-
Paweł Kozanecki, zwany adwokatem od „trumny na kółkach”, jest ścigany przez policję listem gończym po skazaniu za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie osoby.
-
Wyrok dla Kozaneckiego ostatecznie wyniósł 1,5 roku pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia pojazdów, a sąd uznał, że przyczyną wypadku było zmęczenie i roztargnienie.
-
22 kwietnia opublikowano list gończy, ponieważ łódzki adwokat nie stawił się w terminie do odbycia kary więzienia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Na stronie policji opublikowano wydany 22 kwietnia list gończy za łódzkim adwokatem Pawłem Kozaneckim. Do tragicznego wypadku z udziałem prawnika doszło we wrześniu 2021 roku.
Kozanecki, który wracał wtedy z wesela, zjechał na przeciwny pas i doprowadził do zderzenia czołowego. W pojeździe kierowanym przez adwokata znajdowała się jego żona oraz małoletni syn.
W wypadku zginęły dwie kobiety jadące Audi, w które uderzył Kozanecki. Sprawcy kolizji i jego rodzinie nic się nie stało.
Paweł Kozanecki poszukiwany. Nie stawił się do odbycia kary
W pierwszej instancji Paweł Kozanecki dostał karę dwóch lat więzienia oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Potem wyrok został złagodzony do 1,5 roku pozbawienia wolności czteroletniego zakazu prowadzenia pojazdów.
W uzasadnieniu sąd stwierdził, że mecenas nie doprowadził do tragedii celowo i nie wykazywał brawury na drodze. Uznano, że wypadek był wynikiem zmęczenia i roztargnienia kierowcy.
Wcześniej mecenas próbował przekonywać, że wypadek był wynikiem zderzenia bezpiecznego auta oraz „trumny na kółkach”, jak nazwał Audi. Kozanecki próbował się bronić, posuwając się do stwierdzenia, że do wypadku doprowadziła urwana część od samochodu z lat 80.
Łódzki adwokat domagał się także 200 tys. zł od ubezpieczyciela Audi, którym poruszały się ofiary kolizji.
List gończy za Kozaneckim. Policja udostępniła dane
22 kwietnia za Kozaneckim został wydany list gończy „na postawie: Art. 177 § 2, Spowodowanie nieumyślnie wypadku, którego następstwem jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, poprzez naruszenie, chociażby nieumyślnie, zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym”.
W sprawie pojawiły się niejednoznaczne komunikaty. Początkowo Komenda Główna Policji przekazała, że łódzki adwokat nie stawił się do odbycia kary. Jednak później reporter Polsat News Adam Malik poinformował, iż Kozanecki nie przebywał w miejscu, w którym przebywać powinien i to policjanci mieli doprowadzić go do zakładu karnego.
– Obecnie sprawdzane są adresy miejsc, w których mógł przebywać poszukiwany mężczyzna. List gończy został wydany przez Sąd Rejonowy w Olsztynie – przekazała na antenie Polsat News podkom. Kamila Sowińska, oficer prasowa Komendanta Miejskiego Policji w Łodzi.
Z komunikatu służb wynika, że poszukiwania mężczyzny prowadzi Komisariat Policji nr 3 w Łodzi. Funkcjonariusze udostępnili także dane identyfikacyjne i kontakt dla osób, które mogłyby pomóc w ustaleniu miejsca pobytu poszukiwanego.
Zgłoszenia dokonać można poprzez formularz na stronie policji, wysyłając wiadomość email ([email protected]), zgłaszając się do najbliższego komisariatu lub dzwoniąc pod numery: 47 841 23 49, 47 841 23 50, 112 lub 997.
-
Zdewastowano kapliczki w Kalwarii Zebrzydowskiej. Policja szuka sprawców
-
Tragedia na lotnisku w Lesznie. Zginął 39-letni spadochroniarz















