Prezes PiS Jarosław Kaczyński i były premier Mateusz Morawiecki porozumieli się w czasie kolacji u europosła PiS Adama Bielana. Rozmowa trwała do bardzo późnej nocy. „Newsweek” opisuje kulisy zaskakującego porozumienia, nad którym prace zaczęły się kilka dni wcześniej w Krakowie.
W zeszłym tygodniu była potężna awantura. W tym rozmawiano przy kolacji pokoju.
Ale od początku.
— To była karczemna awantura — tak o spotkaniu najściślejszych władz PiS z minionego czwartku mówi człowiek znający dokładnie jego przebieg. W „Newsweeku” opisywaliśmy to spotkanie. Krytycy Mateusza Morawieckiego wręcz mówili o tym, że Morawieckiego nie powinno być w partii.
W poniedziałek 21 kwietnia wieczorem, aby zażegnać zaogniający się konflikt frakcji Morawieckiego z aliansem kierowanym przez europosła Tobiasza Bocheńskiego, posła Jacka Sasina, europosła Patryka Jakiego i kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka w domu Adama Bielana spotkali się Mateusz Morawiecki z Jarosławem Kaczyńskim.
I tam był już spokój. Kawa, ciasta, owoce na stole.
— Morawiecki chciał się porozumieć. Naprawdę chciał — mówi człowiek z jego kręgu. I tak też się stało. Były premier zadeklarował, że stowarzyszenie wchodzi do tworzonej w PiS rady eksperckiej.
Dwóch polityków — Joachim Brudziński i Adam Bielan — zaangażowało się w wygaszanie sporu między Kaczyńskim a Morawieckim. Kolację zorganizował Bielan, który specjalizuje się w wieczornych spotkaniach politycznych. Wielokrotnie opowiadał, jak wraz z żoną podejmowali ważnych polityków w swoim prywatnym mieszkaniu w Warszawie, by gasić spory bądź prowadzić rozmowy polityczne. Głośno było zwłaszcza o kolacji Jarosława Kaczyńskiego z Szymonem Hołownią, dziś już byłym marszałkiem Sejmu. Wówczas rozmawiano nie tylko o książkach, ale też o zaprzysiężeniu elekta Karola Nawrockiego na prezydenta.
Kolacja mająca pogodzić Kaczyńskiego z Morawieckim trwała prawie siedem godzin. Skończyła się około godz. 2 w nocy.
Nasi rozmówcy, znający ustalenia z tego spotkania przekonują, że do porozumienia ws. stowarzyszenia Rozwój Plus, założonego przez Morawieckiego zajęło… 10 minut. — Bo Morawiecki chciał się dogadać z prezesem, a nie z „maślarzami” — słyszymy od stronnika byłego premiera.
Porozumienie w PiS. Zaskakujące kulisy rozmów Kaczyńskiego z Morawieckim
Ale nie tylko dlatego. Ustalenia w czasie kolacji zapadły tak szybko, bo Mateusz Morawiecki rozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim o stowarzyszeniu w czasie spotkania w Krakowie 18 kwietnia. Czyli w dniu uroczystości rocznicy pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu. Po tych uroczystościach tradycyjnie prezes PiS spotyka się z w wąskim gronie — również z Morawieckim — w siedzibie krakowskiego PiS. W czasie tych rozmów prezes PiS i Morawiecki mieli sobie wiele wyjaśnić i wstępnie osiągnąć porozumienie, a przypieczętowane to zostało na kolacji w Warszawie u Adam Bielana.
Pomysł, aby stowarzyszenie Morawieckiego weszło do rady eksperckiej PiS, nie był zresztą nowy. Pojawił się jeszcze przed burzliwym spotkaniem prezydium Komitetu Politycznego PiS w zeszły czwartek.
Kaczyński i Morawiecki wciąż rozmawiali przy kolacji w mieszkaniu Adama Bielana, a ten już opublikował na X zdjęcie z tego spotkania. I informację, że prezesowi i byłemu premierowi udało się porozumieć. Morawiecki i Kaczyński sami mieli proponować, by upublicznić to zdjęcie. Celem było pokazanie, że spór wokół stowarzyszenia Rozwój Plus, który rozsadzał partię od środka, jest wygaszany.
Podobny cel miała wspólna konferencja Kaczyńskiego i Morawieckiego we wtorek. W samo południe prezes PiS ogłosił, że „działalność stowarzyszenia będzie prowadzona wewnątrz partii”. Posłowie należący do stowarzyszenia mają działać w radzie eksperckiej PiS. —Pozostałe działania stowarzyszenia będą w tym momencie wstrzymane. To nie oznacza, że stowarzyszenie będzie zlikwidowane — mówił prezes PiS. Kaczyński ma w najbliższej przyszłości całościowo unormować działalność stowarzyszeń w środowisku PiS.