Waldemar Bonkowski w kwietniu 2024 roku został skazany przed Sądem Okręgowym w Gdańsku za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad psem. W marcu 2021 roku polityk ciągnął czworonoga na lice za swoim samochodem, co zostało nagrane przez innego kierowcę. Zwierzę w konsekwencji zmarło.
Był senator skazany na prace społeczne. Nie wykonuje ich
Byłym senator PiS nie przyznawał się do winy przez cały proces, a po wyroku twierdził, że jest ofiarą politycznej nagonki. Skazany został na karę trzech miesięcy pozbawienia wolności oraz rok prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Do aresztu doprowadzono go w lipcu 2024 roku, jednak po miesiącu wrócił do domu, by resztę kary odbywać w ramach dozoru elektronicznego.
– Skazany miał rozpocząć odbywanie kary ograniczenia wolności niezwłocznie po zakończeniu odbywania kary pozbawienia wolności – tłumaczył PAP rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku sędzia Mariusz Kaźmierczak. Już w październiku 2024 roku Bonkowski przedstawił jednak zaświadczenie od lekarza, że nie może wykonywać prac fizycznych ze względu na stan zdrowia.
Bonkowski zwolniony z prac społecznych? Postanowienie nieprawomocne
Obrońca polityka złożył też do Sądu Rejonowego w Kościerzynie wniosek o zmianę sposobu wykonywania kary ograniczenia wolności z prac społecznych na potrącanie części wynagrodzenia za pracę. W lutym 2025 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku prawomocnie oddalił jednak ten wniosek.
Bonkowski nie ustępował i w kwietniu 2025 roku przedstawił kolejne ekspertyzy medyczne. Dowodził w nich, że wykonywanie prac społecznych naraża go na pogorszenie stanu zdrowia. – Biegli stwierdzili, że skazany cierpi na szereg chorób, które sprawiają, iż jest on trwale niezdolny do podjęcia pracy i brak jest rokowań, aby stan ten mógł ulec poprawie – przekazywał sędzia Kaźmierczak.
W reakcji na dokumenty od Bonkowskiego, sąd stwierdził, że zachodzi trwała przeszkoda w wykonywaniu kary i 13 kwietnia 2026 roku umorzył postępowanie wykonawcze. Postanowienie w tej sprawie jest nieprawomocne.














