W skrócie
-
Polski turysta został ukarany grzywną w wysokości 15 mln chilijskich pesos i zakazem wjazdu do Chile za palenie papierosa w Parku Narodowym Torres del Paine.
-
Straż parku oraz inni turyści zgłosili incydent, a Polak zareagował agresywnie, wytrącając z ręki telefon pracowniczki nagrywającej interwencję.
-
W Torres del Paine w przeszłości dochodziło już do pożarów wywołanych przez turystów, a w parku obowiązuje całkowity zakaz używania ognia i wyrobów tytoniowych.
Polski turysta został przyłapany na paleniu papierosa w Parku Narodowym Torres del Paine w chilijskiej Patagonii. Będzie musiał zapłacić 15 mln chilijskich pesos, czyli ponad 60 tys. zł. Nałożono też na niego zakaz wjazdu do Chile przez trzy lata.
Palił papierosa w parku narodowym. Wielka grzywna
Według relacji świadków i informacji podanych przez lokalne media polski turysta został przyłapany na paleniu papierosa w miejscu objętym zakazem, a to stanowi jedno z najpoważniejszych naruszeń przepisów ze względu na wysokie ryzyko pożarów. Mimo wezwania do zgaszenia papierosa, mężczyzna ponownie złamał ten sam zakaz i dodatkowo zareagował agresywnie na prośbę straży parku.
Pracowniczce, która nagrywała interwencję, Polak wytrącił z ręki telefon komórkowy i rzucił nim o ziemię. Mężczyzna oddalił się po zdarzeniu, ale dzięki reakcji personelu parku, zgłoszeniom innych turystów oraz nagłośnieniu sprawy na portalach społecznościowych, policja namierzyła Polaka i wydaliła go z terenu parku.
Polak nie jest jedyną osobą, która złamała regulamin parku i zapłaciła karę. W ubiegłym tygodniu chilijskie media poinformowały o karze dla trzech obywateli Japonii za rozpalenie ogniska w parku. Kwotę 30 mln chilijskich pesos – po 10 mln każdy – mają przekazać chilijskim strażakom.
Wybitny park narodowy Chile zagrożony pożarami przez turystów
Torres del Paine to jeden z najważniejszych i najczęściej odwiedzanych parków narodowych w Chile, słynący z lodowców, jezior oraz charakterystycznych formacji górskich. Panuje tam suchy klimat i silne wiatry, dlatego obowiązuje całkowity zakaz palenia i używania ognia.
W 2005 r. pożar strawił ponad 15 tys. ha parku. Ogień miał zaprószyć czeski turysta, przewracając kuchenkę gazową w niedozwolonym miejscu. Rząd Czech oficjalnie przeprosił Chile za ten incydent.
Na przełomie 2011 i 2012 r. doszło w tym miejscu do kolejnego niszczycielskiego pożaru, o którego spowodowanie oskarżono izraelskiego turystę. Według doniesień medialnych próbował on spalić papier toaletowy w niedozwolonym miejscu, a wiatr porwał płonące skrawki, rozprzestrzeniając ogień na suchą roślinność.
W regulaminach polskich parków narodowych też widnieją zapisy dotyczące zakazu palenia i nie chodzi tylko o grille, czy ogniska, ale i o wyroby tytoniowe.













