-
J.D. Vance poniósł dwie porażki podczas ostatnich zagranicznych delegacji: poparcie dla Viktora Orbana i fiasko negocjacji z Iranem.
-
Eksperci wskazują, że te niepowodzenia oraz podporządkowanie polityce Donalda Trumpa mogą negatywnie wpłynąć na pozycję Vance’a w USA.
-
Obecnie notowania poparcia dla Trumpa i Vance’a spadają, a ostatnie spory z papieżem Leonem XIV pogłębiają ich problemy wizerunkowe.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Po powrocie do Waszyngtonu J.D. Vance nie ma powodów do zadowolenia. Jak wskazuje „Financial Times”, wiceprezydent USA w ostatnich dniach poniósł dwie sromotne porażki. Z czego druga może kosztować go znacznie więcej.
Zdaniem gazety poparcie dla Viktora Orbana tuż przed końcem kampanii wyborczej na Węgrzech, a także fiasko negocjacji z Iranem, mogą znacząco uderzyć w odbiór polityka w Stanach Zjednoczonych.
J.D. Vance w tarapatach. Kłody pod nogi rzuca mu Trump
– Jednym z powodów, dla których zdecydowaliśmy się wyrazić poparcie dla Orbana, nie jest to, że nie umiemy analizować sondaży. Z pewnością wiedzieliśmy, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że Viktor przegra te wybory – wskazał Vance w niedawnym wywiadzie dla Fox News.
W dalszej części wypowiedzi polityk przyznał, że powodem, dla którego poparł on Orbana, był fakt, iż węgierski premier „jest jednym z niewielu europejskich przywódców, którzy byli gotowi przeciwstawić się biurokracji w Brukseli”.
Eksperci są jednak zgodni, to nie poparcie dla odchodzącego z urzędu Orbana może pogrzebać szanse polityka na prezydenturę. Problemem jest kwestia Iranu.
„Jest całkowicie skrępowany programem prezydenta” – wskazuje Emma Ashford, analityczka think tanku Stimson Center.
Iran problemem USA. J.D. Vance „musiał” polecieć
Jak zauważa „Financial Times”, wysłanie wiceprezydenta na czele delegacji USA do Islamabadu, gdzie prowadzone były negocjacje z Iranem, postawiły Vance’a w wyjątkowo niekomfortowej sytuacji.
„Nikt rozsądny nie spodziewałby się porozumienia między USA a Iranem w ciągu jednego dnia rozmów. Wysłanie wiceprezydenta na to wydarzenie zdawało się również skazywać go na porażkę” – mówi Phil Gordon, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego wiceprezydent Kamali Harris.
W tym miejscu dziennik przypomina też, że Vance od początku był przeciwny interwencji zbrojnej USA w Iranie. Jako weteran walk w Iraku doskonale zdawał sobie sprawę, jak takie działania mogą się skończyć.
Teraz polityk sam stał się twarzą administracji, która chce ten (wywołany na własne życzenie) konflikt zakończyć.
– Poleciał na Węgry, bo chciał, poleciał do Pakistanu, bo musiał – mówi wprost Curt Mills, dyrektor wykonawczy magazynu „American Conservative”
Iran „zatrutym kielichem” dla J.D. Vance’a?
Według ustaleń „Financial Times” Trump zdecydował się na wysłanie J.D. Vance’a do Pakistanu, ponieważ grupa odpowiadająca za negocjacje z Iranem, spodziewała się, że rozmowy będą krótkie i okażą się dobrym wstępem do przyszłych porozumień.
Co gorsza, obecność wiceprezydenta USA nadała spotkaniu oficjalny charakter i pozwalała na oczekiwanie konkretnych rozwiązań.
Tymczasem Vance po 21 godzinach negocjacji musiał wyjść do mediów i przekazać informację o tym, że porozumienia między Waszyngtonem i Tel Awiwem a Teheranem zwyczajnie nie udało się osiągnąć.
– Iran podążał w naszym kierunku, dlatego myślę, że moglibyśmy powiedzieć, że mieliśmy pewne dobre sygnały, ale nie posunęły się one wystarczająco daleko (…). Naprawdę sądzę, że piłka jest po stronie Irańczyków, bo my przedłożyliśmy im wiele rozwiązań – mówił wiceprezydent USA w wywiadzie dla Fox News.
„Vance wolałby rozmawiać o Europie niż o Iranie” – uważa Curt Mills. I dodaje: „Iran rzeczywiście może być zatrutym kielichem dla Vance’a„.
Jak wskazuje dyrektor wykonawczy magazynu „American Conservative”, to, jak potoczą się rozmowy z Iranem, może zdecydować o dalszej karierze wiceprezydenta. „Jeśli faktycznie rozwiąże ten problem, będzie to miało duże znaczenie dla jego prezydentury” – podkreśla Mills.
USA. Poparcie dla Trumpa i Vance’a spada. Na horyzoncie kolejne problemy
Tymczasem, jak wskazują dane RealClearPolitics, dziś nieco poniżej 41 proc. Amerykanów ma pozytywną opinię o wiceprezydencie. Negatywnie na temat J.D. Vance’a wypowiada się blisko 51 proc. obywateli USA.
A poparcie dla republikanów na parę miesięcy przed wyborami połówkowymi może spaść jeszcze bardziej. W ostatnich dniach Donald Trump publicznie spiera się z papieżem.
Dla Partii Republikańskiej to kwestia głosów elektoratu konserwatywnych katolików, a dla Vance’a to znaczny problem wizerunkowy – polityk jest konwertytą na katolicyzm. Wielokrotnie wypowiadał się na temat swojej wiary. Teraz, mimo swoich poglądów, znów musi bronić prezydenta.
– Jeśli chodzi o nieporozumienie z Watykanem…To będzie się zdarzać od czasu do czasu. Myślę, że to co do zasady jest dobre, że papież jest orędownikiem spraw, na których mu zależy – wskazywał w wywiadzie dla Fox News.
– Z pewnością uważam, że w pewnych przypadkach najlepiej byłoby, gdyby Watykan skupił się na kwestiach moralności, kwestiach dotyczących tego, co dzieje się w Kościele katolickim, by pozwolił prezydentowi określać amerykańską politykę publiczną – podkreślił Vance.
Źródło: „Financial Times”













