-
Dziobak z gatunku Obdurodon insignis żył w Australii kilkanaście do 25 milionów lat temu i miał potężne szczęki oraz zęby w przedniej części dzioba.
-
Znaleziony obdurodon miał czaszkę podobną do współczesnego dziobaka, lecz większą, z mocniejszym zgryzem, a jego kończyny były dobrze przystosowane do pływania.
-
Obdurodon insignis zamieszkiwał zbiorniki słodkowodne z bogatą fauną i być może aktywnie polował na mniejsze zwierzęta.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
To jedne z najdziwniejszych i najstarszych ssaków, jakie żyją na świecie. Stekowce są ssakami, mają włosy na ciele i karmią młode mlekiem, ale ich dzieci lęgną się z jaj tak jak dawne gady ssakokształtne. To pewna pozostałość po przodkach, bo też historia istnienia stekowców jest bardzo długa. Co ciekawe jednak, ich krewni sprzed jeszcze 25 mln lat wyglądali już tak, jak obecne dziobaki. To obdurodony, których trzy znane gatunki mieszkały w Australii w epoce miocenu i oligocenu.
Wydawało się, że o obdurodonach wiemy sporo. Miały ciało współczesnych dziobaków i kacze dzioby, także żyły na granicy lądu i wody, by owym dziobem wybierać z dna zbiorników wodnych larwy owadów, wodne pierścienice, a także drobne skorupiaki. Tak robią dzisiejsze dziobaki.
Wymarłe dziobaki miały zęby w dziobie
„Australian Zoologist” donosi jednak o znalezieniu wymarłego dziobaka z gatunku Obdurodon insignis, który żył w południowej Australii kilkanaście do 25 milionów lat temu. Jak się okazuje, miał on w dziobie nie tylko ząb trzonowy, który znaleziono już w latach siedemdziesiątych, ale znacznie pokaźniejsze zęby w przedniej części tego dzioba. Zwierzę miało czaszkę podobną do czaszki współczesnego dziobaka, ale nieco większą, a także zęby i silniejszy zgryz. Znaleziono także kość kruczą zwierzęcia i wskazówki, że kończyny tego obdurodona były dobrze przystosowane do pływania. Pływał on równie dobrze jak obecne dziobaki i na pewno prowadził ziemnowodny tryb życia. Różniło się ono jednak od życia dzisiejszych dziobaków.
Kilkanaście milionów lat temu ten wymarły dziobak żył w środowisku bardziej zróżnicowanym niż w wypadku obecnych zwierząt. Jego miejscem zamieszkania były zbiorniki słodkowodne, w którym żyły liczne ryby dwudyszne, kostnoszkieletowe, krokodyle, żółwie, nawet słodkowodne walenie i ptaki wodne.
Nie jest wykluczone, że ten wymarły obdurodon był dziobakiem, który nie tylko zbierał drobne żyjątka wodne wygrzebane dziobem z mułu i spod kamieni, ale może także aktywnie polował na jakieś niewielkie zwierzęta. Jak czytamy w badaniach, możliwe jest, że pierwotnym preferowanym siedliskiem Obdurodon insignis były obszary poza dużymi jeziorami i rozległymi zbiornikami wodnymi, a zatem prawdopodobnie strumienie, powszechnie wykorzystywane obecnie przez współczesnego dziobaka.
Z trzech znanych dotąd gatunków wymarłych obdurodonów to właśnie Obdurodon insignis został odkryty jako pierwszy, w 1975 r. na pustyni Tirari w Australii Południowej. Obdurodon dicksoni został opisany w 1992 r. na podstawie znalezisk z lat osiemdziesiątych w Riversleigh w stanie Queensland. Najnowszym gatunkiem jest Obdurodon tharalkooschild opisany w 2013 r. Nazywa się go czasem „dziobakzillą”, gdyż był ogromny. Dwukrotnie większy od współczesnego dziobaka australijskiego.














