W skrócie
-
W Neapolu odnotowano ponad 150 przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu A, co powiązano ze spożywaniem skażonych owoców morza.
-
Władze miasta wprowadziły zakaz podawania surowych owoców morza oraz zaleciły mieszkańcom unikanie ich spożywania w domach.
-
Sprzedawcy ryb i owoców morza protestowali przed urzędem miasta, zgłaszając straty finansowe spowodowane zakazem.
Rejestrowany od kilku tygodni wyraźny wzrost liczby zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A zaczął niepokoić władze miasta – podały lokalne media z południa Włoch. Zanotowano ponad 150 przypadków, znacznie więcej niż w minionych latach.
Zachorowania te zostały powiązane z owocami morza, ponieważ stwierdzono, że kilka partii małż i ostryg pochodzących z tego rejonu było skażonych wirusem, który je powoduje.
Włochy. Zakaz podawania surowych owoców morza w Neapolu
Służby sanitarne potwierdziły, że to skażenie było z dużym prawdopodobieństwem źródłem lokalnego ogniska choroby. W rozporządzeniu burmistrza zapisano, że celem podjętych kroków jest „ochrona zdrowia mieszkańców”.
Władze Neapolu zaleciły również mieszkańcom, aby nie spożywali surowych owoców morza w swoich domach, a także by przestrzegali szeregu wskazówek dotyczących bezpieczeństwa żywności, aby uniknąć ryzyka zakażeń.
W poniedziałek przed siedzibą urzędu miasta protestowali sprzedawcy ryb i owoców morza. Jak mówili, ponoszą oni z powodu zakazu duże straty finansowe.
– Nie można wszystkiego sprowadzać do zakazu bez ustalenia prawdziwej przyczyny i określenia rzeczywistych granic wzrostu przypadków zapalenia wątroby. Jesteśmy zrujnowani, nikt już niczego od nas nie kupuje – powiedział rzecznik protestujących.
Za złamanie zakazu grożą kary do 20 tysięcy euro.













