-
W gnieździe sokołów wędrownych na kominie elektrociepłowni w Gdyni wykluły się dwa młode ptaki.
-
Narodziny można było obserwować na żywo dzięki kamerze przy gnieździe i transmisji w sieci.
-
Sokoły wędrowne coraz częściej zasiedlają miasta i objęte są programami ochronnymi i monitoringiem w Polsce.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Po wielu tygodniach wysiadywania jaj para dorosłych ptaków – samiec Ster i samica Sara – doczekała się potomstwa. To jedna z najczęściej obserwowanych par ptaków w Polsce. Nawet narodziny można było śledzić na żywo, bo przy gnieździe znajduje się kamera, a transmisja nadawana jest w sieci.
Młode urodziły się w gnieździe sokołów
Pierwsze jajo w gnieździe pojawiło się 20 marca, drugie dwa dni później. Po około 32 dniach inkubacji, 26 kwietnia wykluły się dwa młode sokoły wędrowne. To istotny moment dla ornitologów – każdy udany lęg tego gatunku ma znaczenie dla odbudowy populacji w Polsce.
Przez najbliższe tygodnie Ster i Sara będą wspólnie opiekować się pisklętami. Ich zadaniem jest nie tylko zapewnienie im ciepła, ale także regularne karmienie i ochrona gniazda przed zagrożeniami.
Kiedy młode podrosną, zostaną zaobrączkowane, żeby przyrodnicy mogli kontynuować monitorowanie polskiej populacji także po opuszczeniu gniazda. Zazwyczaj młode sokoły wędrowne zaczynają opuszczać je po około sześciu tygodniach, choć jeszcze przez pewien czas pozostają pod opieką rodziców, ucząc się samodzielności.
Historia gniazda w Gdyni rozpoczęła się w 2006 r., a pierwsze pisklę zaobserwowano tam w 2015 r. po wcześniejszej instalacji sztucznego gniazda i kamer. Początkowo konstrukcja znajdowała się wewnątrz komina i posiadała zewnętrzny podest. Zasiedliły ją pustułki, ale w okolicy stale pojawiał się także sokół. W 2009 r., przez duże zainteresowanie operatorów telefonii komórkowej, stare gniazdo rozebrano, a nowe zawieszono nieco wyżej.
Wiele sokolich gniazd znajduje się na kominach zakładów przemysłowych i wysokich budynkach większych miast nad środkową Wisłą, dolną Odrą i w górach południowej części kraju. Lokalizacje niektórych lęgowisk są utrzymywane w tajemnicy przed kłusownikami wybierającymi jaja.
Sokoły wędrowne w Polsce – jest ich coraz więcej
Udane lęgi mają ogromne znaczenie dla odbudowy populacji sokół wędrowny w Polsce. Gatunek ten przez wiele lat był na skraju wyginięcia w naszym kraju, głównie z powodu działalności człowieka, w tym stosowania szkodliwych pestycydów. Dzięki programom reintrodukcji i ochrony jego liczebność stopniowo rośnie, choć nadal uznawany jest za rzadki.
Sokoły wędrowne coraz częściej zasiedlają miasta, wybierając wysokie budynki, kominy czy wieżowce jako miejsca lęgowe, które przypominają im naturalne klify. W Polsce działają specjalne programy ochronne. „Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Zwierząt Sokół” prowadzi od lat monitoring gniazd, inicjuje obrączkowanie oraz reintrodukcję młodych ptaków do środowiska.
Ten gatunek słynie z niezwykłych zdolności łowieckich – jest jednym z najszybszych zwierząt świata. Podczas ataku nurkowego może osiągać prędkość ponad 300 km/h, co czyni go wyjątkowo skutecznym drapieżnikiem. Poluje głównie na inne ptaki, które chwyta w locie z ogromną precyzją.
W przypadku Europy w połowie XX w. gatunek prawie zupełnie wyginął. W wielu krajach prowadzone są teraz programy restytucji gatunku. W Polsce sokół objęty jest teraz ścisłą ochroną.














