Podczas konferencji prasowej w Sejmie prezes Jarosław Kaczyński został zapytany, czy Łukasz Mejza ma szansę znaleźć się na listach wyborczych PiS w kolejnych wyborach parlamentarnych. Odpowiedź lidera największej partii opozycyjnej była zaskakująca.
Kaczyński o Mejzie: Jestem katolikiem, mam otwarte serce
– Jestem katolikiem, jestem chrześcijaninem – powiedział Kaczyński. Chwilę później rozwinął swoją wypowiedź, tłumacząc, że wierzy w możliwość zmiany postępowania i okazania skruchy.
– Mam otwarte serce i gotowość przyjmowania skruchy i naprawy postępowania – stwierdził prezes PiS.
Takie słowa Kaczyńskiego mogą sugerować, że droga do politycznego powrotu Mejzy nie została całkowicie zamknięta, mimo wcześniejszych kontrowersji wokół polityka.
Kaczyński: Mejza zrezygnował z członkostwa w klubie PiS, to zamyka sprawę
Kaczyński przypomniał również, że Mejza sam zrezygnował z członkostwa w klubie parlamentarnym PiS. Jak zaznaczył, właśnie ten ruch miał zakończyć całą sprawę.
Wypowiedź prezesa PiS pokazuje jednak, że w partii nadal istnieje przestrzeń do powrotu dla Mejzy, ale pod warunkiem wyciągnięcia przez niego wniosków i chęci naprawy błędów.
Kaczyński zaniepokojony decyzją Morawieckiego
Podczas konferencji pojawił się także temat Mateusza Morawieckiego i jego rezygnacji z udziału w pracach Komitetu Politycznego PiS. Kaczyński przyznał, że początkowo nie traktował tej deklaracji poważnie.
– Powiedział mi jakiś czas temu, że nie będzie chodził na posiedzenia Komitetu Politycznego PiS. Potraktowałem to jako wypowiedź wynikającą z pewnego zdenerwowania – mówił lider PiS.
Jak dodał, dziś wygląda na to, że decyzja byłego premiera była przemyślana. – Bardzo mnie to martwi, ale to jego wola – podkreślił.
Zapytany o ewentualne konsekwencje wobec Morawieckiego, odpowiedział krótko: „nie”.














