Jeszcze kilka tygodni temu trudno było w to uwierzyć, ale rzeczywiście – konsekwentna praca sprawiła, że Legia Warszawa odzyskała rytm i wreszcie może nieco głębiej odetchnąć. Stołeczny klub właśnie zanotował 10. mecz bez porażki w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy.
W piątkowym (tj. 17 kwietnia) meczu warszawska drużyna pokonała 1:0 wicelidera tabeli. Zagłębie Lubin nie zdołało znaleźć sposobu na zespół kierowany przez trenera Marka Papszuna.
Legia Warszawa ograła Zagłębie Lubin. Piękny gest i słowa rodziny Jacka Magiery
Warto podkreślić, że mecz na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej odbył się równo tydzień po szokującej śmierci Jacka Magiery. Postaci, która zapisała się złotymi zgłoskami w historii Legii Warszawa. Kibice stołecznego klubu już w trakcie poprzedniej kolejki ligowej pokazali, jak ważną był postacią, były piłkarz, a później trener stołecznej drużyny.
Tym razem głos zabrała rodzina nieodżałowanej postaci polskiej piłki, a przemówił Marek Magiera – brat Jacka. Na co dzień dziennikarz Polsatu Sport, w towarzystwie najbliższych Jacka Magiery, podziękował kibicom.
Trzeba przyznać, w szczególny sposób.
Na trybunach nie zabrakło również szczególnego przekazu dla Jacka Magiery. W 18. minucie spotkania pojawiło się zdjęcie nieodżałowanej postaci z numerem 18 – a na trybunach słychać było głośne: Jacek Magiera! Jacek Magiera!
Przypomnijmy, że pracujący ostatnio jako II trener reprezentacji Polski – najbliższy współpracownik Jana Urbana, zmarł w wieku zaledwie 49 lat, podczas treningu biegowego we Wrocławiu.
Co do samego spotkania, gospodarze właśnie zanotowali 10. mecz bez porażki w ligowym wydaniu. Legia po raz ostatni przegrała 1 lutego u siebie z Koroną Kielce (1:2). Od tamtego czasu drużyna trenera Papszuna zanotowała cztery zwycięstwa i sześć remisów. A co najistotniejsze z perspektywy walki o bezpieczne utrzymanie w elicie, dzięki wygranej nad Zagłębiem, drużyna z Warszawy wskoczyła na 11. miejsce w tabeli.
Gola na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski. Trzeba jednak przyznać, że sporą pracę przy tym rzucie rożnym wykonał uderzający piłkę głową Kamil Piątkowski.
W Warszawie nastroje z pewnością są coraz lepsze z tygodnia na tydzień, biorąc pod uwagę wyniki Legii. A wspominany Jacek Magiera, który w warszawskim klubie spędził przeszło dwie dekady, na pewno z uśmiechem spoglądał z góry na sukces gospodarzy.















