-
Orangutan sumatrzański przeszedł przez specjalnie zbudowany most łączący dwa lasy i dwie populacje tych zwierząt na Sumatrze.
-
Most ma na celu umożliwienie wymiany genetycznej między populacjami orangutanów oraz ograniczenie izolacji zwierząt.
-
Po pierwszym udanym przejściu orangutana planowane jest zbudowanie pięciu kolejnych linowych mostów, z których mogą korzystać także langury, makaki i tupaje.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
A ten most wiszący to ważny ratunek dla orangutanów z wyspy Sumatra, których została resztka. To 12-14 tysięcy zwierząt na wyspie półtora raza większej od Polski. Co sprawia, że orangutan sumatrzański jest małpą zagrożoną wymarciem. Jest status to CR, czyli krytycznie zagrożony, podobnie zresztą jak w wypadku orangutana borneańskiego i orangutana tapanulieńskiego. Wszystkie trzy gatunki współcześnie żyjących orangutanów znalazły się na krawędzi w związku z wyrębem lasów, niszczeniem środowiska i polowaniami.
Niegdyś te drugie co do wielkości małpy świata o bardzo charakterystycznym, rudym futrze zamieszkiwały większe połacie Azji. W odległej przeszłości mogły mieszkać na obszarach od Chin po Indie i Jawę, ale zachowały się dzisiaj wyłącznie na dwóch wyspach – Borneo, gdzie są nieco liczniejsze i Sumatrze, gdzie ich los jest mocno niepewny.
Orangutany wymierają. Ich siedliska są poszatkowane
Poza spadkiem liczebności zwierzętom grozi też rozczłonkowanie i rozdzielenie ich populacji, co ogranicza szansę na spotkanie, wymianę genetyczną i rozwój. Grozi to chowem wsobnym, czyli zmniejszeniem się puli genetycznej poprzez krzyżowanie się osobników zbyt blisko z sobą spokrewnionych. To pociąga za sobą osłabienie organizmu, podatność na choroby i wady.
Droga z Lagan na południu Sumatry do Pagindar na północy wyspy biegnie wzdłuż zachodniego wybrzeża Sumatry, w górskim terenie leśnym pełnym wielu ważnych ekosystemów. Tutaj, w lesie Sikulaping mieszka ponad 300 orangutanów; zamieszkują one również rezerwat Siranggas niedaleko jeziora Toba w kraterze słynnego wulkanu, którego erupcja około 75 tys. lat temu była jedną z największych i najsłynniejszych w dziejach Ziemi i zmieniła życie na naszej planecie. To miejsce ważne dla małp człekokształtnych, które droga podzieliła na pół i rozdzieliła populacje zwierząt. Stąd narodził się pomysł, by temu przeciwdziałać i zbudować linowy most wiszący typu canopy biegnący nad drogą.
Most powstał, ale nikt nie wiedział, czy orangutany się nim zainteresują i czy zechcą z niego korzystać, by przejść na drugą stronę drogi. Umieszczono wokół konstrukcji fotopułapki i pozostało czekać. Wreszcie udało się! Pierwsza małpa pokonała most, co pozwoliło im znów korzystać z obu części lasu. Oto film z fotopułapki pokazujący to przejście:
„Młody samiec orangutana sumatrzańskiego skorzystał z naszego mostu w koronach drzew, aby przejść nad drogą i dotrzeć do nowego obszaru lasu deszczowego. Pewnym krokiem idzie przez most, zatrzymując się, by podziwiać widoki. Potem, rzucając ostatnie spojrzenie na swój dom za sobą, przechodzi przez ulicę. To pierwsze tego typu wydarzenie na świecie w historii orangutanów sumatrzańskich.” – czytamy w oświadczeniu SOS, czyli Sumatran Orangutan Society. Zapanowała radość, bowiem to naprawdę ważkie wydarzenie, które może mieć ogromne znaczenie dla ocalenia tych zwierząt. Skoro jednak małpa się zdecydowała pokonać most i spodobało się to jej, jest ogromne prawdopodobieństwo, że inne pójdą w jej ślady i most linowy będzie już stałą drogą przemieszczania się małp po lesie. Orangutany nie dostrzegły w nim czegoś niepokojącego i obcego. Najwidoczniej postrzegają most jako bezpieczny i utożsamiają z innymi drogami w lesie jak gałęzie, konary, liany i pnącza. A warto pamiętać, że orangutany są najcięższymi zwierzętami świata żyjącymi w koronach drzew.
„Rozwój infrastruktury i budowa drogi były konieczny dla ludzi. Łączy odizolowane wioski z lekarzami, szkołami i usługami rządowymi” – mówi Erwin Alamsyah Siregar, szef organizacji pozarządowej Tangguh Hutan Khatulistiwa (TaHuKah), w rozmowie z Associated Press. – „Ale bez interwencji orangutany zostałyby uwięzione po obu stronach”.
Jak dodaje, teraz nie ma już izolacji miejscowych ludzi, ale nie ma także izolacji orangutanów sumatrzańskich. Co więcej, z mostu linowego powinny zacząć korzystać także inne zwierzęta jak langury, makaki, tupaje, co może wydatnie zmniejszyć liczbę wypadków i rozjechanych przez samochody istot. Zwłaszcza, że po tym sukcesie TaHuKah, SOS i agencje rządowe zbudują pięć kolejnych takich mostów.














