W Święto Narodowe Trzeciego Maja prezydent Nawrocki powołał Radę Nowej Konstytucji. Chce, by treść nowej ustawy zasadniczej była gotowa do roku 2030.
Rada Nowej Konstytucji. Prezydent powołał pierwszych członków
W skład Rady w pierwszej kolejności powołani zostali były poseł Marek Jurek, konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski, były europoseł PiS prof. Ryszard Legutko, była minister sprawiedliwości Barbara Piwnik, była szefowa Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, były marszałek Sejmu Józef Zych i prof. Anna Łabno.
Z zapowiedzi rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza wiemy też, że w skład Rady mają wchodzić dodatkowo przedstawiciele klubów i kół poselskich, eksperci i osoby, które „mają różną wrażliwość, różne poglądy, różne postrzeganie kwestii dotyczących prawa, funkcjonowania prawa, też funkcjonowania dotychczasowej konstytucji”.
Podczas inauguracji Rady Nowej Konstytucji ani prezydent, ani żaden z jej członków nie zabrali głosu. W rozmowie z dziennikarzami inicjatywę prezydenta ocenił premier Donald Tusk.
– Nie ma idealnej Konstytucji, nie ma idealnych systemów politycznych. Zawsze wtedy, kiedy narody, przywódcy, instytucje państwowe przestrzegają własnego prawa, własnych politycznych też obyczajów, tradycji i kiedy rządy prawa nie są tylko pustym sloganem, sprawy idą jakoś do przodu – mówił.
– Pan prezydent dobrze wie, że ani dziś, ani jutro, ani pojutrze większości konstytucyjnej na rzecz jego pomysłów nie będzie. Chodzi raczej o polityczną grę. Moim zdaniem będzie to tylko kolejne zamieszanie, a Polska dzisiaj potrzebuje przede wszystkim stabilności – dodawał.
Julia Przyłębska w Radzie Nowej Konstytucji
Uwagę zwraca obecność Julii Przyłębskiej w nowej Radzie. Jako prezes Trybunału Konstytucyjnego zasłynęła ona wieloma kontrowersjami. Jeden z kryzysów dotyczył wygaśnięcia jej kadencji, w związku z czym grupa sędziów domagała się wyboru nowego prezesa i odmawiała orzekania pod jej przewodnictwem.
Przyłębskiej zapamiętane zostanie też przewodniczenie składowi orzekającemu, który uznał aborcję z powodu ciężkich wad płodu za niezgodną z konstytucją. Wątpliwości natury etycznej budziły też bliskie relacje Przyłębskiej z politykami PiS. Jarosław Kaczyński nazywał ją „towarzyskim odkryciem” i miał odwiedzać ją w domu, co wywoływało pytania o bezstronność.
Za Julii Przyłębskiej TK wyróżniał się też wyjątkowo niską wydajnością pracy. Wydawał znacznie mniej orzeczeń niż za poprzednich prezesów. Co do samej Przyłębskiej zgłaszano też spore wątpliwości jeszcze przed nominacją. Zarzucano jej brak odpowiednich kwalifikacji i negatywną opinię o jej pracy z 2001 roku.














