PiS jedzie do Krakowa, gdzie Jarosław Kaczyński ma ogłosić, kto będzie kandydatem tej partii na premiera w 2027 r. W tym samym czasie poseł PiS Krzysztof Szczucki, z frakcji Mateusza Morawieckiego, organizuje swoje spotkanie w Sejmie. Nowogrodzka chciała, aby odwołać to wydarzenie. Emocje w partii osiągnęły taki poziom, że politycy PiS mówią o psychozie.
Nie wszyscy parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości wybierają się do Krakowa do hali „Sokoła”. Sam Mateusz Morawiecki miał się wahać, czy pojedzie, ale ostatecznie ma jednak się pojawić na prezentacji.
Frakcja Morawieckiego nie przywiązuje jednak wagi do tego, kto będzie kandydatem PiS-u. W grze są różne nazwiska — najczęściej wymienia się Przemysława Czarnka i prezydenta Stalowej Woli Lucjusza Nadbereżnego. Prezes może też postawić na kogoś, o kim do tej pory nie mówiło się w mediach jako potencjalnym kandydacie. Ale bez względu na to, jakie nazwisko usłyszymy w sobotę, frakcja Morawieckiego pokazuje alternatywę wobec linii PiS, a wręcz alternatywę wobec PiS.
Były premier na dzień przed partyjną konwencją zorganizował swoje wydarzenie, konferencję „Powered by Poland”. Zaprezentował na nim raport z wizją rozwoju państwa „Strategia dla nowoczesnej gospodarki”. Mimo presji w PiS, by je odwołał, Morawiecki tego nie zrobił.
— Jest to obserwowane w partii. Ludzie zwrócili uwagę i się dziwią, co on odwala — mówi człowiek z PiS, bliski konkurencyjnej frakcji „maślarzy”, o Morawieckim (liderowi „harcerzy”). Wśród wrogów Morawieckiego wydarzenie „Powered by Poland” jest obiektem drwin. — Są w d**** — kwituje ten sam rozmówca. Morawieckiego najchętniej widziałby poza PiS-em.
Na prezentacji i dyskusji o raporcie „Powered by Poland” pojawili się obok Mateusza Morawieckiego także poseł PiS Marcin Horała, Paulina Matysiak (posłanka, wcześniej w Partii Razem, a teraz niezrzeszona) oraz Maciej Wilk (prezes Stowarzyszenia Tak dla CPK). Były premier omawiał 50-stronicowy raport i mówił o wielkich inwestycjach. — To wszystko tworzy nową politykę gospodarczą, Powered by Poland, która musi być wdrażana przez rząd — mówił Morawiecki.
Poseł PiS organizuje spotkanie w Sejmie. Partia chciała je odwołać
Ale na tym nie koniec. W sobotę — dokładnie w dniu konwencji PiS — poseł Krzysztof Szczucki organizuje konsultacje w sprawie nowej konstytucji. Konsultacje z młodzieżą. Zaprosił ok. 100 osób do Sejmu, by dywagować o ustawie zasadniczej.
O godz. 12 rozpoczyna się wydarzenie posła PiS w Sejmie. O godz. 14 ma się odbyć konwencja PiS w „Sokole”.
Formalnie — razem ze Szczuckim — organizatorem jest stowarzyszenie About Polska. Jego twórcami — prezesem i wiceprezesem — są posłowie PiS: Krzysztof Szczucki i Paweł Jabłoński. Politycy ci są blisko związani z byłym premierem Mateuszem Morawieckim — to wręcz trzon jego frakcji. Widać to po, wydawałoby się, drobnej rzeczy. W lutym głosowano w Sejmie ustawę o SAFE — spośród obecnych na sali posłów tylko jeden nie zagłosował „przeciw”. Jabłoński się wstrzymał. To był znak, że frakcja Morawieckiego nie podziela ostrego kursu PiS-u przeciwko SAFE, nawet jeśli sam Morawiecki zagłosował zgodnie z linią partii.
About Polska pisze o sobie, że jest „przestrzenią, która łączy młode osoby z całego kraju, które kierują się wartościami patriotycznymi, szacunkiem dla historii, ideą wolności gospodarczej, zasadami republikańskimi oraz fundamentami cywilizacji europejskiej, aby wspólnie angażować się w budowanie przyszłości Polski”.
Nowogrodzka chciała już — nieskutecznie — doprowadzić do zmiany terminu prezentacji raportu „Powered by Poland”, bo był tuż przed konwencją PiS-u w Krakowie. Teraz też kierownictwo PiS chciało, by z partyjną konwencją nie kolidowała konferencja organizowana przez Szczuckiego.
— Oni tłumaczyli, że od paru miesięcy to planowali. Akurat tu nie było takiej intencji, żeby robić konkurencję dla kandydata PiS. Tłumaczyli, że zbieżność dat to przypadek — mówi człowiek bliski Nowogrodzkiej.
Inny rozmówca: — Może i przypadek, ale chłopaki nie boleją nad tym, że tak się złożyło.
Człowiek z PiS, krytyczny wobec frakcji „harcerzy”: — To już psychoza. Ludzie Morawieckiego odgrażają się w mediach, że są na kolejnych szczeblach eskalacji konfliktu w PiS. Nikogo w partii nie obeszłaby ta konferencja Szczuckiego, ale przy tych emocjach wszystko jest już interpretowane jako część wojny wewnątrz partii.