Mateusz Morawiecki znów wrócił do tematu kary śmierci. Tym razem zrobił to na antenie Telewizji Republika, deklarując, że jest zwolennikiem jej przywrócenia dla „najgorszych zbrodniarzy” i „zbrodni z premedytacją”. Ten wątek komentowali w podcaście Dominika Długosz i Mariusz Gierszewski.
— Mateusz Morawiecki był łaskaw pójść do Telewizji Republika i powiedzieć, że jest za karą śmierci. To nie jest pierwszy raz, kiedy to mówi. On już to mówił, jak był premierem. Panie Mateuszu, trzeba było próbować wtedy to załatwić. Jakoś niepotrzebnie ta kara została zniesiona — mówi Długosz.
„Bezkompromisowi szeryfowie” z PiS
Morawiecki stwierdził, że kara powinna być zasądzana w przypadku najgorszych zbrodni z premedytacją. Odniósł się do stanowiska Kościoła katolickiego, mówiąc, że zupełnie się z nim nie zgadza.
Długosz przypomina, że w przeszłości podejście Kościoła było inne. — Przez lata Kościół katolicki dopuszczał karę śmierci – przypomina. – Oczywiście ta zbrodnia musiała być zbrodnią straszliwą, a osoba, która ją popełniła, nie wyrażać żadnej skruchy. Ale to się zmieniło niedawno.
Ironicznie komentuje zmienną relację polityków PiS z nauczaniem Kościoła: – Widocznie panu Mateuszowi się teraz Kościół katolicki nie podoba. Wcześniej mu się podobał bardziej.
Długosz podkreśla, że Morawiecki nie jest pierwszym politykiem PiS, który wraca do tego tematu, zaznacza, że tę dyskusję obserwuje od lat: – Pamiętam, jak jeszcze Adam Hofman był rzecznikiem Prawa i Sprawiedliwości. Nie wiem, dlaczego mi to w oczach stoi, że ja go nagrywałam w tej sprawie, pracując jeszcze w telewizji, bo Patryk Jaki był łaskaw powiedzieć, że karę śmierci należy przywrócić. I to się pojawia w ich narracji co jakiś czas.
— Tylko ja kompletnie nie wiem dlaczego. Czy dlatego, że oni zdają sobie sprawę, że tego się nie da zrobić, bo po prostu to nie jest tak, że my sobie przywrócimy karę śmierci i nikt tego nie zauważy. Nie jest to zgodne z konstytucją, nie jest zgodne z prawem unijnym. Cywilizowane kraje nie stosują kary śmierci i przykład Stanów Zjednoczonych mnie jakoś specjalnie nie przekonuje, bo w sprawie tego, czy to jest cywilizowany kraj, czy nie, to moglibyśmy długo dyskutować — argumentuje dziennikarka.
Próbuje sama poszukać wyjaśnienia: — Po co to jest? Nie wiem, może to polityczne próba pokazania, że Prawo i Sprawiedliwość to są bezkompromisowi szeryfowie?
Morawiecki chce być jak Czarnek?
Przypomina też wyniki sondażu sprzed lat, z czasów, gdy Morawiecki po raz pierwszy publicznie mówił o karze śmierci. — Połowa badanych uważała, że nie można przywrócić kary śmierci – mówi. – Ale za to w elektoracie Prawa i Sprawiedliwości 63 proc. wyborców uważało, że kary śmierci należy przywrócić.
Zgodnie z jej kolejną hipotezą Morawiecki wzoruje się na Przemysławie Czarnku, kandydacie PiS na premiera znanym z radykalnych wypowiedzi. — Czarnek przemawia do tego bardzo skrajnie prawicowego elektoratu. Więc [Morawiecki] też tak przemawia i akurat wymyślił, że kara śmierci to jest dobry pomysł — zastanawia się dziennikarka.
Długosz przypomina także historyczne fakty dotyczące kary śmierci w Polsce: — Ostatnia kara śmierci w Polsce została wykonana w 1988 r. Potem od 1999 r. było moratorium na karę śmierci. Nie wykonywało się kary śmierci, chociaż sądy ją zasądzały. Chyba 10 skazanych, w tym wspomniany już dzisiaj Trynkiewicz, dostało w tym czasie karę śmierci, kiedy ona była taka zawieszona, a potem to zostało przekształcone na 25 lat więzienia.
I znów wraca do pytania o sens podnoszenia tego tematu dziś przez polityków. — Ja kompletnie nie mam koncepcji, co im daje gadanie o tym, bo naprawdę już w międzyczasie przez przynajmniej 8 lat, jeśli nie 10, rządzili i można było karę śmierci spróbować przywrócić. Zawsze najlepiej im się gada o czymś, jak przypadkiem nie są u władzy. Panie Mateuszu, jak będzie pan następnym razem premierem, to trzeba od razu do Brukseli z tą karą śmierci. Niech likwidują ETS, zlikwidują OZE i przywracają karę śmierci. Załatwmy to za jednym ciosem jakoś — ironizuje.
„W związku ze śledztwem”
Ona jest czołową dziennikarką polityczną, on — uznanym reporterem śledczym. Prywatnie Dominika Długosz i Mariusz Gierszewski są małżeństwem z niemal 20-letnim stażem, a teraz łączą siły również jako współprowadzący podcast „W związku ze śledztwem”.
Nowe odcinki podcastu będą ukazywać się w każdy wtorkowy wieczór na stronie Newsweek.pl, w aplikacji Onet Audio, a także na kanałach Radia ZET i „Newsweek Polska” na YouTube.





