Spór prawny dotyczący monety pamiątkowej z wizerunkiem prezydenta Donalda Trumpa może rozegrać się niebezpiecznie blisko zaplanowanych na ten rok obchodów 250-lecia Stanów Zjednoczonych. Kluczowe terminy w tej sprawie przesunęła bowiem seria proceduralnych opóźnień.
Złożony w sądzie federalnym w stanie Oregon pozew ma na celu zablokowanie wydania proponowanej monety z podobizną Trumpa, która miałaby upamiętnić półtorej wieku niepodległości kraju, przypadające na 4 lipca tego roku.
Pozew złożył Matthew Rickher, emerytowany prawnik, były pracownik służb inspekcji pocztowej oraz kolekcjoner monet. Twierdzi on, że projekt jest niezgodny z prawem i wnosi do sądu o zakaz sprzedaży monety do czasu rozstrzygnięcia sprawy. Sąd wciąż nie podjął jednak żadnej decyzji, a ostatnie wydarzenia sugerują, że orzeczenie może nie zapaść szybko.
Kolejne opóźnienia rozprawy
Sprawa opóźniła się, gdy w kwietniu Rickher złożył poprawioną wersję pozwu oraz zmodyfikowany wniosek o wstępny zakaz sądowy, czyli pilne zarządzenie mające czasowo wstrzymać emisję monet. Jak zwróciła uwagę sędzina Karin Immergut, zaktualizowane dokumenty nie zostały doręczone rządowi prawidłowo, co spowolniło postępowanie do czasu wyjaśnienia tego problemu.
Kolejne opóźnienie nastąpiło w tym tygodniu, kiedy obie strony postępowania wspólnie zwróciły się do sądu z prośbą o przesunięcie terminu odpowiedzi rządu na poprawiony pozew do czasu, aż sędzina wyda decyzję w sprawie tymczasowego zakazu. W poniedziałek Immergut przychyliła się do tego wniosku, zarządzając, że termin na odpowiedź rządu zostaje wydłużony do 21 dni po jej ostatecznym rozstrzygnięciu tego, czy produkcja monety może się rozpocząć.
Oznacza to, że decyzja w sprawie wstępnego zakazu stała się kluczowym momentem procesu, którego data coraz bardziej zbliża się do rocznicy, którą moneta ma upamiętniać.
Problem z monetą Donalda Trumpa
W pozwie zapisane jest, że planowana moneta pamiątkowa z Trumpem narusza stare prawo federalne, które zakazuje umieszczania żyjących osób na amerykańskich środkach płatniczych. Rickher wskazuje, że złota moneta z wizerunkiem Trumpa łamie przepis mówiący o tym, iż „na środkach płatniczych i papierach wartościowych Stanów Zjednoczonych może pojawiać się wyłącznie portret osoby zmarłej”.
Zgodnie z argumentacją Amerykańskiej Mennicy, moneta powinna być dopuszczona do produkcji, ponieważ jest ona specjalną monetą pamiątkową. Rickher twierdzi jednak, że nadal byłaby oficjalnym środkiem płatniczym USA, ponieważ zostałaby wybita przez mennicę i miałaby określoną wartość nominalną, co oznacza, że podlega zakazowi umieszczania żyjących osób na amerykańskich pieniądzach.
W pozwie Rickher powołuje się także na przepisy związane z obchodami 250-lecia Stanów Zjednoczonych, argumentując, że Kongres osobno zakazał umieszczania żyjących osób na monetach upamiętniających to wydarzenie. Mężczyzna zarzuca także nieprawidłowości w procesie zatwierdzania projektu — twierdzi, że członkowie federalnej komisji doradczej ds. monet wyrażali wątpliwości co do jego legalności, a nagranie wideo z tych dyskusji zostało później usunięte ze strony internetowej Amerykańskiej Mennicy.
Kampania przed świętem niepodległości
Administracja Trumpa rozpoczęła szeroko zakrojoną kampanię, dotyczącą umieszczenia nazwiska prezydenta na ważnych obiektach kultury oraz instytucjach federalnych z okazji 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych.
Jak informował „Newsweek” w marcu, federalny panel ds. sztuki zatwierdził projekty pamiątkowej złotej monety z wizerunkiem Trumpa, otwierając drogę Amerykańskiej Mennicy do wybicia monety przed obchodami święta niepodległości 4 lipca. Moneta przedstawia pochylającego się Trumpa w garniturze, z obiema dłońmi opartymi o blat. Wyraz twarzy prezydenta jest zdecydowany. Na górnej krawędzi widnieje słowo „LIBERTY” (tłum. WOLNOŚĆ), a poniżej umieszczono daty „1776-2026”. Wzdłuż dolnej krawędzi widnieje fraza „IN GOD WE TRUST” (tłum. „BOGU UFAMY”), po bokach której znajduje się 13 gwiazd symbolizujących pierwotne kolonie.
Orzekająca w sprawie sędzina Karin Immergut to sędzina federalna Sądu Okręgowego w Oregonie, mianowana na to stanowisko przez Donalda Trumpa jeszcze za czasów jego pierwszej kadencji. Przed objęciem funkcji w 2019 r. pełniła rolę prokurator federalnej stanu Oregon, a także pracowała w zespole niezależnego prokuratora Kennetha Starra przy śledztwie dotyczącym prezydenta Billa Clintona, prowadzonym w latach 90.
Immergut zwróciła na siebie uwagę opinii publicznej, gdy orzekła przeciwko próbom Trumpa wysłania Gwardii Narodowej do Portland podczas protestów przed placówką ICE. W serii orzeczeń zablokowała federalizację i rozlokowanie wojsk, uznając później, że prezydent przekroczył swoje uprawnienia.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.




