W czwartek 5 marca w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Pragi Południe odbywała się trzecia rozprawa w procesie europosła Grzegorza Brauna. Chodzi o głośny incydent z grudnia 2023 roku, polegający na użyciu przez tego polityka gaśnicy w Sejmie. Braun zgasił wówczas świece chanukowe, a strumień piany skierował też w twarzy interweniującej urzędniczki.
Grzegorz Braun przed sądem. Towarzyszyli mu rycerze
Na trzeciej rozprawie Braun ma dokończyć składanie wyjaśnień, rozpoczęte w grudniu 2025 roku. Później sąd planuje przesłuchać jeszcze Magdalenę Gudzińską-Adamczyk, która w trakcie tamtych wydarzeń padła ofiarą polityka z gaśnicą.
Prokuratura informowała, że zarzuty dotyczą m.in. „zgaszenia przy użyciu gaśnicy zapalonych świec w świeczniku Chanuki, czym obraził uczucia religijne wyznawców judaizmu”. Nie ograniczają się jednak tylko do tego incydentu. Polityk ma odpowiedzieć również za swoje zachowanie w budynku Narodowego Instytutu Kardiologii w 2022 roku, w Niemieckim Instytucie Historycznym w 2023 roku, a także za uszkodzenia choinki bożonarodzeniowej w Sądzie Okręgowym w Krakowie w 2023 roku.
Braunowi zarzuca się łącznie popełnieniu siedmiu różnych czynów. Niektóre z zarzutów zagrożone są karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Dwa kolejne posiedzenia w sprawie polityka mają odbyć się jeszcze w marcu.
Polityk nie wygląda jednak na przejętego całą sytuacją. Na zdjęciach z czwartku 5 marca widzimy go uśmiechniętego wśród swoich zwolenników przed budynkiem sądu. Braunowi towarzyszyły m.in. osoby przebrane za rycerzy, manifestując poparcie dla kontrowersyjnego polityka.
Sondaż. Z Grzegorzem Braunem trzeba się liczyć?
Eksperci z United Surveys (Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych) zadali Polakom pytanie dotyczące osoby europosła Grzegorza Brauna. „Czy w 2027 roku będzie stanowił istotną siłę polityczną w kraju?” – padało ze słuchawki telefonu. Sondaż US by IBRiS dla WP powstawał między 2 a 4 stycznia tego roku. Przy zbieraniu odpowiedzi przedstawiciele pracowni korzystali z dwóch metod: wywiadów telefonicznych (wspomaganych komputerowo) i internetowych ankiet (uczestnicy badania wypełniali je samodzielnie).
Aż 50,9 procenta respondentów jest zdania, że prezes Konfederacji Korony Polskiej stanie się ważną siłą polityczną w przyszłym roku (przy czym 16,8 proc. wskazało opcję – „zdecydowanie tak”, a 34,1 proc. – „raczej tak”). Spora część, bo aż 37,5 proc. ankietowanych, uważa jednak, że nie będzie istotnym konkurentem politycznym (odpowiedzi „raczej nie” udzieliło – 29,7 proc., zaś „zdecydowanie nie” – 7,8 proc.). Żadnej z tych opcji nie umiało wybrać natomiast 11,6 proc. osób.















