W skrócie
-
Poparcie Donalda Trumpa spadło do 34 proc., co jest najniższym wynikiem w trakcie jego obecnej kadencji według sondażu Reuters/Ipsos.
-
Wojna USA i Izraela z Iranem oraz wzrost cen benzyny zbiegły się z gwałtownym spadkiem poparcia działań Trumpa.
-
Wśród republikanów 78 proc. popiera Trumpa, ale 41 proc. z nich nie aprobuje sposobu radzenia sobie prezydenta z kosztami utrzymania, a niezależni wyborcy częściej wskazują demokratów jako swój wybór w wyborach uzupełniających do Kongresu.
Sondaż Reuters/Ipsos wykazał, że 34 proc. Amerykanów aprobuje działania Donalda Trumpa. W poprzednim badaniu pracowni, przeprowadzonym w dniach 15-20 kwietnia, odsetek ten wynosił 36 proc.
Z sondażu wynika, że wskaźnik poparcia prezydenta Stanów Zjednoczonych spadł do najniższego poziomu w trakcie jego obecnej kadencji.
Agencja Reutera zaznacza, że większość odpowiedzi ankietowanych zebrano przed sobotnią strzelaniną podczas kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu, na której miał przemawiać Trump.
Poparcie dla Donalda Trumpa. W tle wojna z Iranem i rosnące ceny benzyny
Notowania Donalda Trumpa wśród Amerykanów spadają od czasu objęcia przez niego urzędu w styczniu 2025 roku – wówczas jego poparcie utrzymywało się na poziomie 47 proc.
Agencja Reutera podaje, że wynik ten „spadł drastycznie”, w momencie gdy 28 lutego USA i Izrael rozpoczęły wojnę z Iranem, a to doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen benzyny.
Sondaż wskazuje, że konflikt z Teheranem popiera 34 proc. Amerykanów, podczas gdy w połowie kwietnia odsetek ten wynosił 36 proc., a jeszcze wcześniej – w połowie marca – 38 proc.
Pozytywnie działania prezydenta USA w kwestii radzenia sobie z rosnącymi kosztami utrzymania ocenia 22 proc. respondentów. Dla porównania w poprzednim badaniu Reuters/Ipsos było to 25 proc.
Agencja przypomina, że podczas pierwszej kadencji Trumpa jego popularność przez długi czas oscylowała wokół 40 proc. Najnowszy odczyt jest nieznacznie powyżej najniższego poziomu poparcia z jego pierwszej kadencji, który wynosił 33 proc.
Wybory połówkowe w USA. „Decydujący wpływ”
W najnowszym badaniu uwzględniono także odpowiedzi wyborców Partii Republikańskiej. Choć większość z nich popiera Trumpa (78 proc.), to 41 proc. republikanów wyraża dezaprobatę wobec sposobu, w jaki prezydent USA radzi sobie z rosnącymi kosztami utrzymania.
Niezależni zarejestrowani wyborcy – grupa, która może mieć decydujący wpływ w listopadowych wyborach uzupełniających – pytani, kto otrzyma ich głos w wyborach do Kongresu, częściej wskazują na demokratów (34 proc.) niż republikanów (20 proc.). Co czwarty respondent stwierdził, że wciąż nie jest zdecydowany.
Zakończony w poniedziałek czterodniowy sondaż Reuters/Ipsos zebrał odpowiedzi 1269 dorosłych Amerykanów, w tym 1014 zarejestrowanych wyborców. Margines błędu wyniósł trzy punkty procentowe.














