-
Puszcza Solska na Lubelszczyźnie, będąca ostoją głuszca, od kilku dni płonie, co stanowi poważne zagrożenie dla tego gatunku w Polsce.
-
Głuszce w tym czasie wyprowadzają roczny lęg, a pożar może zniszczyć ich gniazda i pokarm dla piskląt, których samodzielność uzyskiwana jest dopiero jesienią.
-
Skala zniszczeń Puszczy Solskiej i wpływ pożaru na gatunki rzadkich ptaków, w tym głuszca, będzie oceniona po zakończeniu pożaru.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Głuszec jest wspaniałym i efektownym ptakiem. Samiec osiąga metr długości i prawie półtora metra rozpiętości skrzydeł. Osiąga rozmiary sporej gęsi, a pióra ma niemal czarne z czerwonymi różami nad oczami. Szczególne wrażenie robi w czasie toków, gdy gromadzące się na polanach leśnych samce głuszców stroszą pióra, unoszą głowy i wydają niezwykle charakterystyczny dla siebie, nieco klekoczący dźwięk, podobny ciut do otwierania butelki.
Ten dźwięk jest dość złożony i pieśń godowa głuszca składa się z czterech faz, to: klapanie, trelowanie, korkowanie (odbój) i szlifowanie. Ptaki są wtedy mocno terytorialne i niekiedy agresywne, potrafią pogonić każdego, kto wejdzie na ich teren – nawet człowieka.
To jest moment, któremu głuszec zawdzięcza swa nazwę. Podczas ostatniej fazy zwanej szlifowaniem głuszce bowiem czasowo głuchną. Nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje. Powodem może być zamykanie się kanału słuchowego przez kości żuchwy z powodu podnoszenia głowy albo skrajne podniecenie samca powodujące ignorowanie przez niego bodźców zewnętrznych. Fakt głuchnięcia był wykorzystywany do podchodzenia głuszca podczas polowań.
Głuszec to wspaniały ptak lasów szpilkowych
Sama obecność głuszca w polskich lasach, nie mówiąc już o tych tokach to widowisko, o które warto walczyć. Głuszec jest bowiem gatunkiem ginącym w wielu miejscach swego występowania z racji tego, że to zwierzę reliktowe i związane głównie z lasami szpilkowymi. Głuszec lubi rozległe, stare bory o gęstym podszycie i mieszane z bogatą strukturą (rozbudowane runo i podszyt). Żywi się bowiem szpilkami drzew iglastych. Oprócz tego w jego jadłospisie pojawiają się jagody, a z kolei połykane kamienie działają w żołądku jak żarna, co pomaga w trawieniu.
Występuje zatem głównie w północnej Europie, zwłaszcza Skandynawii i Rosji oraz Białorusi i państwach nadbałtyckich: Estonii, Łotwie i Litwie. Można go jednak spotkać także w pasmach Alp, Karpat, Pirenejów i gór Szkocji. W Polsce jego zasięg obejmuje tereny karpackie i wschodnią Polskę, w tym Lubelszczyznę.
Trzeba mieć duże szczęście, aby go spotkać. A w Polsce jest to wciąż możliwe w Puszczy Augustowskiej, Solskiej czy w Karpatach. W XX w. był widywany w Puszczy Białowieskiej czy Knyszyńskiej, a także w Borach Tucholskich, Borach Dolnośląskich, gdzie dziś prowadzona jest reintrodukcja głuszca.

Oblicza się, że w Lasach Janowskich kotliny sandomierskiej oraz w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie mieszka wciąż kilkadziesiąt kogutów z haremami samic. To mniej niż w Tatrach, Gorcach i Beskidzie Sądeckim, ale Puszcza Solska jest ważnym miejscem dla przetrwania tego wspaniałego ptaka. I właśnie Puszcza Solska teraz płonie.
Pożar wybuchł akurat w sezonie lęgowym rzadkich ptaków
To może oznaczać, że głuszce ucierpią. Akurat bowiem w maju ptaki te wyprowadzają jeden jedyny lęg w roku. Składają jaja w ukrytym gnieździe w formie wyściełanego dołka w ziemi ukrytego w zaroślach. Ogień mógł zniszczyć te gniazda wtedy szans na nowy lęg już nie będzie, bowiem proces wychowania piskląt głuszca trwa dość długo. Usamodzielniają się one dopiero jesienią, a wcześniej żywią się larwami owadów i mrówkami.
Pożar ściółki może zniszczyć gniazda i pokarm piskląt. To poważne zagrożenie, zresztą Puszcza Solska jest niezwykle cennym miejscem życia gatunków ptaków nieobecnych albo rzadkich w innych miejscach Polski. To bocian czarny, puszczyk uralski, orlik krzykliwy, cietrzew, sóweczka, włochatka, dzięcioł białogrzbiety, no i głuszec.
Skala zniszczeń będzie oceniona dopiero po pożarze, ale może być ona ogromna. Wybuch ognia w okresie lęgowym ptaków to najgorszy moment, gdyż wiele ze zwierząt jest wtedy przykutych do swoich gniazd i wysiaduje jaja. Łatwo mogą zginąć i one, i lęgi, a odbudowa puszczy będzie trwała latami.















