczowy moment wojny, ale taka operacja to potężne ryzyko

Nadchodzi desant na Iran? To może być kluczowy moment wojny, ale taka operacja to potężne ryzyko

26 marca, 2026
Kierowcy od dawna na to czekali. Tusk ogłosił decyzję ws. cen paliw – Biznes Wprost

Kierowcy od dawna na to czekali. Tusk ogłosił decyzję ws. cen paliw – Biznes Wprost

26 marca, 2026
Skażenie wody w polskim mieście. Prokuratura wszczęła śledztwo

Skażenie wody w polskim mieście. Prokuratura wszczęła śledztwo

26 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.