Współczesne miasta ewoluują wraz z postępem technologicznym, a jednym z najważniejszych czynników kształtujących ich przyszłość jest sztuczna inteligencja. Jak AI ułatwia życie mieszkańcom Krakowa?
Wiele europejskich miast konsekwentnie wdraża rozwiązania z zakresu smart city. I tak przykładowo Barcelona rozwija zaawansowane systemy zarządzania energią i inteligentne oświetlenie uliczne, a Kopenhaga stawia na zieloną mobilność i neutralność klimatyczną. W tym europejskim „wyścigu” o miano najbardziej przyjaznego mieszkańcom miasta coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność także stolica Małopolski.
Jak zarządzać miastem?
Żeby życie w metropolii było komfortowe i zrównoważone, konieczne jest przekształcenie miast w inteligentne jednostki. A zasadniczą rolę w tej zmianie odgrywa już sztuczna inteligencja, która kształtuje kurs rozwoju smart cities i otwiera zupełnie nowe możliwości dla samorządów — od usprawnienia administracji publicznej, przez inteligentne zarządzanie ruchem, aż po analizy big data.
Smart City komunikacja w Krakowie
Foto: fot. Jan Graczyński
— Kilka lat temu podjęliśmy próbę zdefiniowania, czym w praktyce jest idea smart city dla Krakowa. Zależało nam na wypracowaniu podejścia odpowiadającego potrzebom mieszkańców. Uznaliśmy, że istotą całego przedsięwzięcia jest przede wszystkim inteligentne zarządzanie — i to właśnie od tej perspektywy rozpoczęliśmy działania — mówi Bartłomiej Węglarz, p.o. kierownika referatu ds. smart city i analizy danych z Centrum Obsługi Informatycznej Urzędu Miasta Krakowa.
Konsekwencją tego założenia było kolejne pytanie: co jest niezbędne, aby zarządzać miastem w sposób nowoczesny i efektywny? — Odpowiedź okazała się jednoznaczna. Kluczową rolę odgrywają dane — doda je.
Jednym z przełomowych kroków było zatem wdrożenie platformy wirtualizacji danych, która pozwoli integrować informacje pochodzące z różnych systemów i źródeł, tworząc spójne środowisko analityczne.
— Mówimy tu zarówno o systemach finansowych, jak i systemach obsługi mieszkańców — takich jak np. Krakowskie Centrum Kontaktu — a także o danych przestrzennych czy wszelkich informacjach związanych z funkcjonowaniem miasta i jego wewnętrznymi procesami — mówi Węglarz.
W praktyce oznaczało to stworzenie czegoś na kształt scentralizowanej hurtowni danych. Dobrym przykładem wykorzystania tego rozwiązania jest Krakowskie Centrum Kontaktu — miejska infolinia dla mieszkańców. Jak tłumaczy Węglarz, to miejsce, do którego trafiają różne zgłoszenia: od pomysłów i sugestii, po informacje o usterkach w mieście, takich jak niedziałające oświetlenie czy powalone drzewa. — Wszystkie te dane są integrowane w ramach wspomnianej platformy, co pozwala na ich szybką analizę i skuteczne reagowanie na potrzeby mieszkańców — dodaje.
Internet rzeczy
Jednym z kluczowych obszarów transformacji miasta jest transport. Dzięki systemom zarządzania ruchem opartym na analizie danych możliwe jest dostosowywanie sygnalizacji świetlnej do aktualnego natężenia ruchu, co przekłada się na mniejsze korki i płynniejsze przemieszczanie się po mieście.
— W Krakowie od ponad roku funkcjonuje system oparty na sztucznej inteligencji. Umożliwia bieżące monitorowanie i analizę wjazdów do strefy w czasie rzeczywistym. Pozwala na automatyczne rozpoznawanie tablic rejestracyjnych pojazdów oraz ich weryfikację na podstawie tzw. białej listy, czyli bazy pojazdów uprzywilejowanych i uprawnionych do wjazdu. Dzięki temu możliwe jest natychmiastowe ustalenie, czy dany pojazd znajduje się w strefie zgodnie z obowiązującymi zasadami. System nie tylko rejestruje ruch, ale także analizuje aktualny status pojazdów, co znacząco usprawnia egzekwowanie przepisów i zwiększa skuteczność kontroli — mówi Węglarz.
Miasto inwestuje również w rozwiązania związane z ochroną środowiska. Systemy monitorowania jakości powietrza, inteligentne zarządzanie energią w budynkach publicznych czy rozwój infrastruktury dla transportu niskoemisyjnego to działania, które wpisują się w szerszą strategię zrównoważonego rozwoju. Wdrażane są także innowacyjne projekty wykorzystujące internet rzeczy (IoT), pozwalające na bardziej efektywne gospodarowanie zasobami, jak np. inteligentny system zarządzania siecią w Wodociągach Miasta Krakowa.
— Jeśli spojrzymy na skalę krajową, jest to rozwiązanie innowacyjne — jedno z nielicznych, a być może nawet jedyne tego typu w Polsce. W Krakowie funkcjonuje bowiem zaawansowana, „usieciowiona” infrastruktura wodociągowa, wyposażona w tysiące czujników rozmieszczonych w całym systemie. Zbierane w ten sposób dane są na bieżąco analizowane, co pozwala nie tylko monitorować pracę sieci, ale również przewidywać potencjalne awarie z wyprzedzeniem. System identyfikuje wszelkie anomalie — takie jak nietypowe zmiany ciśnienia czy przepływu — dzięki czemu możliwa jest szybka reakcja i ograniczenie strat — ocenia Węglarz.
— W mieście wdrożono rozwiązania oparte na technologii internetu rzeczy (IoT). Obejmują one m.in. zintegrowaną sieć inteligentnych wodomierzy, czyli urządzeń mierzących zużycie wody, które są połączone z systemem i przekazują dane w sposób zdalny. Dzięki temu odczyty nie wymagają już fizycznych wizyt ekip technicznych — dodaje.
Oszczędność czasu
Jednym z bardziej innowacyjnych elementów rozwoju inteligentnego miasta w Krakowie jest koncepcja tzw. wirtualnego urzędnika.
Działa ona z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Wystarczy zadać pytanie — pisemnie lub głosowo — a system od razu podaje potrzebne informacje i wskazuje, co trzeba zrobić dalej.
Aplikacja jest dostępna na telefonach i można z niej korzystać o każdej porze. Obsługuje różne sprawy, np. związane z działalnością gospodarczą czy sprawami mieszkańców, a dodatkowo działa w kilku językach. Poprawia to kontakt z urzędem i oszczędza czas. Zamiast samodzielnie szukać informacji na stronach internetowych, użytkownik dostaje gotową odpowiedź.
Co dalej?
Plany Krakowa w obszarze smart city koncentrują się na jeszcze szerszym wykorzystaniu nowoczesnych technologii — w szczególności automatyzacji i robotyzacji procesów wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Już dziś w urzędzie funkcjonują rozwiązania oparte na tzw. robotach programowych, które wspierają m.in. obszary finansów i podatków. Ich wdrożenie znacząco zwiększyło efektywność pracy zespołów, automatyzując powtarzalne zadania i przyspieszając obsługę procesów administracyjnych.
Kolejnym kierunkiem rozwoju jest intensyfikacja wykorzystania sztucznej inteligencji i zaawansowanej analityki danych, szczególnie w kontekście optymalizacji ruchu miejskiego. Dotyczy to zwłaszcza transportu publicznego, gdzie celem jest jeszcze lepsze dopasowanie rozkładów jazdy i organizacji ruchu do rzeczywistych potrzeb mieszkańców oraz aktualnych warunków na drogach.
— Jednym z najbardziej ambitnych projektów, który jest już w trakcie realizacji, jest budowa tzw. cyfrowego bliźniaka miasta. To zaawansowany system — a właściwie ekosystem połączonych ze sobą systemów — który umożliwia stworzenie cyfrowego modelu Krakowa. Obejmuje zarówno wizualizację miasta w przestrzeni dwu— i trójwymiarowej, jak i integrację danych pochodzących z wielu źródeł — ocenia Węglarz.
Największą wartością cyfrowego bliźniaka są jednak jego możliwości analityczne. System pozwala nie tylko odwzorować aktualny stan miasta, ale także symulować różne scenariusze w bezpiecznym, wirtualnym środowisku. W praktyce oznacza to możliwość testowania decyzji jeszcze przed ich wdrożeniem. Na przykład w obszarze transportu można — wykorzystując dane historyczne, informacje o natężeniu ruchu, warunkach pogodowych czy planowanych wydarzeniach — prognozować, jak będzie kształtował się ruch w określonym miejscu i czasie. System może także uwzględniać dane zbierane w czasie rzeczywistym, pochodzące m.in. z kamer na skrzyżowaniach, pętli indukcyjnych czy aplikacji mobilnych.
— Dzięki temu możliwe staje się przeprowadzanie symulacji konkretnych sytuacji — takich jak czasowe zamknięcie ulicy czy organizacja dużego wydarzenia masowego — i sprawdzenie, jak wpłynie to na ruch w różnych częściach miasta. Przykładowo, można przewidzieć konsekwencje koncertu w Tauron Arenie Kraków dla układu komunikacyjnego i odpowiednio wcześniej zaplanować działania minimalizujące utrudnienia — zaznacza Węglarz.



