Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Marcin Romanowski ma przebywać w Naddniestrzu? Rząd Mołdawii zabrał głos

Marcin Romanowski ma przebywać w Naddniestrzu? Rząd Mołdawii zabrał głos

13 sierpnia, 2026
Sa z klasy średniej i żyją ponad stan. Magdalena: rozrzutność to moje drugie imię

Sa z klasy średniej i żyją ponad stan. Magdalena: rozrzutność to moje drugie imię

13 sierpnia, 2026
Trwa susza na Dunaju. Kolejny kraj Europy chce wyłączyć elektrownię jądrową

Trwa susza na Dunaju. Kolejny kraj Europy chce wyłączyć elektrownię jądrową

13 sierpnia, 2026
Wojna na Ukrainie. ONZ alarmuje w sprawie ofiar. Rosja zaostrza kurs

Wojna na Ukrainie. ONZ alarmuje w sprawie ofiar. Rosja zaostrza kurs

13 sierpnia, 2026
Inflacja w Polsce w górę. Powodem paliwa, ale nie tylko – Biznes Wprost

Inflacja w Polsce w górę. Powodem paliwa, ale nie tylko – Biznes Wprost

13 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Marcin Romanowski ma przebywać w Naddniestrzu? Rząd Mołdawii zabrał głos
  • Sa z klasy średniej i żyją ponad stan. Magdalena: rozrzutność to moje drugie imię
  • Trwa susza na Dunaju. Kolejny kraj Europy chce wyłączyć elektrownię jądrową
  • Wojna na Ukrainie. ONZ alarmuje w sprawie ofiar. Rosja zaostrza kurs
  • Inflacja w Polsce w górę. Powodem paliwa, ale nie tylko – Biznes Wprost
  • Dlaczego na Bielanach w Warszawie śmierdzi? MPO odpowiada
  • Włochy. Wulkan Etna aktywny. Lotnisko w Katanii zamknięte
  • Pogoda w Polsce. Upał do 39 stopni, potem gwałtowne ochłodzenie
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Ilu ludzi naprawdę może utrzymać Ziemia? Odpowiedź nie jest wygodna
Ilu ludzi naprawdę może utrzymać Ziemia? Odpowiedź nie jest wygodna
Klimat

Ilu ludzi naprawdę może utrzymać Ziemia? Odpowiedź nie jest wygodna

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości2 maja, 2026

  • Opublikowane badanie wskazuje, że przy obecnym zużyciu zasobów zrównoważona liczba ludności to około 2,5 mld, podczas gdy obecna populacja wynosi około 8,3 mld.

  • Według modelu opisanego w pracy maksimum liczby ludzi, jakie może wytrzymać planeta pod silną presją, to 11,7–12,4 mld osiągane w latach 2067–2076, jednak jest to poziom niestabilny.

  • Autorzy podkreślają, że problemem jest relacja między liczbą ludzi a wzorcem zużycia zasobów, a nie sama liczba ludzi rozumiana w oderwaniu od stylu życia i nierówności.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Pytanie, ilu ludzi może utrzymać planeta, wraca regularnie od dekad. Zwykle kończy się sporem, bo wszystko zależy od tego, co właściwie liczymy: samą liczbę ludzi, ich poziom życia, dostęp do technologii, skalę nierówności, a może tempo niszczenia środowiska. Zespół kierowany przez Coreya Bradshawa z Flinders University postanowił podejść do sprawy inaczej i oprzeć się nie na scenariuszach politycznych czy technologicznych, lecz na samych danych o zmianach liczby ludności w długim okresie.

Autorzy przeanalizowali szeregi danych o populacji od 1800 do 2023 r. i sprawdzili zależność między liczbą ludzi a tempem wzrostu populacji. Według ich modelu przez długi czas działał efekt samonapędzający: im więcej było ludzi, tym szybciej rosła populacja. To miało wynikać z poprawy warunków życia, rozwoju techniki, medycyny, rolnictwa i transportu, a przede wszystkim z dostępu do paliw kopalnych, które pozwoliły obejść wcześniejsze ograniczenia środowiskowe.

Według badaczy ten mechanizm zaczął się załamywać w połowie XX w. Około 1962 r. świat wszedł w fazę, w której dalszy wzrost liczby ludności nie przekładał się już na szybszy przyrost, lecz przeciwnie, tempo wzrostu zaczęło spadać wraz ze wzrostem populacji. Autorzy nazywają to „negatywną fazą demograficzną”. Nie oznacza ona, że ludzi już ubywa, lecz że system przestał działać tak, jak w epoce gwałtownego wzrostu napędzanego tanią energią i ekspansją gospodarczą.

Maksimum to nie to samo co liczba bezpieczna


Najistotniejszy fragment pracy dotyczy dwóch progów. Pierwszy to teoretyczne maksimum, czyli liczba ludzi, przy której wzrost populacji ostatecznie wyhamuje do zera. Model zespołu Bradshawa wskazuje tu przedział 11,7 do 12,4 mld ludzi, osiągany mniej więcej między 2067 a 2076 r. To górny pułap systemu działającego pod bardzo silną presją.

Drugi próg, znacznie niższy, autorzy uznają za bardziej zbliżony do długoterminowo zrównoważonej pojemności planety. Ich szacunek to około 2,5 mld ludzi. Ta liczba ma pokazać skalę rozjazdu między tym, ile zasobów potrafią odtwarzać systemy podtrzymujące życie, a tym, ile dziś realnie zużywamy. Badacze podkreślają, że obecny model cywilizacyjny podtrzymywany jest przez sztuczne „dopłacanie” do wzrostu paliwami kopalnymi, które zwiększają wydajność rolnictwa, transportu i całej gospodarki, ale jednocześnie osłabiają warunki dalszego trwania tego systemu.

Maksimum biologiczne czy fizyczne nie jest tym samym, co poziom pozwalający żyć w stabilny sposób bez dalszego niszczenia gleb, wód, klimatu i bioróżnorodności. Właśnie dlatego autorzy piszą nie tylko o liczbie ludzi, ale też o standardzie życia, tempie konsumpcji i tym, jak gospodarki ignorują regeneracyjne granice przyrody.

Nie chodzi o prostą deklarację, że „Ziemia może utrzymać tylko 2,5 mld ludzi”, lecz o stwierdzenie, że przy obecnym stylu produkcji i konsumpcji ludzkość żyje ponad stan planety. Autorzy przypominają, że globalny ślad ekologiczny przekracza biopojemność Ziemi od 1970 r., a więc od ponad pół wieku zużywamy więcej, niż system jest w stanie długoterminowo odtworzyć.

Paliwa kopalne jako kredyt, który trzeba spłacić


W ujęciu autorów paliwa kopalne nie są po prostu dodatkowym źródłem energii. To mechanizm, który pozwolił ludziom chwilowo zwiększyć „pojemność” planety, bo umożliwił produkcję nawozów, rozwój przemysłu, masowego transportu, urbanizacji i medycyny. Problem w tym, że ten wzrost został kupiony kosztem przyszłości. Zamiast trwale zwiększyć możliwości Ziemi, paliwa kopalne zamaskowały zużywanie zasobów i pogłębiły kryzys klimatyczny.

Autorzy twierdzą też, że zmiany klimatu, całkowita emisja i ślad ekologiczny są w ich modelu silniej wyjaśniane przez sam wzrost populacji niż przez wzrost konsumpcji na osobę. To jeden z bardziej kontrowersyjnych wniosków pracy, bo w debacie o klimacie zwykle większy nacisk kładzie się na nierówną odpowiedzialność poszczególnych grup społecznych i państw. Badanie nie neguje tych nierówności, ale sugeruje, że skala populacji sama w sobie pozostaje potężnym czynnikiem presji środowiskowej.

Równocześnie sami autorzy zaznaczają, że pojęcie „pojemności” wobec ludzi jest politycznie i etycznie trudne. Nie wszyscy zużywają tyle samo, nie wszyscy mają ten sam dostęp do zasobów, a rozmowy o „kontroli populacji” bywają obciążone rasizmem, ableizmem i historią przemocy. To ważne zastrzeżenie, bo bez niego tego typu prace bardzo łatwo stają się paliwem dla uproszczeń albo brutalnych recept. W tekście badania wyraźnie zaznaczono, że problemem jest relacja między liczbą ludzi a wzorcem zużycia zasobów, a nie sama liczba ludzi rozumiana w oderwaniu od nierówności i stylu życia.

Co z tego wynika


Ta praca nie mówi, że świat wkrótce „załamie się” przy konkretnej liczbie mieszkańców. Nie dowodzi też, że istnieje jedna obiektywna i bezdyskusyjna granica, po przekroczeniu której wszystko przestaje działać. To model oparty na danych historycznych i określonych założeniach. Jego autorzy sami podkreślają, że globalne zjawiska, od zmian klimatu po kryzysy polityczne i technologiczne, mogą zmienić trajektorię populacji szybciej lub wolniej, niż zakłada ich równanie.

Jednocześnie praca dobrze pokazuje coś, o czym nauka mówi od dawna, ale zwykle rozbija to na osobne wątki: demografię, klimat, zużycie surowców, wymieranie gatunków, degradację gleb, kryzys wodny. Tutaj wszystko zostaje spięte jedną tezą. Dzisiejsza liczba ludzi i dzisiejszy sposób organizacji gospodarki nie są neutralne wobec systemów podtrzymujących życie. To nie jest przyszły problem. To stan obecny.


Nawet 200 milionów ludzi będzie zmuszonych do opuszczenia domów przez konsekwencje kryzysu klimatycznegoUnsplash


Warto też zauważyć, że prognoza Bradshawa nie jest tożsama z projekcjami ONZ. Organizacja Narodów Zjednoczonych przewiduje obecnie dalszy wzrost populacji przez kolejne dekady i szczyt około 10,3 mld w połowie lat 80. XXI w. Badanie z Environmental Research Letters lokuje możliwy szczyt wyżej, bliżej 11,7 do 12,4 mld, ale jednocześnie twierdzi, że poziom długoterminowo zrównoważony jest znacznie niższy. To zasadnicza różnica między prognozą demograficzną a pytaniem o to, co planeta może utrzymać bez dalszego pogarszania warunków życia.

Najciekawsze w tym badaniu nie jest więc samo kontrowersyjne 2,5 mld. Bardziej uderzająca jest diagnoza, że nowoczesne społeczeństwa od dawna działają tak, jakby ograniczenia regeneracyjne nie istniały, bo przez pewien czas można je było zasłonić energią z paliw kopalnych. Autorzy nie proponują prostego rozwiązania. Piszą raczej, że bez gruntownej zmiany sposobu korzystania z ziemi, wody, energii i bioróżnorodności Ziemia nie utrzyma stabilnie ani przyszłej populacji, ani nawet obecnej.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Trwa susza na Dunaju. Kolejny kraj Europy chce wyłączyć elektrownię jądrową

Trwa susza na Dunaju. Kolejny kraj Europy chce wyłączyć elektrownię jądrową

Dlaczego na Bielanach w Warszawie śmierdzi? MPO odpowiada

Dlaczego na Bielanach w Warszawie śmierdzi? MPO odpowiada

Erupcja słynnego wulkanu w Europie. Tłumy turystów, niektórzy w klapkach

Erupcja słynnego wulkanu w Europie. Tłumy turystów, niektórzy w klapkach

Pies uratował domowników przed jadowitym wężem

Pies uratował domowników przed jadowitym wężem

Krokodyle w Kenii blisko domów. Podniósł się poziom wody

Krokodyle w Kenii blisko domów. Podniósł się poziom wody

Niedźwiedzica zaatakowała Słowaka. Została zabita razem z młodymi

Niedźwiedzica zaatakowała Słowaka. Została zabita razem z młodymi

Wsyp łyżeczkę do szklanki wody. Wspiera jelita i łagodzi skoki cukru

Wsyp łyżeczkę do szklanki wody. Wspiera jelita i łagodzi skoki cukru

Konie nie pojadą już pod Morskie Oko. Wyczekiwana zmiana w Tatrach

Konie nie pojadą już pod Morskie Oko. Wyczekiwana zmiana w Tatrach

Nietypowa interwencja policji. Pomogli małemu dzikowi, owinęli go folią

Nietypowa interwencja policji. Pomogli małemu dzikowi, owinęli go folią

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Sa z klasy średniej i żyją ponad stan. Magdalena: rozrzutność to moje drugie imię

Sa z klasy średniej i żyją ponad stan. Magdalena: rozrzutność to moje drugie imię

13 sierpnia, 2026
Trwa susza na Dunaju. Kolejny kraj Europy chce wyłączyć elektrownię jądrową

Trwa susza na Dunaju. Kolejny kraj Europy chce wyłączyć elektrownię jądrową

13 sierpnia, 2026
Wojna na Ukrainie. ONZ alarmuje w sprawie ofiar. Rosja zaostrza kurs

Wojna na Ukrainie. ONZ alarmuje w sprawie ofiar. Rosja zaostrza kurs

13 sierpnia, 2026
Inflacja w Polsce w górę. Powodem paliwa, ale nie tylko – Biznes Wprost

Inflacja w Polsce w górę. Powodem paliwa, ale nie tylko – Biznes Wprost

13 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Dlaczego na Bielanach w Warszawie śmierdzi? MPO odpowiada

Dlaczego na Bielanach w Warszawie śmierdzi? MPO odpowiada

13 sierpnia, 2026
Włochy. Wulkan Etna aktywny. Lotnisko w Katanii zamknięte

Włochy. Wulkan Etna aktywny. Lotnisko w Katanii zamknięte

13 sierpnia, 2026
Pogoda w Polsce. Upał do 39 stopni, potem gwałtowne ochłodzenie

Pogoda w Polsce. Upał do 39 stopni, potem gwałtowne ochłodzenie

13 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.