Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Warszawskie nurogęsi zaatakowane przez drapieżnika. Ludzie ruszyli na pomoc

Warszawskie nurogęsi zaatakowane przez drapieżnika. Ludzie ruszyli na pomoc

3 maja, 2026
Racot. Pożar tartaku. Kilkanaście jednostek straży pożarnej w akcji

Racot. Pożar tartaku. Kilkanaście jednostek straży pożarnej w akcji

3 maja, 2026
USA. Silna pozycja Pete Hegsetha w Pentagonie. Realizuje plan Trumpa

USA. Silna pozycja Pete Hegsetha w Pentagonie. Realizuje plan Trumpa

3 maja, 2026
Premier Donald Tusk spotkał się z Andrzejem Poczobutem i jego żoną Oksaną

Premier Donald Tusk spotkał się z Andrzejem Poczobutem i jego żoną Oksaną

3 maja, 2026
Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

3 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Warszawskie nurogęsi zaatakowane przez drapieżnika. Ludzie ruszyli na pomoc
  • Racot. Pożar tartaku. Kilkanaście jednostek straży pożarnej w akcji
  • USA. Silna pozycja Pete Hegsetha w Pentagonie. Realizuje plan Trumpa
  • Premier Donald Tusk spotkał się z Andrzejem Poczobutem i jego żoną Oksaną
  • Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd
  • FC Porto mistrzem Portugalii. Trójka Polaków przyłożyła się do sukcesu – Piłka nożna – Sport Wprost
  • Coraz więcej emerytów bez minimalnego świadczenia. ZUS ujawnia – Biznes Wprost
  • Jedne z mniejszych drapieżników Polsce. Wyróżniają je pewne ludzkie cechy
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Zastrzeliła swojego psa, na zlecenie Trumpa deportowała imigrantów. Kim jest Kristi Noem, którą prezydent właśnie odwołał?
Zastrzeliła swojego psa, na zlecenie Trumpa deportowała imigrantów. Kim jest Kristi Noem, którą prezydent właśnie odwołał?
Aktualności

Zastrzeliła swojego psa, na zlecenie Trumpa deportowała imigrantów. Kim jest Kristi Noem, którą prezydent właśnie odwołał?

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości5 marca, 2026

Kristi Noem stała się twarzą brutalnej rozprawy Donalda Trumpa z imigrantami. Ksywka „hycel” przylgnęła do niej, zanim została sekretarzem bezpieczeństwa wewnętrznego USA.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

W czwartek Donad Trump odwołał Kristi Noem ze stanowiska szefowej Departamentu Bezpieczeństwa wewnętrznego USA (DHS). Wraz z końcem marca stanowisko to ma objąć senator z Oklahomy Markwayne Mullin. Trump podziękował dotychczasowej szefowej DHS, zaznaczając, że obejmie ona nową funkcję „specjalnego wysłannika ds. tarczy Ameryk, naszej nowej inicjatywy na półkuli zachodniej, którą ogłosimy w sobotę w Doral na Florydzie”. Przypominamy nasz tekst o Kristi Noem.

W głośnej, wydanej dwa lata temu autobiografii „Bez powrotu” Noem opisuje pożytki z broni palnej. Wzięła mianowicie na polowanie 14-miesięczną suczkę wyżła niemieckiego szorstkowłosego. Sądziła, że Cricket jest wystarczająco dorosła, nauczyła się właściwego zachowania od starszych psów. Niestety wszystko zepsuła. „Oszalała z podniecenia, płoszyła bażanty, biegała za nimi, szczekała i świetnie się bawiła”. Po powrocie rzuciła się zaś dusić kury. Tego Noem nie zdzierżyła. Wyprowadziła Cricket na teren starej żwirowni, wrzuciła do wyrobiska i zastrzeliła. „Nienawidziłam tego psa — tłumaczy. — Powiedzieć, że był bezwartościowy, to mało”.

Przy okazji zdała sobie sprawę, że „trzeba odwalić jeszcze jedną nieprzyjemną robotę”. Rodzina miała kozła — „złośliwego i wrednego, ponieważ nie został wykastrowany”. Zwierzę „śmierdziało obrzydliwie, piżmowo, zjełczale”, a ponadto „uwielbiało gonić dzieci, przewracało je, niszczyło ubrania”. Po pierwszym strzale kozioł jeszcze groteskowo podrygiwał, więc właścicielka znów załadowała strzelbę. Tym razem wymierzyła celniej, kula roztrzaskała czaszkę. Nie wiemy natomiast, jak długo umierała Cricket. Noem nacisnęła spust, odwróciła się i poszła.

Dosiadanie libków

Dlatego właśnie o książce zrobiło się głośno. I jeszcze z tego powodu, że autorka — dziś szefowa Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) w administracji Trumpa — nakłamała, jakoby podczas wizyty u Kim Dzong Una, która nigdy się nie odbyła, zmusiła go do spuszczenia wzroku. „Nie docenił mnie, a przecież byłam pastorką w szkółce niedzielnej i potrafię karcić małych tyranów — pisała. — Kontakty z zagranicznymi przywódcami wymagają zdecydowania, przygotowania i determinacji”. Zaproszenie od Emmanuela Macrona rzekomo zbojkotowała, uznając, że „jest za bardzo prohamasowski i antyizraelski”. Według Pałacu Elizejskiego żadnego spotkania z ówczesną reprezentantką Dakoty Południowej w izbie niższej prezydent Francji nie planował.

Mimo kompromitujących wpadek i przedawnionego wprawdzie, ale jednak wykroczenia, bo psów ot tak sobie zabijać nie wolno, Trump uznał, że Noem będzie świetną egzekutorką jego polityki imigracyjnej. A może właśnie dlatego tak uznał. Wszyscy członkowie gabinetu to osoby pozbawione skrupułów, o empatii nie wspominając, gotowe bez wahania spełnić każdą zachciankę szefa. On sam, nim został prezydentem, również lubił się przechwalać spotkaniami na wysokim szczeblu, które nigdy nie miały miejsca. No i ceni „wojowników” dzielnie stawiających czoła liberalnym mediom. Gdy wybuchła burza wokół autobiografii, Noem podgrzała atmosferę. Oświadczyła, że niedawno musiała uśmiercić trzy stare konie, które służyły rodzinie ponad ćwierć wieku i do niczego się już nie nadawały.

W gwarze neoprawicy lanie oliwy do ognia nazywa się „dosiadaniem libków” („owning the libs”), ewentualnie ich „rozwścieczaniem” („triggering”) bądź „roztapianiem śnieżynek” („melting the snowflakes”), bo zwolennicy poprawności politycznej są wszak delikatni jak płatki śniegi. Donald Trump Junior napisał całą książkę „Triggering” o sukcesach na tym polu. Specem jest także ekswicedyrektor FBI Dan Bongino, który miesiąc temu zrezygnował z funkcji i wrócił do trollowania. Libków dosiada się wedle zasady „okrucieństwo jest cnotą” („cruelty is the point”), która oznacza, że zawsze trzeba iść na całość. Jakikolwiek przejaw troski o innych czy nawet siebie dyskwalifikuje prawdziwego neokonserwatystę.

Dobry przykład stanowi „grzanie węgla” („rolling the coal”), czyli modyfikowanie za grube pieniądze samochodów z silnikami dieslowskimi tak, by kierowcy mogli wypuszczać chmury sadzy, gdy zobaczą na drodze elektryka albo hybrydę. Więcej płacą za paliwo, szybciej wykańczają auto, lecz dają popalić zwolennikom „kłamstwa klimatycznego”. Pięć lat temu antyekolog z Teksasu przygrzał węgiel, wyprzedzając sześcioro rowerzystów. Wszyscy stracili kontrolę nad pojazdami, powpadali na siebie, odnieśli groźne obrażenia, m.in. pęknięcia kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego, złamania kończyn, uszkodzenia mięśni, rany tkanek miękkich, wstrząsy mózgu. Dwoje musiał zabrać na OIOM helikopter.

Zastępcy szeryfa najwyraźniej podzielali antypatię 17-latka do cyklistów, gdyż puścili go wolno. Dopiero kilka tygodni później został aresztowany pod zarzutem napaści przy użyciu niebezpiecznego narzędzia i stał się środowiskowym bohaterem. Podobnie jak szef Turning Point USA Charlie Kirk, który tak długo rozwścieczał libków, aż jeden go zastrzelił. Znaczy świeżo upieczony, bo dorastał w rodzinie ultrakonserwatywnej, co prawdopodobnie nie pozostało bez wpływu na metody prowadzenia ideologicznych sporów. Przepraszam za przydługą dygresję, ale chciałem naszkicować pryncypia kultury politycznej, a raczej tego, co ją na prawicy zastąpiło i kształtowało 54-letnią dziś panią Noem.

W kieszeni u lobbystów

Wychowała się na rodzinnej farmie nieopodal 20-tysięcznego Watertown. Pod koniec XIX w. miasteczko stanowiło ważny węzeł kolejowy Wielkich Prerii i pozostało jednym z najdroższych w Dakocie Płd., jeśli chodzi o ceny domów. Rasowo jest białe niczym okrywający je zimową porą śnieg. Tuż przed maturą Noem została wybrana na Królową Śniegu, czyli stanową miss piękności. Studiów nie skończyła. Po śmierci ojca musiała się zająć gospodarstwem. Zbudowała domek myśliwski oraz restaurację, przekazała biznes rodzeństwu, wygrała wybory do stanowej legislatury, urzędowała cztery lata, została członkiem cywilnej obrony powietrznej (Civil Air Patrol), zrobiła zaocznie magisterkę z nauk politycznych i ruszyła na podbój Waszyngtonu.

W Kongresie zasiadała cztery kadencje (2011-2019), od początku realizując niezawodną receptę na sukces. Epatowała radykalizmem, by wykorzystać kontrowersyjne oświadczenia przy zbieraniu funduszy. Przez pierwszy kwartał 2011 r. na konto jej komitetu akcji politycznej KRISTI PAC wpłynęło rekordowe 169 tys. dol. Złożyła projekt ustawy o federalnym zakazie aborcji. Forsowała zmianę 14. poprawki konstytucyjnej, by gwarantowała status obywatela każdemu nienarodzonemu w chwili zapłodnienia. Wielokrotnie deklarowała, że teza, jakoby człowiek mógł wpływać na klimat planety, to bzdura, i wspierała każdą inicjatywę lobby paliwowego, włącznie z wierceniem ropy w parkach narodowych. Za to ochronie środowiska sprzeciwiała się tak konsekwentnie, że zagłosowała przeciw utworzeniu rezerwatu bizonów we własnym stanie.

Próbowała unieważnić ustawę o przywilejach pacjentów, ograniczyć wysokość odszkodowań za błędy lekarskie, drastycznie ciąć fundusz leczenia najuboższych Medicaid. Gdyby się powiodło, jej wyborcy straciliby 55 proc. świadczeń, ale — jak zostało powiedziane — prawdziwy konserwatysta na złość lewactwu z przyjemnością odmrozi sobie uszy. Zwłaszcza że sporo głosujących na prawicę prowincjuszy nie rozumie zależności własnych benefitów zdrowotnych od budżetu federalnego. A większości z nich sponsorowani przez ubezpieczalnie politycy wmówili, że powszechna opieka medyczna to komunizm.

Zgromadziwszy na Kapitolu niebagatelny kapitał, kongresmenka stanęła do walki o gubernatorstwo rodzinnego stanu i jesienią 2018 r. pokonała demokratycznego rywala, choć przewagą zaledwie 3 pkt proc. — najniższą od blisko czterech dekad. Utrudniła lekarzom przerywanie ciąży, a gdy Sąd Najwyższy w 2022 r. zniósł powszechne prawo do aborcji, zaostrzyła przepisy, zezwalając na wykonywanie zabiegów tylko dla ratowania życia matki. Ofiarom gwałtów i kazirodztwa odebrała szanse wyboru. Jak wielu obrońców życia poczętego, bardziej przejmuje się losem płodów niż dzieci. Odmówiła przyjęcia federalnych funduszy na dożywianie maluchów z ubogich rodzin i kilkakrotnie blokowała ustawy o zapewnieniu im darmowych obiadów w szkołach. „Obowiązek wychowania dziecka ciąży na rodzicach, a nie rządzie” — tłumaczyła.

Buźka z Mar-a-Lago

Obiecała kierować najbardziej transparentną administracją w dziejach stanu. Kiedy przyszło co do czego, uniemożliwiła dziennikarzom wgląd w akta kuratoryjnego śledztwa, czy szkoły nie poświęcają zbyt wiele miejsca niewolnictwu i segregacji rasowej, listę gubernatorskich ułaskawień, rachunki za ochroniarzy tudzież kupno do rezydencji importowanych z Indii dywanów, pozłacanych żyrandoli i sauny. Przeforsowała ustawę zakazującą pod karą grzywny organizowania publicznych protestów przeciw budowie rurociągu Keystone, którą oczywiście unieważnił sąd. A Siuksowie zabronili gubernatorce wstępu na teren swoich dziewięciu rezerwatów obejmujących jedną piątą terytorium Dakoty Płd. Odpowiedziała kłamstwem, że meksykańskie kartele narkotykowe, za zgodą indiańskich liderów, wykorzystują rezerwaty do zalewania narkotykami całego Środkowego Zachodu.

Gdy stanowa komisja odmówiła córce Noem licencji rzeczoznawcy majątkowego, gubernatorka wezwała na dywanik przewodniczącą organu Sherry Bren. Ta zasugerowała, że przy zdawaniu egzaminu mogłoby się okazać pomocne ukończenie adekwatnego kursu, lecz Noem miała odmienne zdanie. Zażądała dymisji urzędniczki. Choć nie było podstaw, nękana przez szefów przewodnicząca ostatecznie ustąpiła, biorąc 200 tys. dol. odprawy i podpisując klauzulę poufności. Rzecznik gubernatorki oświadczył, że dowiodła umiejętności „zdecydowanego rozcinania gordyjskich węzłów biurokracji”. A interpretację ową, co właściwie nie powinno dziwić, podchwycił później Trump.

Podczas pandemii nie wprowadziła żadnych środków zapobiegawczych, lansowała leczenie hydroksychlorochiną, Dakota Płd. miała jeden z najwyższych wskaźników zachorowań w kraju (125 tys.), zmarło ponad 2 tys. osób. Prezydent nagrodził Noem za te zasługi wystąpieniem na Konwencji Republikanów gwarantującym ogólnokrajową rozpoznawalność. Wkrótce posłała stanową Gwardię Narodową, by pilnowała granicy z Meksykiem za pieniądze miliardera Willisa Johnsona, lecz sądy orzekły, że gwardzistom nie wolno służyć w roli najemników.

Zniosła obowiązek wyrabiania pozwoleń na noszenie broni. Chwaliła się, że jej dwuletnia wnuczka „ma już śrutówkę, sztucer i kucyka”. Małżeństwa jednopłciowe uważa — w przeciwieństwie do Sądu Najwyższego — za sprzeczne z konstytucją. Wydała 449 tys. dol. na kampanię zwalczania narkomanii pod hasłem „Meth. We’re on It”, którego idiotyzm trudno oddać po polsku. Mniej więcej znaczyło: „Amfa. Bierzemy na serio”. Przy czym sądząc po decyzjach Noem jako gubernatorki, a następnie ministry, być może wcale nie popełniła lapsusu, tylko faktycznie bierze. I to na serio. Dlatego zeznając w Senacie, stwierdziła, że „habeas corpus oznacza konstytucyjne prawo prezydenta do usuwania z kraju osób niepożądanych”.

Co tak urzekło Trumpa, że powierzył jej bezpieczeństwo kraju? Chyba całokształt. Plus pozłacane żyrandole i wygląd, bo wszystkie panie, którymi obsadza stanowiska w rządzie, spełniają podobne kryteria urody. Z okazji ministerialnej nominacji ciemnowłosa gubernatorka przefarbowała się nawet na blond. Wprawdzie ciemny, ale zawsze coś. Zafundowała sobie również popularną wśród trumpistek oraz prezenterek Fox News tzw. buźkę z Mar-a-Lago (napompowane usta, megabotoks, wypełniacze, oślepiająco białe licówki, parocentymetrowe sztuczne rzęsy, dużo tuszu, różu i pudru). To, że w ramach rozprawy z imigrantami giną obywatele USA, oboje z szefem uznali najwyraźniej za cenę, którą warto płacić. Przywrócenie Ameryce wielkości wymaga ofiar. Zresztą wedle Noem i Trumpa śmierć ponieśli jedynie terroryści usiłujący mordować agentów ICE.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

Naczelny „Newsweeka” o Hołowni: muszę zakładać, że sobie z nas żartuje

Naczelny „Newsweeka” o Hołowni: muszę zakładać, że sobie z nas żartuje

Wybitny historyk: nasze czasy przypominają epokę sprzed 1914 r. Wiemy, jak to się skończyło

Wybitny historyk: nasze czasy przypominają epokę sprzed 1914 r. Wiemy, jak to się skończyło

Zadie Smith o Polsce: przypomina mi najlepsze i najgorsze czasy jednocześnie

Zadie Smith o Polsce: przypomina mi najlepsze i najgorsze czasy jednocześnie

Mieszkańcy tych miast mają dość turystów. Problem nie omija Polski

Mieszkańcy tych miast mają dość turystów. Problem nie omija Polski

Kostka masła za 88 groszy? Oto co naprawdę stoi na niskimi cenami

Kostka masła za 88 groszy? Oto co naprawdę stoi na niskimi cenami

Mit Piasta Kołodzieja obalony. Nowe badania ujawniły nieznane fakty o pochodzeniu o Mieszka I

Mit Piasta Kołodzieja obalony. Nowe badania ujawniły nieznane fakty o pochodzeniu o Mieszka I

Donald Trump wycofuje 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Zagórski: dla USA to strzał w kolano

Donald Trump wycofuje 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Zagórski: dla USA to strzał w kolano

Magda Gessler: nie przypuszczałam, że zdjęcie, na którym cieszę się swoją urodą, wywoła tyle nienawiści

Magda Gessler: nie przypuszczałam, że zdjęcie, na którym cieszę się swoją urodą, wywoła tyle nienawiści

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Racot. Pożar tartaku. Kilkanaście jednostek straży pożarnej w akcji

Racot. Pożar tartaku. Kilkanaście jednostek straży pożarnej w akcji

3 maja, 2026
USA. Silna pozycja Pete Hegsetha w Pentagonie. Realizuje plan Trumpa

USA. Silna pozycja Pete Hegsetha w Pentagonie. Realizuje plan Trumpa

3 maja, 2026
Premier Donald Tusk spotkał się z Andrzejem Poczobutem i jego żoną Oksaną

Premier Donald Tusk spotkał się z Andrzejem Poczobutem i jego żoną Oksaną

3 maja, 2026
Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

3 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

FC Porto mistrzem Portugalii. Trójka Polaków przyłożyła się do sukcesu – Piłka nożna – Sport Wprost

FC Porto mistrzem Portugalii. Trójka Polaków przyłożyła się do sukcesu – Piłka nożna – Sport Wprost

3 maja, 2026
Coraz więcej emerytów bez minimalnego świadczenia. ZUS ujawnia – Biznes Wprost

Coraz więcej emerytów bez minimalnego świadczenia. ZUS ujawnia – Biznes Wprost

3 maja, 2026
Jedne z mniejszych drapieżników Polsce. Wyróżniają je pewne ludzkie cechy

Jedne z mniejszych drapieżników Polsce. Wyróżniają je pewne ludzkie cechy

3 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.