-
Atak na Iran. Jakie konsekwencje?
-
Iran a broń atomowa
-
Iran. Czy społeczeństwo czeka ratunek z USA?
Atak na Iran. Jakie konsekwencje?
Justyna Kaczmarczyk, Interia: Jak ocenia pan znaczenie dzisiejszych wydarzeń dla regionu i świata?
Marcin Krzyżanowski, orientalista, Uniwersytet Jagielloński: – Dzisiejsze ataki Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran są bardzo poważnym zagrożeniem dla stabilności regionu. Zgodnie ze swoimi zapowiedziami, Iran na ten atak odpowiedział, wystrzeliwując rakiety i drony w stronę zarówno Izraela, jak i baz amerykańskich w regionie Bliskiego Wschodu. W tym momencie mamy już potwierdzone informacje o atakach na bazy w Kuwejcie, Iraku, Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz Bahrajnie. Póki co nie wiadomo zbyt wiele o ofiarach i stratach po jednej i drugiej stronie. Co wiemy na pewno to, że po stronie irańskiej te straty są znaczne.
To kolejne krótkotrwałe starcie czy wręcz przeciwnie?
– Wszystko w tym momencie wskazuje na to, że musimy przygotować się na bardzo poważny i długotrwały konflikt. Tym razem z jednej strony Republika Islamska walczy o przetrwanie, z drugiej strony Izraela i Stany Zjednoczone wydają się być zdecydowane, by spróbować teraz na zawsze, a przynajmniej na dłuższy czas, wyeliminować irańskie zagrożenie.
Czy jakiekolwiek rozmowy na linii Stany Zjednoczone – Iran dotyczące broni atomowej mogą się jeszcze wydarzyć? Czy mają sens?
– Biorąc pod uwagę dotychczasowe curriculum prezydenta Donalda Trumpa w tej sprawie, czyli kolejno zerwanie bez uzasadnienia porozumienia nuklearnego z Iranem w 2018 roku, następnie atak w postaci wojny dwunastodniowej w trakcie negocjacji w 2025 roku, a teraz kolejny atak de facto pomiędzy rundami negocjacji, sprawiają, że w Teheranie jest coraz mniej osób, które sądzą, że z Amerykanami warto rozmawiać. Wobec tego wydaje mi się, że Stany Zjednoczone już porzuciły ścieżkę dyplomatyczną względem Iranu i po prostu chcą zbombardować, co się da, a za jakiś czas, jeśli będzie to potrzebne, to czynność powtórzyć.
Jak rozumiem – czynność bombardowania, nie negocjowania?
– Zgadza się. Najprawdopodobniej w Waszyngtonie i Tel Awiwie zwyciężyła koncepcja „libanizacji” Iranu (działanie na rzecz wewnętrznego podziału państwa i osłabiania jego potencjału militarnego – red.) i tak zwanego „przycinania trawnika”. Polega to na tym, że jeśli w swoim zasięgu Izrael wykryje jakąś aktywność, którą uzna za potencjalne zagrożenie, wysyła samoloty, bombarduje i sprawa aż do następnego razu jest załatwiona.
A ona rzeczywiście w pana ocenie jest załatwiona?
– Zdecydowanie nie jest. Iran, czyli Irańska Republika, jeśli przetrwa bieżącą wojnę i kryzys, a wiele wskazuje na to, że jest zdolna to przetrwać, będzie cały czas stanowić się zagrożenie, będzie się starać odbudować swój potencjał i obronić swoją niezależność.
Iran. Czy społeczeństwo czeka ratunek z USA?
A społeczeństwo irańskie po której jest stronie? Od końca grudnia w kraju mają miejsce masowe protesty, a w oficjalnej narracji to właśnie na odsiecz protestującym Donald Trump miał ruszyć.
– Społeczeństwo irańskie jest bardzo podzielone, jest bardzo mocno politycznie spolaryzowane. Wbrew temu co można wyczytać w większości zachodnich publikacji nie jest tak, że Republika Islamska opiera się tylko i wyłącznie na garstce uzbrojonych fanatyków, a przytłaczająca większość społeczeństwa jest przeciwko Republice. To jest zbyt uproszczony obraz. Republika Islamska, pomimo znacznego kryzysu legitymacji, wciąż może liczyć na poparcie bardzo dużej części społeczeństwa.
– Bieżące ataki z jednej strony wzmocnią determinację Republiki Islamskiej do tego, żeby poradzić sobie i zdusić wszelkie protesty. Z drugiej strony jeśli kampania będzie się przedłużać, to być może aparat państwowy zostanie znacząco osłabiony. Jednak nie wydaje mi się, żeby można było z powietrza obalić reżim.













![Wojna na Bliskim Wschodzie. USA i Izrael uderzyły w Iran [RELACJA NA ŻYWO] Wojna na Bliskim Wschodzie. USA i Izrael uderzyły w Iran [RELACJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/-/000MEVW4Q35HYGBB-C461.webp)
