Z danych zaprezentowanych w poniedziałek przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) wynika, że sprzedaż detaliczna w cenach stałych była w styczniu br. wyższa o 4,4 proc. rok do roku, wobec wzrostu o 4,9 proc. na początku 2025 roku.
Dzisiejszy odczyt okazuje się wyższy niż oczekiwali eksperci, bowiem konsensus rynkowy wynosił 3,1 proc. Z drugiej jednak strony mamy wyraźny, bo aż o 17,8 proc. spadek w ujęciu miesiąc do miesiąca.
Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, sprzedaż detaliczna w cenach stałych była w poprzednim miesiącu o 5,1 proc. wyższa niż przed rokiem, jak również o 0,5 proc. wyższa w stosunku do grudnia.
Sprzedaż detaliczna w styczniu. Co kupowaliśmy najczęściej?
Z danych GUS wynika, że w pierwszym miesiącu 2026 roku największy wzrost sprzedaży detalicznej odnotowano w grupie „tekstylia, odzież, obuwie”. Wyniósł on 17,6 proc., co oznacza, że w styczniu Polacy kupowali o niemal jedną piątą więcej rzeczy z tego obszaru niż na początku zeszłego roku, co może mieć związek z największą od lat falą mrozów w naszym kraju. Na kolejnych miejscach uplasowały się kategorie „meble, RTV, AGD” (wzrost o 10,5 proc.), oraz „farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny” (o 9,6 proc.). Tuż za podium znalazła się kategoria „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” ze wzrostem o 8,1 proc.
GUS poinformował również, że w styczniu 2026 roku – w porównaniu z początkiem 2025 roku – wartość sprzedaży detalicznej przez internet w cenach bieżących była o 10,9 proc. wyższa, a udział sprzedaży przez internet w sprzedaży „ogółem” zwiększył się z 9,1 proc. do 9,7 proc.
Sprzedaż detaliczna towarów (zarówno konsumpcyjnych, jak i niekonsumpcyjnych) jest kluczowym wskaźnikiem popytu wewnętrznego, który stanowi główny motor napędowy polskiego PKB, odzwierciedlając realną siłę nabywczą i nastroje finansowe Polaków.













