Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Nowy system eZUS już działa. Co zmieniło się po zastąpieniu PUE ZUS – Biznes Wprost

Nowy system eZUS już działa. Co zmieniło się po zastąpieniu PUE ZUS – Biznes Wprost

2 kwietnia, 2026
Kwitnący balkon przez cały rok. Sekrety ogrodników, które naprawdę działają

Kwitnący balkon przez cały rok. Sekrety ogrodników, które naprawdę działają

2 kwietnia, 2026
Apel 18 państw. Wzywają Izrael i Hezbollah do zakończenia konfliktu

Apel 18 państw. Wzywają Izrael i Hezbollah do zakończenia konfliktu

2 kwietnia, 2026
Resort odmówił wsparcia. Trwa zbiórka, by ratować sztandar 68. Pułku Piechoty

Resort odmówił wsparcia. Trwa zbiórka, by ratować sztandar 68. Pułku Piechoty

2 kwietnia, 2026
Co się stało z krzyżem Jezusa? Znaleziono trzy, ten właściwy wyłoniono dzięki testowi

Co się stało z krzyżem Jezusa? Znaleziono trzy, ten właściwy wyłoniono dzięki testowi

2 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Nowy system eZUS już działa. Co zmieniło się po zastąpieniu PUE ZUS – Biznes Wprost
  • Kwitnący balkon przez cały rok. Sekrety ogrodników, które naprawdę działają
  • Apel 18 państw. Wzywają Izrael i Hezbollah do zakończenia konfliktu
  • Resort odmówił wsparcia. Trwa zbiórka, by ratować sztandar 68. Pułku Piechoty
  • Co się stało z krzyżem Jezusa? Znaleziono trzy, ten właściwy wyłoniono dzięki testowi
  • Zawrzało po żarcie Radosława Sikorskiego. Szef MSZ ostro o Nawrockim – Wprost
  • Wilfredo Leon i koniec kariery w reprezentacji Polski. Ważne słowa siatkarza – Siatkówka – Sport Wprost
  • Pieniądze na net-billing. Są już dotacje z programu Mój Prąd, ale nie dla wszystkich – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Oskarżyła Metę i YouTube i wygrała miliony. W kolejce czekają tysiące kolejnych. To może być początek lawiny
Oskarżyła Metę i YouTube i wygrała miliony. W kolejce czekają tysiące kolejnych. To może być początek lawiny
Aktualności

Oskarżyła Metę i YouTube i wygrała miliony. W kolejce czekają tysiące kolejnych. To może być początek lawiny

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości2 kwietnia, 2026

„Bez telefonu czułam się, jakby zniknęła duża część mnie samej. Nie mogłam sprawdzić, kto lajkuje moje wpisy” — zeznawała 20-letnia dziś K.G.M. Ława przysięgłych uznała, że Meta i YouTube doprowadziły nastolatkę do chorobliwego uzależnienia, za co należy jej się 6 mln dol. odszkodowania.

Wyrok, jaki pod koniec marca zapadł w sądzie w Los Angeles, obserwatorzy już dziś oceniają jako początek lawiny, a wręcz „przełom tytoniowy”, bo platformy społecznościowe mogą podzielić los firm tytoniowych, zasypanych pozwami i zmuszonych do ugód i odszkodowań idących w dziesiątki miliardów dolarów. W kolejce czeka kilka tysięcy podobnych pozwów indywidualnych, nie licząc pozwów ze strony prokuratorów stanowych, którym znacznie łatwiej będzie udowodnić, że big techy dla zysku wprowadziły na rynek produkty mogące szkodzić zdrowiu i życiu użytkowników.

Dzieciństwo ze smartfonem

Użytkowniczka przedstawiana w aktach sądowych jako K.G.M. albo Kaley pozwała w 2023 r. platformy społecznościowe, z których korzystała: Metę (Facebook i Instagram), TikTok, YouTube i Snapchat. Miała wtedy 17 lat i — jak twierdziła potem w zeznaniach — bywały dni, że ze smartfona i apek społecznościowych korzystała nawet po 16 godzin dziennie. Kaley zaczęła wcześnie — jako sześciolatka używała YouTube’a, trzy lata później założyła konto na Instagramie (choć formalnie platforma stawia barierę 13 lat), potem doszły TikTok i Snapchat.

Nadmiar czasu w apkach społecznościowych zaowocował problemami psychicznymi: nastolatka była uzależniona od smartfona („krzyczałam, płakałam i robiłam sceny, kiedy mama próbowała mi go odebrać”), wpadała w stany depresyjne, kiedy znajomi w sieci nie reagowali na jej wpisy („czułam się zagrożona”), w wypaczony sposób postrzegała swoje ciało („byłam przekonana, że wyglądam brzydko”).

Reprezentujący Kaley prawnik Mark Lanier przekonywał sąd, że przyczyną problemów zdrowotnych jego klientki są platformy społecznościowe. Udało mu się zablokować wnioski o odrzucenie pozwu, bo zamiast zajmować się tym, co platformy wyświetlają użytkownikom, skupił się na tym, jak są one ­zaprojektowane.

Proces Mety, Los Angeles, luty 2026

Foto: Reuters

Wymyślone, by uzależniać

Pozwy dla big techów to niemal codzienność. Do tej pory jednak wiele procesów udawało im się zdusić w zarodku. Najpotężniejszą bronią była sekcja 230, czyli fragment Ustawy o ochronie przyzwoitości w komunikacji z 1996 r., który zdejmował z operatorów platform odpowiedzialność za to, co zamieszczają na nich użytkownicy. Sekcja 230 czyni tylko trzy wyjątki: prawo autorskie, handel ludźmi i wykorzystywanie seksualne. To dlatego narzędzia do tropienia chronionej prawem muzyki czy filmów na platformach społecznościowych działają świetnie, w przeciwieństwie do zwykłej moderacji treści. Kolejny as w rękawie big techów to pierwsza poprawka do konstytucji, czyli ochrona wolności słowa. Tę wolność słowa udawało się rozciągać nawet na pracę algorytmów platform decydujących, co ma zobaczyć użytkownik. Prawnikom big techów udawało się przekonywać sądy, że ingerencję w algorytm można by uznać za próbę cenzury.

Lanier poszedł więc inną drogą: w odpowiedzi na wniosek o odrzucenie pozwu postarał się udowodnić, że operatorzy platform z premedytacją projektują je tak, by wywołać efekt uzależnienia. Ta argumentacja przekonała sąd i proces mógł toczyć się dalej, a potem — ławę przysięgłych (z wyjątkiem dwóch z 12 jej członków), która uznała winę firm.

„Jak sprawić, żeby dziecko nie mogło odłożyć telefonu? Trzeba sięgnąć po inżynierię uzależnienia” — tłumaczył Lanier i powoływani przez niego świadkowie. Liczne dowody na skuteczność tych praktyk można było znaleźć w wewnętrznej korespondencji big techów: „Instagram jest jak narkotyk… W zasadzie jesteśmy ­dealerami” — to z jeden z chatów w Mecie. W Snapchacie przyznawano: „Ci, którzy uzależnili się od Snapchata, nie mają miejsca na nic innego. Snap dominuje ich życie”. Z kolei w YouTubie pracownicy mieli świadomość „rosnących obaw, że zbyt długi czas przed ekranem szkodzi ­fizycznemu, emocjonalnemu i społecznemu rozwojowi nastolatków”.

Jak przykuwano nastolatki do ekranów? Ekipa Laniera wymienia kilka cech wspólnych dla wszystkich serwisów: niekończące się przewijanie treści, funkcja autoplay i zapętlanie treści, system nagród premiujących długi czas przed ekranem, spersonalizowane treści, filtry upiększające i idealizujące wygląd ciała, znikające wiadomości (w Snapchacie), system powiadomień o nowych treściach, lajkach czy komentarzach oraz krótkie formy wideo (rolki na Instagramie czy shorty na TikToku). Każdy z tych mechanizmów sprawia, że nawet gdy użytkownik na chwilę oderwie się od strumienia treści, to i tak wróci, kiedy tylko dostanie powiadomienie, że pojawiło się coś nowego. Każda z takich aktywności to dopaminowy bodziec dla mózgu. I większa widoczność naszych treści w aplikacji. Zasięgi w sieci są dziś bożkiem, a nawet sposobem na życie, bo duże zasięgi da się „zmonetyzować”. Brak zasięgów oraz brak reakcji na to, co robi użytkownik, może prowadzić do niepokoju, depresji, zaburzeń w postrzeganiu samego siebie, a wręcz do myśli samobójczych.

Podczas zeznań w sądzie szef Instagrama Adam Mosseri przekonywał, że w jego apce nie ma nic, co by uzależniało, choć przyznał: „To kwestia osobista, ale dopuszczam myśl, że można przesadzić z używaniem Instagrama”.

O tym, że mechanizmy wbudowane w Instagram są szkodliwe dla nastolatków, w Mecie wiedziano od dawna. W 2021 r. przed senacką komisją ds. ochrony konsumentów zeznawała sygnalistka Frances Haugen, była menedżerka w Facebooku. „Wybory, jakich dokonuje się w Facebooku, są katastrofalne dla naszych dzieci, dla prywatności i dla naszej demokracji” — mówiła, a potem cytowała wewnętrzne badania firmy, z których wynikało na przykład, że u 13,5 proc. brytyjskich nastolatek korzystanie z Instagrama zwiększa napływ myśli samobójczych, a u 17 proc. aplikacja zwiększyła zaburzenia konsumpcji.

Zarobić za wszelką cenę

Zarzuty stawiane przez prawników Kaley idą dalej: Meta i inne platformy, mając świadomość, że rozprowadzają szkodliwe produkty, nie zrobiły nic, by ostrzec przed nimi władze oświatowe oraz rodziców i opiekunów dzieci: „Zamiast tego pozwani z premedytacją podsycali kompulsywne korzystanie z ich platform”. Z sądowych dokumentów wynika, że jednym z celów Mety było „nasycenie szkolnych sieci”, a w YouTubie — „skupienie się na tym, by korzystanie z YouTube’a stało się codziennym nawykiem”. Jeden z byłych projektantów interfejsu w Mecie zeznał w czasie procesu: „Kiedy tam pracowałem, odnosiłem wrażenie, że Meta próbuje zwiększyć zaangażowanie, stara się zwiększyć czas, jaki ludzie poświęcają na korzystanie z ich apki, po to, by zwiększyć liczbę oczu wpatrzonych w ekran oraz czas, jaki poświęcają temu użytkownicy, co dałoby im wzrost wpływów reklamowych”.

Podczas procesu Lanier zaprezentował wewnętrzny dokument Facebooka, w którym przekonywano: „Jeśli chcemy odnieść sukces wśród nastolatków, musimy łapać ich w młodszym wieku”. W innej notatce cytowano badania, z których wynikało, że 11-latki cztery razy chętniej wracają na Instagram niż na konkurencyjne apki. Jak dowodzili prawnicy Kaley, weryfikacja wieku na platformach to fikcja, podobnie jak skuteczność narzędzi do kontroli rodzicielskiej. W trakcie procesu przedstawiono nawet wewnętrzny dokument Mety, z którego wynikało, że rodzice nastolatków nie powinni wiedzieć, jakie treści oglądają ich dzieci, bo „to by z miejsca uziemiło nasz produkt”.

O jeszcze bardziej wstrząsających pomysłach pisze w wydanej niedawno po polsku książce „Bezwzględni” Sarah Wynn-Williams, była dyrektorka ds. globalnej polityki publicznej w Mecie: „Istnieje ogromna różnica między tym, co ludzie w Facebooku mówią, a tym, co faktycznie robią, zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci. Facebook pod kryptonimem Projekt Rodzina planował nawet uruchomienie wersji platformy dla dzieci. Sheryl [Sandberg, dyrektor operacyjna Mety — red.] od czasu do czasu przypominała zespołowi do spraw polityki o ich »porażce«, obwiniając go o zmarnowaną szansę na przyciągnięcie dzieci do Facebooka. Tymczasem ona, podobnie jak większość liderów Facebooka mających młodsze dzieci, surowo ogranicza swoim pociechom dostęp do ekranów, nie mówiąc już o kontach w mediach społecznościowych”.

Pan Zuckerberg przed sądem

18 lutego w procesie Kaley zeznawał Mark Zuckerberg, występując w tej roli po raz pierwszy. Mark Lanier przygotował na ten dzień 10-metrowy kolaż złożony z setek selfie, jakie Kaley wrzuciła na Instagram. Wiele z nich było podkręcanych filtrami upiększającymi, które udostępnia platforma.

Podczas przesłuchania Lanier pytał, dlaczego serwisy Mety wpuszczają osoby poniżej regulaminowego wieku, choć w styczniu 2024 r., zeznając pod przysięgą w Kongresie, Zuckerberg twierdził, że z Instagrama korzystają tylko osoby powyżej 13 lat. Na dowód zaprezentowano wewnętrzne dane Mety: już w 2015 r. w firmie wiedziano, że 4 mln użytkowników Instagrama ma mniej niż 13 lat. Z aplikacji korzystało wtedy 30 proc. amerykańskich 10-12-latków. „Nie sądzę, byśmy wyłapali wszystkich, którzy próbowali obejść te ograniczenia, ale pan sugeruje, że nie próbowaliśmy nad tym pracować, a to nieprawda” — odpowiadał szef Mety. Lanier wyciągnął na to jeden z e-maili Nicka Clegga, byłego szefa polityki publicznej w Mecie: „Nie do obrony jest to, że mówimy, iż nie wpuszczamy na naszą platformę osób poniżej 13 lat, choć nie mamy żadnego sposobu, by to wymusić”.

Lanier argumentował, że głównym celem Mety jest zwiększanie czasu, jaki użytkownicy spędzają w serwisie, bo to przekłada się na wzrost wpływów reklamowych. Zuckerberg zaprzeczał, by ktokolwiek w firmie dostawał tego rodzaju polecenia, na co Lanier przedstawił e-mail samego Zuckerberga z 2015 r., gdzie taki cel wymieniony był na pierwszym miejscu.

W styczniu 2024 r. Mark Zuckerberg zeznawał w amerykańskim Senacie w sprawie szkodliwości platform społecznościowych. Za namową republikańskiego senatora Josha Hawleya szef Mety zwrócił się wtedy do rodziców dzieci skrzywdzonych na jego platformach: „Przepraszam za wszystko, przez co przeszliście, to okropne. Nikt nie powinien przeżywać tego, co wycierpiały wasze rodziny”. Ale od tego czasu zmieniło się wiele, a przede wszystkim władza w USA. Prezydent Donald Trump otworzył parasol ochronny nad big techami, które pomogły mu wygrać, i Zuckerberg nie musi już nikogo przepraszać.

Apki jak papierosy?

Być może jednak poszkodowane dzieci i ich rodziny doczekają się odszkodowań. Proces w sprawie Kaley zakończył się porażką Mety i YouTube’a — w sumie mają zapłacić dziewczynie 6 mln dol. Snapchat i TikTok postanowiły zawrzeć ugodę poza sądem. Meta i YouTube będą się odwoływać, ale wyrok, który zapadł, postrzegany jest jako zwiastun kolejnych orzeczeń. Co więcej, w tym samym tygodniu sąd w Nowym Meksyku uznał, że Meta naruszyła prawa konsumenckie użytkowników, i nałożył na firmę 375 mln dol. kary.

Zdaniem Katarzyny Szymielewicz, prezeski Fundacji Panoptykon, to jednak sprawa z Kalifornii jest istotniejsza. — Nareszcie rozmawiamy nie o szkodliwych treściach, tylko o szkodliwych i niebezpiecznych mechanizmach zaprojektowanych przez same platformy — wyjaśnia i wylicza: — W kolejce w USA czeka 10 tys. podobnych procesów w sprawach indywidualnych, 800 spraw wniesionych przez szkolne okręgi oraz 40 spraw wniesionych przez prokuratorów stanowych.

Zdaniem Szymielewicz sprawę Kaley można porównać do historii procesów tytoniowych. Jeszcze w latach 50. papierosy reklamowali prezenterzy w telewizji, ale dekadę później naczelny lekarz kraju wydał ostrzeżenie przed ryzykiem zachorowań na raka z powodu palenia. Papierosy uznano za produkt rakotwórczy, a koncerny tytoniowe pod koniec lat 90. musiały zawrzeć ugodę i zobowiązać się do wypłaty odszkodowań sięgających co najmniej 206 mld dol.

Nieco bardziej sceptyczny jest Jacek Mańko, asystent w Katedrze Zarządzania w Społeczeństwie Sieciowym Akademii Leona Koźmińskiego: — Chyba za wcześnie, by uważać to za „tobacco moment”. Wyroki, choć przełomowe, uderzają raczej w konkretne praktyki, a nie w fundament modelu biznesowego platform.

To wszystko dotyczy jednak rzeczywistości prawnej w USA. A co z Europą? — W UE jesteśmy w lepszej sytuacji. Nie musimy iść do sądów po odszkodowania, bo mamy regulacje rynku usług internetowych, np. Akt o usługach cyfrowych (DSA), i egzekwujące je urzędy, z Komisją Europejską na czele — tłumaczy Szymielewicz. — Decyzje KE nie są tak spektakularne jak proces z udziałem samego Zuckerberga i wyciekami wewnętrznych ­e-maili Mety. Ale to KE miesiąc temu wydała wstępną decyzję o karze dla TikToka za uzależniające funkcje tej platformy i nakazała zmianę.

Wdrożenie DSA w Polsce zawetował w styczniu prezydent Karol Nawrocki. — Na szczęście nie blokuje to działań na poziomie europejskim. Tylko przez ostatnie 1,5 roku Komisja uruchomiła 16 postępowań przeciwko 11 platformom (X; TikTok; AliExpress; Shein; Facebook i Instagram należące do Meta; Temu; Pornhub; Stripchat; XNXX oraz XVideos) — przypomina Katarzyna Szymielewicz. — DSA to jedyne na świecie prawo, które w dłuższej perspektywie ma szansę wymusić zmianę modelu biznesowego big techów. Na kampanię edukacyjną o DSA czekamy już dwa lata, podobnie jak na wdrożenie tych przepisów w Polsce. W tej sytuacji do edukacji zabraliśmy się w Panoptykonie sami. Zapraszam do lektury naszego przewodnika na panoptykon.org.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Co się stało z krzyżem Jezusa? Znaleziono trzy, ten właściwy wyłoniono dzięki testowi

Co się stało z krzyżem Jezusa? Znaleziono trzy, ten właściwy wyłoniono dzięki testowi

Dominikę bolało całe ciało, myślała, że ma raka. Usłyszała zaskakującą diagnozę

Dominikę bolało całe ciało, myślała, że ma raka. Usłyszała zaskakującą diagnozę

„Oddam ją do domu starców, tak ustaliłam z mamą!” Agnieszka doznała internetowego linczu

„Oddam ją do domu starców, tak ustaliłam z mamą!” Agnieszka doznała internetowego linczu

„Mam 34 lata i niewiele umiem, muszę zaczynać od początku”. Grzesiek nie jest jedyny

„Mam 34 lata i niewiele umiem, muszę zaczynać od początku”. Grzesiek nie jest jedyny

Ostatnie zdarzenia powinny wywołać refleksję u prezydenta. Na szali jest nasze bezpieczeństwo [OPINIA]

Ostatnie zdarzenia powinny wywołać refleksję u prezydenta. Na szali jest nasze bezpieczeństwo [OPINIA]

„Wyborcy dadzą republikanom nauczkę”. Orędzie Trumpa tego nie zmieni

„Wyborcy dadzą republikanom nauczkę”. Orędzie Trumpa tego nie zmieni

Amerykanie odwracają się od Donalda Trumpa. „To była jedna wielka ściema”

Amerykanie odwracają się od Donalda Trumpa. „To była jedna wielka ściema”

Grochal: lider PSL nie zdradzi Donalda Tuska. Karol Nawrocki właśnie to zrozumiał

Grochal: lider PSL nie zdradzi Donalda Tuska. Karol Nawrocki właśnie to zrozumiał

Dlaczego warto wybierać polskie marki biżuterii? Jakość, doświadczenie i styl

Dlaczego warto wybierać polskie marki biżuterii? Jakość, doświadczenie i styl

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Kwitnący balkon przez cały rok. Sekrety ogrodników, które naprawdę działają

Kwitnący balkon przez cały rok. Sekrety ogrodników, które naprawdę działają

2 kwietnia, 2026
Apel 18 państw. Wzywają Izrael i Hezbollah do zakończenia konfliktu

Apel 18 państw. Wzywają Izrael i Hezbollah do zakończenia konfliktu

2 kwietnia, 2026
Resort odmówił wsparcia. Trwa zbiórka, by ratować sztandar 68. Pułku Piechoty

Resort odmówił wsparcia. Trwa zbiórka, by ratować sztandar 68. Pułku Piechoty

2 kwietnia, 2026
Co się stało z krzyżem Jezusa? Znaleziono trzy, ten właściwy wyłoniono dzięki testowi

Co się stało z krzyżem Jezusa? Znaleziono trzy, ten właściwy wyłoniono dzięki testowi

2 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Zawrzało po żarcie Radosława Sikorskiego. Szef MSZ ostro o Nawrockim – Wprost

Zawrzało po żarcie Radosława Sikorskiego. Szef MSZ ostro o Nawrockim – Wprost

2 kwietnia, 2026
Wilfredo Leon i koniec kariery w reprezentacji Polski. Ważne słowa siatkarza – Siatkówka – Sport Wprost

Wilfredo Leon i koniec kariery w reprezentacji Polski. Ważne słowa siatkarza – Siatkówka – Sport Wprost

2 kwietnia, 2026
Pieniądze na net-billing. Są już dotacje z programu Mój Prąd, ale nie dla wszystkich – Biznes Wprost

Pieniądze na net-billing. Są już dotacje z programu Mój Prąd, ale nie dla wszystkich – Biznes Wprost

2 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.